2019 II 23 Haniebny marsz
23 lutego ulicami Hajnówki ma przejść (numer będzie już zamknięty) IV Hajnowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Jego organizatorami są środowiska nacjonalistyczne. Jeden z organizatorów pierwszych marszy, do niedawna katecheta religii katolickiej, a obecnie pracownik oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku, Bogusław Łabędzki, o idei przyświecającej organizatorom, w studium TV Hajnówka mówił: – Bo taka jest idea tego święta, żeby wychowywać młode pokolenie na pewnej bazie, na pewnych wartościach, które mieli żołnierze wyklęci.
Swoje myśli Łabędzki, który w ostatnich wyborach do rady powiatu hajnowskiego, startując z listy Prawa i Sprawiedliwości, otrzymał rekordową (859) liczbę głosów, wygłaszał w obecności Sergiusza Niczyporuka, którego trzej bracia wraz matką zginęli w czasie dokonanej przez oddział Romulada Rajsa „Burego” pacyfikacji Zaleszan. Na pytanie potomka ofiar, jak ocenia uzbrojonego partyzanta, strzelającego z bliskiej odległości do dziecka, radny odpowiedział: – Sytuacja nie była jednoznaczna.
Dla organizatorów i uczestników marszów sytuacja była i jest jednoznaczna. Romuald Rajs i jego żołnierze to godni największego szacunku bohaterowie, wzór do naśladowania.
Wydarzenia z przełomu stycznia i lutego 1946 roku, kiedy to dowodzony przez Romualda Rajsa oddział spalił wsie Zaleszany, Zanie, Szpaki, Wólkę Wygonowską i Końcowiznę, mordując 79 (według innych źródeł 82), w tym 30 furmanów, prawosławnych mieszkańców dawnego powiatu Bielsk Podlasjki, zostały dokładnie zbadane i opisane. Szczególne znaczenie mają ustalenia przeprowadzonego przez prokuraturę IPN w Białymstoku śledztwa, w których czyny „Burego” zakwalifikowano jako „zbrodnię o znamionach ludobójstwa”. W prowadzonym przez trzy lata śledztwie prokurator przesłuchał 169 świadków i uwzględnił wszystkie dostępne dokumenty. Pozwoliło to – czytamy na stronie ipn.gov.pl – na uznanie wszystkich zdarzeń objętych zakresem śledztwa za zbrodnie przeciwko ludzkości, popełnione w celu wyniszczenia części obywateli polskich z powodu ich przynależności do białoruskiej grupy narodowościowej, poprzez dokonanie i usiłowanie zabójstw oraz spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, jak również dopuszczenia się poważnego prześladowania osób tej grupy przez spalenie należących do nich budynków mieszkalnych i zabudowań. Nie budzi wątpliwości, że odpowiedzialność za zbrodnię ponosi dowodzący oddziałem Romuald Rajs ps. „Bury”, który wydawał rozkazy rozstrzelania furmanów i dokonał pacyfikacji wsi białoruskich.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Eugeniusz Czykwin
© Fundacja im. Księcia Konstantego Ostrogskiego