Numer 4(202)    kwiecień 2002Numer 4(202)    kwiecień 2002
fot.Zbigniew Dzwonkowski
Cerkiew i parafia w Wierzchlesiu
Sergiusz Borowik
Wierzchlesie leży na północnym skraju Puszczy Knyszyńskiej, w odległości około dwunastu kilometrów od Sokółki. Według niepełnych danych wieś powstała w XVI wieku jako leśna osada "osocznicko - strelecka".
   Przydrożne krzyżeParafia prawosławna w Wierzchlesiu jest najmłodsza w sokólskim dekanacie. Liczy sobie zaledwie dziesięć lat. Ale historia cerkwi w Wierzchlesiu jest znacznie dłuższa.
   Przed unią brzeską prawosławni mieszkańcy Wierzchlesia mogli należeć do parafii w Jurowlanach lub w Ostrowiu. Od początku XVIII wieku należeli do unickiej parafii samohrudzkiej i razem z nią wrócili do prawosławia w 1839 roku.
   W 1845 r. w Wierzchlesiu żyło 405 prawosławnych (231 mężczyzn i 174 kobiet). Z podobnym stanem w 1847 r. Wierzchlesie zostało zabrane z parafii samohrudzkiej i przyłączone do parafii sokólskiej, wówczas jeszcze niewielkiej. Ale po czterech latach, w 1851 r., Wierzchlesie ponownie wróciło do parafii samohrudzkiej.
   W 1867 r. w Samohrudzie wyświęcono nowo wybudowaną cerkiew, która służy parafianom do dzisiaj. Starą cerkiew, zbudowaną w 1713 roku, rozebrano. Z części otrzymanego materiału zbudowano kaplicę na cmentarzu samohrudzkim. Z drugiej części, częściowo uzupełnionej nowym materiałem, wybudowano cerkiew w Wierzchlesiu - najliczniejszej wsi w całej parafii. Koszt budowy ponieśli mieszkańcy wsi. Cerkiew ulokowano na wzgórzu poza wsią. Miejsce to wybrano nieprzypadkowo. Na tym wzgórzu grzebano zmarłych podczas zarazy cholery w latach 1830, 1849 i 1855.
   Cerkiew miała 10 arszynów długości, 8 szerokości i 7 wysokości. Pokryto ją gontem. Wyświęcenia ku czci św. męczennicy Akiliny dokonał w 1869 roku dziekan i proboszcz sokólski, prot. Julian Sakowicz.
   W 1876 r. Wierzchlesie wraz z cerkwią i 467 parafianami ponownie przeniesiono do parafii sokólskiej.
   W sokólskiej kronice parafialnej ks. Teodor Zauściński zapisał w 1886 r. o cerkwi w Wierzchlesiu: "Zniszczona i uboga zewnętrznie i wewnętrznie. Jest pięknym przykładem przywiązania ludu do prawosławnej wiary i jednocześnie jego materialnego niedostatku". Autor kroniki podaje jednocześnie, że na wzgórzu wokół cerkwi znajduje się sporo nagrobnych krzyży. Nabożeństwa w cerkwi były sprawowane tylko okazjonalnie. Trzeba tu odnotować, że 30 września (st.st.) 1892 r. molebien w cerkwi odprawił biskup brzeski Józef (Nikodem Sokołow) - wikariusz eparchii litewskiej. Za jego pośrednictwem w 1896 r. kupiec moskiewski Iwan Koleśnikow ofiarował do cerkwi w Wierzchlesiu srebrny pozłacany krzyż naprestolny i ikonę św. męczennicy Akiliny - patronki cerkwi.
   W latach 1901-1902 wybudowano w Wierzchlesiu murowaną szkołę parafialną. Z grodzieńskiej eparchialnej rady szkolnej przeznaczono na ten cel 2509 rubli dotacji oraz bezpłatnie potrzebne drzewo budulcowe na stropy, dach i stolarkę. Mieszkańcy zobowiązali się przekazać nieodpłatnie na plac szkolny 800 sążni2 (około 2600 m2) wspólnego pastwiska oraz zwieźć wszystkie niezbędne materiały budowlane.
   W 1913 r. w Wierzchlesiu żyło 834 prawosławnych, co stanowiło prawie 51 procent wszystkich sokólskich parafian (1638 osób).
   Cerkiew wierzchleska szczęśliwie przetrwała pierwszą wojnę światową. Wracający z bieżeństwa prawosławni zastali ją tylko bardziej podupadłą, a na wzgórzu znacznie mniej krzyży. Pozostając nadal w parafii sokólskiej cerkiew pełniła podobną rolę jak przed wojną. Miejscem pochówku zmarłych nadal był sokólski cmentarz.
