2017 IX 28 Patriotyzm po kleszczelowsku
Mieszkańców gminy Kleszczele nie zainteresowała propozycja nazwania dotychczasowej ulicy Generała Świerczewskiego ulicą o. Antoniego Sosnowskiego, który w opinii wielu badaczy – tak uważa m.in. mieszkający w Kleszczelach dr Mikołaj Roszczenko – był najbardziej znanym i zasłużonym synem ziemi kleszczelowskiej.
O. Antoni Sosnowski urodził się w 1775 roku w rodzinie unickiego proboszcza parafii św. Mikołaja w Kleszczelach. Choć nie studiował w renomowanych ówczesnych uczelniach, dzięki wrodzonym talentom, samoedukacji i pracowitości bardzo szybko został zauważony przez cerkiewnych zwierzchników. W wieku 30 lat, w 1804 lub 1805 roku, został proboszczem kleszczelowskiej parafii i jednocześnie kanonikiem supraskiej kapituły, która pełniła funkcję doradczej rady supraskiego biskupa. W 1810 roku powierzono mu obowiązki dziekana drohiczyńskiego i wizytatora unickich parafii tego okręgu. W 1825 roku o. Antoni jest już w Wilnie, gdzie powołano go na wileńskiego oficjała, co oznaczało powierzenie mu funkcji przewodniczącego wileńskiego metropolitarnego konsystorza. W praktyce, w sytuacji gdy wileńskim metropolitą był bardzo leciwy biskup Andrzej Hołownia, to o. Antoni administrował sprawami metropolii.
Pozwoliło mu to dokładnie zapoznać się z trudną sytuacją unickiej Cerkwi. Bolejąc nad niskim poziomem edukacji duchowieństwa o. Antoni przygotowuje i wysyła do ministra oświaty Szyszkowa i cara Mikołaja I projekt reformy duchownych szkół. Troszczy się także o sytuację materialną zepchniętego na społeczno-ekonomiczny margines unieckiego białego duchowieństwa. Procesuje się z katolickim proboszczem Kleszczel Koreckim, któremu jako unicki duchowny, z będącej jego własnością ziemi musiał płacić dziesięcinę. Proces wygrywa.
Zajęty wieloma bieżącymi sprawami o. Antoni znajduje czas na pracę naukowo-badawczą. W bibliotece supraskiego monasteru odnajduje Kijowskij Psałtir – rękopis z XIV wieku. Opracowuje genealogię książąt Czernihowskich – rękopis pracy znajduje się w zbiorach biblioteki Czartoryskich. Publikuje artykuły: „Wiadomość o prawach Kazimierza Wielkiego przetłumaczone na język cerkiewno-słowiański” i zamieszczoną w „Dzienniku Wileńskim” „Wiadomość o Statucie Wileńskim drugim powszechnie zwanym”, w której przypomina, że Statut napisany był „mową ruską”.
Choć, tak jak całe ówczesne duchowieństwo unickie, o. Antoni posługiwał się na co dzień językiem polskim, jego zainteresowania historią świadczą, że odczuwał potrzebę powrotu do ruskiej tradycji swego narodu.
Zapewne także dlatego po soborze Połockim (1839 rok) o. Antoni wraz z wiernymi kleszczelowskiej parafii powraca do wiary przodków, prawosławia.
Troszcząc się, jeszcze jako duchowny unicki, o podniesienie poziomu nauczania duchowieństwa – publikuje w języku rosyjskim tekst O sredstwach umnożenija w grekouniackom duchowieństwie proswieszczenia – zabiega o oświatę prostego ludu. Publikuje artykuł O sredstwach proswieszczenia prostogo narodu i dokonuje w tamtym czasie (lata 20. XIX wieku) rzeczy na tych terenach niebywałej. Zakłada cerkiewne szkoły w leżących w parafii kleszczelowskiej wsiach: Dobrywodzie, Kuzawie, Daszach, Czeremsze. W 1820 roku w szkołach tych uczy się łącznie 102 dzieci. Jednocześnie podnosi poziom nauczania w założonej przez jego ojca „cerkiewnej” szkole w Kleszczelach, do której uczęszcza 90 uczniów. Szkoła zasłynęła z wysokiego poziomu nauczania śpiewu cerkiewnego, a wielu jej absolwentów przyjmowało święcenia diakońskie i kapłańskie.
Zadziwiają i inne sfery aktywności o. Antoniego. Interesował się medycyną i sposobami leczenia ludności wiejskiej – w tej sprawie korespondował z Instytutem Medycznym w Petersburgu – a także etnografią i miejscowym folklorem. Zebrał i opracował pieśni śpiewane przez mieszkańców Dobrywody, część opracowania opublikowało Rosyjskie Towarzystwo Geograficzne. Walczył z alkoholizmem i utworzył w Kleszczelach pierwszą na tym terenie kasę kredytowo-zapomogową. O. Antonii zmarł w 1852 roku. Przed śmiercią prosił, by na jego pogrzebie nie było żadnych przemówień, a w szczególności, by nikt nie próbował go chwalić. Pochowany został na prawosławnym cmentarzu w Kleszczelach.
Doktor Roszczenko uważa, że pamięć o o. Antonim Sosnowskim winna być przywrócona, a jego zasługi w sferze szkolnictwa i oświaty upamiętnione nadaniem szkole w Kleszczelach jego imienia.
(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Eugeniusz Czykwin

© Fundacja im. Księcia Konstantego Ostrogskiego