2018 XI 13 Edukacyjne tradycje wielokulturowego Bielska
Bielsk Podlaski to miasto niezwykłe od stuleci. To tu od XI wieku nieprzerwanie bije jedno ze źródeł ruskiego prawosławia. To również tutaj w złotym XVI wieku dynastia Jagiellonów decydowała o losie Wielkiego Księstwa Litewskiego i Korony Polskiej. Bielski monaster św. Mikołaja Cudotwórcy, wspierany przez miejscowe bractwo, do końca swych dni pozostał wierny prawosławiu, opierając się unii brzeskiej. Przed wojną miasto wielokulturowe i wielowyznaniowe, po wojnie jako jedno z nielicznych w Polsce również takim pozostało.
Dobrym na to przykładem jest białoruskie szkolnictwo, budowane po wojnie przez niezłomnego pedagoga i działacza oświatowego Jarosława Kostycewicza, syna miejscowego batiuszki. Szkoła podstawowa, liceum, do niedawna również gimnazjum – ten kompleks białoruskich szkół przez lata dawał podstawy wychowania i wykształcenia, któremu bliski jest język, kultura i wiara przodków. To ziarno zasiane przez Kostycewicza do dzisiaj pozwala na odważne przedsięwzięcia, jakim na początku XXI wieku były niepubliczne jednostki oświatowe o charakterze prawosławnym.
Bielska inteligencja z Bractwa świętych Cyryla i Metodego poszła za ciosem i przed ponad dziesięciu laty powołała do życia przedszkole im. św. młodzieńca Gabriela. O tym, jak bardzo to przedszkole mieszkańcom jest potrzebne, najlepiej świadczy dofinansowanie z budżetu miasta w wysokości 80 tysięcy złotych miesięcznie.
W tym samym budynku od czterech lat mieści się niepubliczna szkoła podstawowa im. św. Arcybiskupa Łukasza (Wojno-Jasienieckiego), prowadzona przez Fundację Domów Kultury Prawosławnej Diecezji Warszawsko-Bielskiej. Placówka, realizująca założenia szkolnictwa podstawowego z edukacją, religijną, narodową i międzykulturową otrzymuje od władz miasta 10 tys. złotych miesięcznie. Uczniowie uczą się tam tolerancji i poszanowania dla odmienności – niezmiennych wartości w Bielsku od wieków.
Ponad to dzieci otrzymują szeroką ofertę zajęć dodatkowych. Właśnie zakończono rekrutację do trzeciej edycji Bielskiego Uniwersytetu Dziecięcego, organizowanego wspólnie z Politechniką Białostocką. To oferta dla uczniów klas IV-VI. Nowością jest Podlaska Akademia Młodego Inżyniera, skierowana do młodzieży zainteresowanej naukami ścisłymi, technicznymi i przyrodniczymi, z której skorzystać może osiemdziesięciu siódmo- i ósmoklasistów z Bielska Podlaskiego.
W nowym roku szkolnym języka białoruskiego uczy się aż 641 dzieci, a ukraińskiego 173, czyniąc Bielsk jedynym takim miejscem na mapie Polski.

Tomasz Sulima
fot. Krzysztof Jankowski
© Fundacja im. Księcia Konstantego Ostrogskiego