Numer 9(243)    wrzesień 2005Numer 9(243)    wrzesień 2005
fot.Mirosław Matreńczyk
Cerkiew obok Greckiej
Dorota Wysocka
To miała być kaplica, o niej wiosną 1992 roku rozmawiano z władyką Sawą, wówczas ordynariuszem diecezji. Ponad dwieście rodzin z Zaścianek i Grabówki koło Białegostoku, należących do parafii w Dojlidach, narzekało na trudny dojazd do świątyni i proponowało wzniesienie niedużej cerkwi filialnej. Kupiono grunt i już w lutym 1993 roku wyświęcono tymczasową kaplicę, obsługiwaną przez duchownych od św. Eliasza. 15 czerwca tego roku erygowano jednak samodzielną parafię i poszerzono plany budowlane.
   
   Cerkiew św. Pantelejmona wita wjeżdżających do miasta Szosą Baranowicką, od strony przejścia granicznego w Bobrownikach. Z roku na rok staje się jego coraz ładniejszą wizytówką. Jesienią, gdy zabłysną na niej światła (projekt iluminacji już jest gotowy, prace sfinansuje gmina), nikt nie będzie miał co do tego wątpliwości.
   Równolegle powiększa się i krzepnie wspólnota parafialna, której budowa to wyzwanie nie mniejsze niż kładzenie cegieł.
   Na jej czele od dziesięciu lat stoi o. Anatol Szymaniuk, absolwent m.in. uniwersytetu w Atenach, doktor teologii, autor rozprawy o pentarchii jako wyrazie soborowości Kościoła.
   Pierwszym proboszczem był tutaj o. Aleksy Wojciuk, ale po dwóch latach przeniesiony został do duszpasterstwa wojskowego.
   O zdobytym w Grecji wykształceniu obecnego proboszcza wspominam nieprzypadkowo. Duch grecki subtelnie przenika bowiem mury i odbija się w działaniach parafian.
   Grekiem jest patron świątyni, lekarz uzdrawiający w imię Chrystusa, odważnie wyznający wiarę i za nią zamęczony w latach panowania cesarza Maksymiana. Jego imię początkowo brzmiało Panteleon, "we wszystkim lew", lecz swoją pracą zasłużył na jego zmianę na Pantelejmon, "we wszystkim miłosierny".
   Zewnętrzna forma nowej cerkwi, projektu architekta Michała Bałasza , może za sprawą smukłej wieży czy kształtu kopułek, wprost nie przywołuje greckich skojarzeń, ale we wnętrzu widać, że to przecież klasyczna rotunda.
   Wciąż jest tam bardzo skromnie, bizantyńskie echa są jednak wyraziściej słyszalne. Na ścianach rozwijają się liście akantu, ten sam motyw powtórzyć się ma w kamiennym ogrodzeniu, które zaczyna już otaczać cerkiewny plac.
   Kiedy pojawią się polichromie, niebanalnie pomyślany ikonostas, anałoj i panikadiło , te związki staną się jeszcze bardziej czytelne. W starożytnej Nicei (Turcja) przy ruinach cerkwi, w której odbywały się obrady Soboru Nicejskiego
   Stopniowo przybywa oryginalnych elementów wystroju. Na obitych miedzianą blachą drzwiach wejściowych zawisły na przykład odlane z brązu sceny z życia św. Pantelejmona.
   To co we wnętrzu najcenniejsze, wygląda niepozornie.
   Malutka ikona św. Pantelejmona napisana została na Świętej Górze Atos najprawdopodobniej w dziewiętnastym wieku. Ukryto w niej drobniutką cząstkę relikwii świętego, które chronione są w atoskim monasterze św. Pantelejmona. Trafiła do Zaścianek z Belgii, gdzie w rodzinie ofiarodawczyni przechowywana była od kilkudziesięciu lat.
   Liturgie w nowej świątyni, kamień węgielny pod którą poświęcono w 1997 roku, odbywają się od dwóch lat, odkąd założono ogrzewanie - przez cały rok. Cerkiew i jej otoczenie długo jeszcze pozostaną jednak placem budowy, bo parafia bogata nie jest, powoli gromadzi i z rozmysłem wydaje środki, w znacznej też mierze korzysta z ofiarności i społecznych prac członków wspólnoty.
   Na nich zawsze może liczyć. Dzięki nim działa m.in. nagłośnienie czy system alarmowy, oni wykonują wiele nieefektownych, ale niezbędnych robót. Społecznie swe obowiązki wykonuje np. kierownik budowy Sławomir Buławik i inspektor budowy Jolanta Wojciuk , wciąż aktywny jest na niej Piotr Antoniuk.
   Nie sposób wymienić wszystkich, którym należałoby publicznie podziękować. Może jeszcze od początku pełniącemu obowiązki starosty panu Anatolowi Białokozowi, czy pani Halinie Charyło . W trud budowania wchodzą kolejne grupy wiernych, bo w okolicy wciąż wyrastają nowe domy, dorasta też młode pokolenie.
