W najnowszym numerze:

Parlamentarna wizyta
W Polsce z oficjalną wizytą, pierwszą na tak wysokim szczeblu, przebywał od 11 do 14 lutego przewodniczący Rady Republiki Zgromadzenia Narodowego, czyli białoruskiej izby wyższej parlamentu, odpowiednika polskiego Senatu, Michaił Miasnikowicz. Spotkał się z najwyższymi władzami Rzeczypospolitej – prezydentem Andrzejem Dudą, premierem rządu Mateuszem Morawieckim, marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim, marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim, ministrem spraw zagranicznych Jackiem Czaputowiczem, ministrem przedsiębiorczości i technologii Jadwigą Emilewicz.
Podczas powitania szefa izby wyższej parlamentu Białorusi senatorowie Platformy Obywatelskiej opuścili salę obrad. Ich postawę skrytykował marszałek Stanisław Karczewski jako zdumiewającą i niedopuszczalną, świadczącą o braku kultury politycznej.
14 lutego w Białymstoku białoruska delegacja spotkała się z wojewodą podlaskim Bohdanem Paszkowskim i marszałkiem województwa podlaskiego Arturem Kosickim, a wieczorem z przedstawicielami białoruskiej mniejszości.
– Cieszę się – mówił przewodniczący wieczorem – że mogę przebywać na ziemi podlaskiej, na której Białorusini żyli od wieków, stanowiąc istotną część społeczności.
Nasza pamięć
Nie ma wspólnej pamięci zbiorowej. Różne grupy społeczne – narodowościowe, wyznaniowe, kulturowe, zawodowe – różnie pamiętają i oceniają te same wydarzenia, osoby, słowa. Nie inaczej dzieje się z pamięcią polskiej większości i białoruskiej mniejszości. Większość, z racji samej już liczebnej przewagi, na ogół nie rozumie, czemu jej wyobrażenia nie są standardem, na ogół też brakuje wrażliwości, by zrozumieć, czym się kierują „ci inni”. Mniejszość czuje się wtedy lekceważona, wyłączana poza nawias. Pisaliśmy już kiedyś o tym w kontekście problemów z budową w Białymstoku pomnika prawosławnych ofiar zbrojnego podziemia, który ostatecznie stanął na placu cerkwi Świętego Ducha. Nieco, ale tylko nieco podobnie jest ze sprawą zbrodni „Burego”. Ocena jego działań nie przebiega wzdłuż linii większość-mniejszość, tyle że ci, którzy nazywają go bohaterem, to Polacy. Białoruska mniejszość poczuła, że nie może krzywd jej poczynionych, związanych także z upamiętnianiem ofiar, pozostawić dobrej woli polskiej większości, głównie przedstawicieli władz. Stąd projekt „Nasza pamięć”.

Aktualności:

Підляські діти роблять ляльки-мотанки 2018 XI 13
Традицією стало, що протягом цілого року діти, які вчаться української мови в садках і школах Підляшшя, мають змогу брати участь в етнографічних майстер-класах, на яких практично знайомляться з різними елементами матеріальної і духовної спадщини українського народу. Перші в цьому навчальному році зустрічі з народною культурою пройшли 28 вересня в Громадській початковій школі св. Кирила і Методія в Білостоці. Діти, які вчаться української мови, пробували змотати справжню українську ляльку-мотанку.
Edukacyjne tradycje wielokulturowego Bielska 2018 XI 13
Bielsk Podlaski to miasto niezwykłe od stuleci. To tu od XI wieku nieprzerwanie bije jedno ze źródeł ruskiego prawosławia. To również tutaj w złotym XVI wieku dynastia Jagiellonów decydowała o losie Wielkiego Księstwa Litewskiego i Korony Polskiej. Bielski monaster św. Mikołaja Cudotwórcy, wspierany przez miejscowe bractwo, do końca swych dni pozostał wierny prawosławiu, opierając się unii brzeskiej. Przed wojną miasto wielokulturowe i wielowyznaniowe, po wojnie jako jedno z nielicznych w Polsce również takim pozostało.
© Fundacja im. Księcia Konstantego Ostrogskiego