2018 X 06 Parlamentarzyści z wizytą
Grupa białoruskich parlamentarzystów na czele z Andrejem Naumowiczem przebywała w połowie września przez kilka dni w Polsce, spotykając się z przedstawicielami Sejmu. O takie spotkanie zabiegał głównie poseł Mieczysław Baszko, który grupie towarzyszył. Było to jednocześnie spotkanie Polsko-Białoruskiej Izby Handlowo-Przemysłowej.
Parlamentarzyści i towarzyszący im biznesmeni spotkali się między innymi arcybiskupem białostockim i gdańskim Jakubem, odwiedzili ławrę supraską, mieli możliwość rozmowy w siedzibie Białoruskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego w Białymstoku z przedstawicielami białoruskiej mniejszości.
Gości z Białorusi interesowała działalność kulturalna i społeczna Białorusinów w Polsce. Jej panoramę zakreślił wiceprzewodniczący BTSK dr Bazyli Siegień, mówiąc o osiągnięciach ruchu. Ale także wskazał na niepokoje Białorusinów. A dotyczą one odrodzenia polskiego nacjonalizmu – jak sformułował, przejawiające go się na Białostocczyźnie choćby w postaci organizacji marszów, upamiętniających żołnierzy wyklętych, co nie spotyka się z reakcją polskich władz, czyli oznacza akceptację takich inicjatyw. Tymczasem na Białostocczyźnie ginęli ludzie z rąk żołnierzy wyklętych tylko dlatego, że byli prawosławnymi Białorusinami.
Bazyli Siegień wspomniał też o wielu latach zabiegów, by móc pobudować pomnik prawosławnym ofiarom, którzy zginęli z rąk polskiego podziemia po drugiej wojnie, na terenie Białostocczyzny. Władze nie godziły się na taki monument. Aż wreszcie wydały zgodę na to, by mógł on stanąć, ale jedynie na terenie prawosławnej parafii. Wybrano miejsce przy cerkwi Świętego Ducha.
Może dlatego, zauważył Bazyli Siegień, tak mało ludzi przyznaje się podczas spisów powszechnych do białoruskiej przynależności. Wciąż powoduje nimi strach.
– Takie marsze nie powinny być organizowane – mówił Andrej Naumowicz, jednocześnie szef parlamentarnej komisji do spraw praw człowieka, stosunków narodowościowych i mediów. – Swój sprzeciw na ten temat wyraziłem już w 2016 roku. W tym roku moją myśl podtrzymał szef parlamentarnej komisji do spraw międzynarodowych Waraniecki.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Anna Radziukiewicz
fot. autorka

© Fundacja im. Księcia Konstantego Ostrogskiego