   Poważnym finansowym wyzwaniem są dzwony. Trzema niedużymi parafia posługuje się od 1994 roku, teraz jednak do nowej, wysokiej na czterdzieści metrów dzwonnicy zamówiono trzy kolejne - o wadze 700, 500 i 350 kilogramów. Pięćsetkilogramowy jest darem Elżbiety i Władysława Rutkowskich , za pozostałe zapłacić jednak trzeba będzie kilkadziesiąt tysięcy złotych. Parafianie i ich proboszcz wdzięczni będą za drobną nawet pomoc pieniężną.  Co roku po parafii krążą kolędnicy
   Wznoszenie cerkwi to rzecz ważna, wokół tego dzieła ogniskuje się znaczna część energii parafian. Ale nie ca-ła, starcza jej i na inne formy aktywności.
   Przy parafii działa chór, a właściwie dwa. Z dorosłymi pracuje Jarosław Żuk , z dziećmi i młodzieżą matuszka Halina Szymaniuk. Chóry śpiewają podczas Liturgii św. (27 sierpnia po raz pierwszy całą odśpiewały dzieci), prezentują się też na festiwalach i przeglądach.
   W okresie Bożego Narodzenia domy odwiedzają grupy kolędnicze. To co otrzymują, przeznaczane jest na budowę. Czystej radości śpiewania służą za to parafialne wieczory kolęd, organizowane już trzykrotnie, od 2003 roku.
   Spotkania organizować łatwo, bo dom parafialny, wzniesiony w 1996 roku, mieści m.in. dużą, reprezentacyjną salę, w której odbywać się mogą nawet konferencje.
   Obok, w pomieszczeniu o ścianach pokrytych polichromiami przedstawiającymi gościnność Abrahama i chrzest Pański, znalazła się duża chrzcielnica. Proboszcz, greckim zwyczajem, chrzci bowiem zawsze przez zanurzenie.
   W pokojach na samym dole gospodaruje młodzież. Z nią pracuje przede wszystkim wikariusz o. Andrzej Misiejuk . Na półkach stoi kilka pucharów za osiągnięcia sportowe.
   Dom parafialny rzeczywiście skupia wiernych. Okazją jest nie tylko święto parafialne, przypadające 9 sierpnia, w dniu śmierci męczennika Pantelejmona.
   Regularnie organizowane są na przykład ogniska - duże i w mniejszych grupach.
   W tym roku udało się też po raz pierwszy zaprosić wspólne rodziców i dzieci, które są prisłużnikami lub śpiewają w chórze.
   Może stanie się to tradycją. Tak jak tradycją powinny stać się spotkania całej, bez wyjątku, wspólnoty. Dwa lata temu, w czerwcu, w przededniu jubileuszu dziesięciolecia parafii, na cerkiewnym placu ustawiono stoły. Każdy przyniósł ze sobą do jedzenia co mógł, wytoczono beczkę piwa. W dobrej atmosferze rozmawiano, tańczono. Wspomnienie tamtej kolacji wciąż jest żywe. chór pod dyrekcją matuszki Haliny Szymaniuk
   Jubileusz w ogóle był znaczącym wydarzeniem. Hasło uroczystości brzmiało "10 lat parafii - Chrystus pośród nas". Przygotowano wystawę fotograficzną, zorganizowano konkurs plastyczny "Nasza nowa cerkiew", ukazało się nowe, ładne wydanie akatystu do św. Pantelejmona i żywotu męczennika, akatyst nagrano na kasetę.
   Wierni nie mają problemów z odnalezieniem się we wspólnocie. O terminach nabożeństw, spotkań, imprez, o wszystkim co dzieje się w parafii, a czasem także o sprawach ogólniejszych, informuje "Słowo Parafialne", mała, czterostronicowa gazetka, którą od stycznia 1996 odbija się na ksero i rozdaje w cerkwi. To zwyczaj także podpatrzony przez proboszcza w greckich parafiach
   Parafia dobrze ułożyła sobie stosunki ze wspólnotą rzymskokatolicką w Grabówce. Wspólnie kilka lat temu wyświęcono krzyże - łaciński i prawosławny - w Sobolewie, a potem, gdy po serii tragicznych zdarzeń lokalna społeczność czuła się zagrożona, spotykaliśmy się razem przy krzyżu w Zaściankach, prosząc o ochronę przed nieszczęściem.
   Cerkiew wtopiła się w krajobraz okolicy - w sensie duchowym i dosłownie. Jest w nim wyrazistym akcentem. I wciąż rośnie, w wymiarze materialnym i ludzkim. Buduje się tu Dom Boży i wspólnota parafialna, które sięgają do wzorów także z odleglejszych części prawosławnego świata.
   Niedawno droga gruntowa biegnąca wzdłuż zachodniego muru została poprowadzona do Grabówki.Ułatwi jej mieszkańcom dojście i dojazd do świątyni.
   Radni zaproponowali nazwę nowej ulicy - Grecka.
   
   fot. archiwum parafii
   i Andrzej Karpowicz
   
   Z prośbą o ofiary na dzwony podajemy adres i numer konta parafii:
   Parafia Prawosławna
   św. Pantelejmona

   w Białymstoku - Zaściankach
   Szosa Baranowicka 21
   kol. Zaścianki, 15-521 Białystok
   tel. (085) 741 85 77
   Konto: PKO BP S.A.
   42 1020 1332 0000 1102 0026 4879.
   

Opinie

[1] 2005-09-17 21:30:00 talos
jestem wzruszony dziekuje
[2] 2005-09-24 18:39:00 jędrek
fajowo fajna strona

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token