Numer 3(237)    Marzec 2005Numer 3(237)    Marzec 2005
fot.Andrzej Karpowicz
Łemkowska cerkiew na Śląsku
Anna Radziukiewicz
Wieś Buczyna leży 120 kilometrów na zachód od Wrocławia. We wsi stoi cerkiew. Ledwie stoi. Ściany ma popękane, miejscami z wykruszonymi cegłami. Fundament też zgubił wiele kamieni. Cały system konstrukcyjny ledwie dźwiga świątynię, która - jeśli go nie wesprzeć - zwyczajnie rozejdzie się na boki, a dach runie. Wymiany domaga się posadzka, okna, drzwi, nadproża. - To chyba najpilniej potrzebująca remontu cerkiew w Polsce - mówi proboszcz parafii w Buczynie, o. Piotr Sokołowski.
   
   Przed wojną, od 1875 roku świątynia służyła niemieckim ewangelikom, od 1948 roku - prawosławnym. Tu po wojnie, na wcześniej „oczyszczonych” ziemiach, osiedlono Łemków. Wyrwano ich z Bielicznej, Izb, Brunar, Czarnej, Klimkówki, Binczarowej, Florynki. Przywieziono do wsi rozsianych w pobliżu Buczyny - Kłębowic, Nowego Dworu, Nowej Kuźni, Przesiecznej, Radwanic, Sieroszowic.
   Jak wtedy wyglądał poewangelicki kościół w Buczynie, bo w nim zaczęli gromadzić się Łemkowie na modlitwę? "Strasznie, całkiem zniszczony, gołe ceglane ściany i dziurawy dach, wymagał kapitalnego remontu. Wiele trzeba było wspólnej pracy, aby można było w nim bezpiecznie odprawiać liturgię" - zapisano w jednym z dokumentów wspomnienie świadka.
   Pierwszym proboszczem i organizatorem parafii w Buczynie był o. Wiktor Masik . Odszedł w 1958 roku.
   Za naprawianie dachu, sufitu, okien i drzwi Łemkowie zabrali się w 1954 roku. Co raz wstawiali też nowe szyby, bo im je ktoś wybijał, zacierali obraźliwe napisy na murach. I zacierali niechęć do siebie na obcej ziemi. Swoją uczciwością i pracowitością.
   Łemkowie z Buczyny i okolic jeszcze raz, w latach osiemdziesiątych, remontowali świątynię, ale nie była to próba udana.
   Teraz stanęli przed wyborem. Budować nową cerkiew - tak byłoby taniej i duży prawie hektarowy plac wokół niej na to pozwala - czy remontować starą?
   - Remontować - zdecydowali. Musimy uszanować modlitwę na tym miejscu wielu pokoleń Niemców, trwającą co najmniej od 1752 roku.
   A i dla Łemków to miejsce było namodlone.  Projekty przebudowy świątyni
   Zaproszono architekta z Białegostoku, dr. Jerzego Uścinowicza.
   Jemu też o wiele prościej byłoby zaprojektować nową cerkiew. Ratować konstrukcję cerkwi i jej wnętrze dostosować do potrzeb sprawowania prawosławnej liturgii - to były zadania dla architekta najważniejsze. Trzecie, niemal równorzędne, przenieść tu na Śląsk, oddalony od Florynki czy Izb setki kilometrów, choćby okruch tamtej Łemkowszczyzny, wyznaczonej cerkwiami niczym słupami granicznymi.
   Murowana, z zewnątrz przypominająca stodołę, poewangelicka świątynia, w koncepcji Uścinowicza, nabrała charakteru typowej łemkowskiej cerkwi. Nad dachem, oczywiście zmienionym, będzie się piętrzyć, wyniesiona na bębnie, kopuła. Kopuła też zwieńczy dzwonnicę, która zostanie dobudowana do cerkwi, tworząc z nią integralną całość.
   Wewnątrz oś pod bębnem i kopułą będzie wyraźnie wyznaczać pionową orientację, zawsze w cerkwiach obecną. Ów pion podkreślą dodatkowo cztery słupy, dźwigające bęben, a zarazem odciążające ściany w dźwiganiu ciężaru dachu.
   Koncepcja ta wprowadza klasyczny dla prawosławia układ wnętrza, a nade wszystko tradycyjną symboliczną strukturę świątyni.
   Łemkowskie cerkwie w Powroźniku, Owczarach, Kwiatoniu, Hańczowej, Uściu Gorlickim, Świątkowej Wielkiej wyznaczyły jakby szlak dla odległej cerkwi w Buczynie, na razie w rysunkach architekta.
   Buczyna może stać się swoistą manifestacją łemkowskiej kultury, zdolnej wytrysnąć w każdym miejscu. Człowiek, który zachowa w sercu swe korzenie, będzie je pielęgnował i na ziemi, która nie zawsze była mu przyjazna.  Projekty przebudowy świątyni
   - Zebraliśmy już pierwsze pieniądze na remont - mówi o. Piotr Sokołowski. Mamy nadzieję, że rozpoczniemy go w tym roku.
   To nie jest pierwszy poważny finansowy wysiłek buczyńskiej parafii. Od kilku lat jest tu remontowana plebania, też poewangelicki budynek, uznany za zabytkowy.
   Parafia liczy 50 rodzin. Remont plebanii i cerkwi to dla nich ogromny wysiłek.
   Czy zechcemy z nimi podzielić trud i radość budowania? Mając taką nadzieję, podajemy numer konta parafii w Buczynie:
   
   Bank Spółdzielczy w Legnicy
   63 8649 1057 2001 0000 2349 0001
   fot. Jerzy Uścinowicz
   

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token