   Zmiany nastąpiły dopiero w 1941 roku. Opowiadał mi o nich Włodzimierz Aniśkiewicz - starosta cerkwi wierzchleskiej w latach 1962-1992. A było tak. W 1941 r. po wkroczeniu Niemców sołtysem wsi został Aleksander Arciuch - jeden z zamożniejszych gospodarzy i przedwojenny sołtys. Podobno został przeznaczony przez władze radzieckie do praktykowanej wówczas wywózki wraz z rodziną "na biełyje miedwiedi". Powiedział wówczas, że postara się, aby w Wierzchlesiu wybudowano nową cerkiew. Z jego inicjatywy sprzedano, będącą już prawie w ruinie, starą cerkiew. Ikony z niej ludzie zabrali do domów na przechowanie jeszcze przed wojną. Cerkiew kupił mieszkaniec Kuźnicy za dziesięć kwintali żyta. Zboże sprzedano, kupiono cement, z którego wykonano fundament i pustaki na ściany. W 1942 r. wybudowano cerkiew o wymiarach 11 x 8 metrów i pokryto dachówką. Świątynia stanęła na miejscu poprzedniej, na gołym, nie ogrodzonym, pagórku, na którym nie było już żadnych krzyży. Konsekracji ku czci św. męczennika Jerzego dokonał ks. prot. Jerzy Mackiewicz - dziekan sokólski, w asyście swego zastępcy ks. Sergiusza Pietraszkiewicza. W 1955 r. starostą cerkiewnym został Ignacy Szymczuk, a popieczytielem wspomniany Włodzimierz Aniśkiewicz.
   W 1958 r. dobudowano do cerkwi przedsionek (pritwor).
   W 1962 r. Włodzimierz Aniśkiewicz został wybrany starostą cerkwi.
   CerkiewJuż w 1963 r. cerkiewne wzgórze ogrodzono drewnianym parkanem - łącznie 280 metrów długości. W 1968 r. cerkiew pobielono od wewnątrz, a w 1974 r. walący się już drewniany płot zastąpiono metalowym. Ogrodzenie to kosztowało wówczas 90 tys. zł. Regularnie konserwowane stoi do dziś w doskonałym stanie.
   W 1978 r. położono tynki wewnątrz i zewnątrz cerkwi, pomalowano je, a w 1981 r. dach pokryto ocynkowaną blachą.
   Przez czternaście lat, od wyświęcenia do 1983 roku, w cerkwi odprawiano liturgię św. piętnaście razy w roku: raz w miesiącu w niedzielę, na trzeci dzień Bożego Narodzenia i Wielkanocy oraz w dzień św. Jerzego. Od 1983 r. nabożeństwa sprawowali regularnie co niedziela i w ważniejsze święta sokólscy wikariusze. Stało się tak, gdy proboszczem i dziekanem w Sokółce został, sprawujący tę funkcję do dziś, ks. mitrat Włodzimierz Misiejuk.
   I wreszcie, po 123 latach istnienia cerkwi w Wierzchlesiu, spełniło się marzenie pokoleń - utworzono samodzielną parafię. Erygował ją 23 czerwca 1992 roku arcybiskup Sawa. Pierwszym proboszczem parafii został wikariusz sokólski ks. Bazyli Ignaciuk, którego po trzech miesiącach zastąpił ks. Walerian Antosiuk. W 1996 roku parafię objął obecny proboszcz ks. Wiktor Tetiurka.
   Do parafii poza Wierzchlesiem należą wsie Łaźnisko i Suchy Hrud - razem około 95 rodzin i 240 wiernych.
   Wraz z erygowaniem parafii na ogrodzonym wzgórzu wokół cerkwi utworzono parafialny cmentarz.
   Przy ulicy, naprzeciw dróżki prowadzącej do cerkwi, stoją w ogrodzeniu dwa krzyże. Jeden, szlifowany z czarnego kamienia, ufundowali mieszkańcy wsi w intencji ochrony od wojennych bied, poświęcony został 14(1 wg st.st.) maja 1915 roku; drugi, poświęcony 18 czerwca 2000 r., ufundował archimandryta Gabriel - namiestnik supraskiego monasteru, urodzony w tej wsi, a w latach szkolnych prisłużnik w tej cerkwi.
   15 października 2001 roku w cerkwi wierzchleskiej odprawiono Liturgię św. w intencji wiernych z Wierzchlesia. Przed liturgią oświęcono ikonę Pokrow Preswiatoj Bohorodicy, przekazaną do cerkwi w imieniu ofiarodawców przez o. Gabriela.
   W bieżącym roku ta nieliczna, ale zwarta i ofiarna społeczność prawosławna będzie świętować mały jubileusz - dziesięciolecie swojej parafii i 133-lecie istnienia cerkwi na wzgórzu za wsią.
   

fot. autor

Opinie

[1] 2002-05-07 16:08:00 o.Dymitr
Bardzo lubię cerkiew i parafię w Wierzchlesiu,ale jeszcze bardziej tę w Hańczowej.Napiszcie coś o niej.Chrystos Woskresie!!!
[2] 2006-03-13 21:49:00 mariusz stasiewicz
nie jestem prawoslawny,moj ojciec byl.urodzilem sie i mieszkam w gdansku.w wierzchlesiu spedzalem wakacie bedac dzieckiem.to piekne miejsce i zyja tam wspaniali ludzie.nauczyli mnie tolerancji i zrozumienia dla wyznawcow innych religii.prosze o kontakt .mstyl@nsm.pl
[3] 2012-01-02 23:12:00 adam
W Wierzchlesiu cerkiew w środku jest po prostu przepiękna i niema piękniejszej od niej.
[4] 2012-11-10 21:52:00 Inka
Też nie jestem prawoslawna,babcia była.
Też urodziłam sie w Gdańsku a w tej wsi przed I wojną mieszkali stryjkowie mojego taty.Część wyjechała do Ameryki.
Pięknie u Was.Pozdrawiam

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token