2019 II 23 Jerzy Kalina z Pierścieniem
Gmina Juchnowiec Kościelny po raz ósmy wręczyła 16 lutego Nagrody Podskarbiego Włoszka, honorując w ten sposób wybitne osoby – to jedna kategoria. Druga kategoria to firmy, wydarzenia – trzecia, które swoim dorobkiem sprzyjają rozwojowi gminy i ją rozsławiają. Kandydatów do nagrody mogą zgłaszać wszyscy. Kapituła, tworzona z laureatów z lat poprzednich, pracująca pod kierunkiem zastępcy wójta gminy Juchnowiec Kościelny Mirosławy Jaroszuk, wyłania najpierw nominowanych do nagrody, następnie laureatów.
Wręczenie nagród odbywa się podczas gali, na którą w tym roku przybył prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski, wójt gminy Juchnowiec Kościelny Krzysztof Marcinowicz, wójtowie gmin sąsiednich, duchowni, dyrektorzy szkół, instytucji, firm, przedstawiciele stowarzyszeń – kilkaset osób. To na poziomie i z wdziękiem zorganizowana gala.
Jerzy Kalina został laureatem w kategorii „osoba”. Poproszona o laudację na jego temat Anna Radziukiewicz mówiła m.in.: – Realizacja dobrego filmu dokumentalnego wymaga mnóstwa godzin nagrań. Z tego materiału wybiera się dziesiątą albo i setną część. Jerzy Kalina to czyni.
Potrzebna jest intuicja artystyczna – Jerzy ma ją wrodzoną. Tak jak w pisaniu, by powstał dobry tekst, niezbędna jest precyzja i oszczędność słowa, tak w filmie konieczna jest precyzja słowa, kadru i dźwięku – i to zawiera twórczość Kaliny.Temat nagród Jerzego Kaliny jest być może najtrudniejszy. Otrzymał ich mnóstwo – samych Grand Prix sześć. A pierwszych i specjalnych? Nie sposób tu wymienić. Łatwiej powiedzieć gdzie je otrzymywał – m.in. w Bratysławie, Ołomuńcu, Koszycach, Kijowie, Dniepropietrowsku, Mińsku, Warszawie, Częstochowie, Łodzi, Lublinie, Liverpoolu. Myślę, że Jerzy Kalina przejdzie do historii jako ceniony w kraju i za granicą twórca filmów dokumentalnych.
Nominowani do nagrody w kategorii „osoba” – to też duże wyróżnienie – zostali Aleksy Ryżyński z białoruskiej nadnarwiańskiej wsi Wojszki i Patryk Pietrzeniak z Klewinowa. Pierwszy od 70 lat zdobi po mistrzowsku „koronkami”, „wyhaftowanymi” w drewnie okna, drzwi, narożniki i szczyty domów. Dlatego Wojszki są takie piękne! Rzeźbione przez niego listwy są zamawiane przez ludzi z całej Polski, nawet zza granicy. W dużej mierze dzięki niemu nastąpił renesans wyrezek.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Anna Radziukiewicz
fot. autorka

© Fundacja im. Księcia Konstantego Ostrogskiego