2018 III 26 Pieczywo i potrawy obrzędowe
Kształt obrzędowych wypieków zależał od inwencji twórczej gospodyni, najczęściej przypominały one łapę ptaka, praktykowano także mniej pracochłonne wykonanie, na placku odciskano kształt dłoni, co przypominało ślad stopy ptaka. Ciasto przyrządzano z mąki pszennej i ta tradycja zachowała się najdłużej. Zważywszy, że święto to obchodzono na głodnym przednówku, kiedy często brakowało już pszennej mąki, bocianie łapy wypiekano z tzw. ciasta prześniakowego z dodatkiem gotowanych ziemniaków bądź ciasta podpłomykowego z żytniej mąki. Bocianie łapy były przysmakiem dzieci i to głównie z myślą o nich niekiedy gospodynie wkładały do jednego z wypieków monetę. Wierzono, że dziecko, które znajdzie pieniążek, nie zazna głodu w życiu dorosłym. W dawnej wsi widmo głodu długo żyło w traumatycznych wspomnieniach. Bocianie łapy wypiekano także z myślą o przylocie wyczekiwanych z niecierpliwością ptaków, wierzono, że to zapewni im szczęśliwy powrót. W niektórych wsiach podlaskich gospodarze wkładali wypieki do bocianiego gniazda. Ptaki te cieszyły się szacunkiem wiejskiej społeczności, sądzono, że bocianie gniazdo na słomianej strzesze ochroni domostwo przed pożarem i zapewni liczne i zdrowe potomstwo. W niektórych wsiach wypiekano także z ciasta narzędzia rolnicze, najczęściej brony.
Wielkanocnym pieczywem obrzędowym była paska, zmodyfikowana, a raczej zniekształcona nazwa Paschy, to okrągła bułka drożdżowa, poświęcona w Wielką Sobotę. Kształtem nawiązywała do chlebów eucharystycznych i artosu, tak jak paschalne litery XB (Chrystus Zmartwychwstał), umieszczane centralnie na pieczywie. Zanim pojawiły się fabryczne formy, do wypieku stosowano tzw. obiczajki, wysokie obręcze z kory brzozowej, stawiane na patelnię, wcześniej na palenisko (czaryen). Paschę rosyjską przygotowywano z sera, podlaską wypiekano z ciasta drożdżowego. Gospodynie, nawet te najuboższe, przygotowując świąteczną bułkę, nie szczędziły jaj, masła, śmietany, cukru. W okresie powojennym do wypieku zaczęto dodawać rodzynki i cukier wanilinowy. Podczas wielkanocnego śniadania dzielono się paską, tak jak i jajkiem. Święconkę niesiono na cmentarz, odwiedzając groby zmarłych. Na mogiłę kładziono farbowane jajko i sypano okruchy święconej bułki. Tak rozhowlano się ze zmarłymi, dzieląc paschalną radością Zmartwychwstania.

Irena Matus
© Fundacja im. Księcia Konstantego Ostrogskiego