Numer 10(412)    Październik 2019Numer 10(412)    Październik 2019
fot.Anna Blakicka
O prawosławiu w Niemczech
Eugeniusz Czykwin i Andrzej Charyło
Eugeniusz Czykwin: – Niemcy zazwyczaj utożsamiane są z państwem, w którym dominuje rzymski katolicyzm i protestantyzm. Jak wygląda aktualna sytuacja prawosławia u naszego sąsiada zza zachodniej granicy?
O. Thomas Diez: – W Niemczech mieszka około półtora-dwóch milionów prawosławnych, w przybliżeniu dwa procent obywateli. Parafie należą do lokalnych Cerkwi prawosławnych. Najwięcej jest Greków, Serbów, Rosjan, Rumunów, Bułgarów. Obecne są także wspólnoty antiocheńskie i gruzińskie. Każda z narodowościowych jurysdykcji posiada kilkadziesiąt parafii znajdujących się w różnych landach, czyli krajach związkowych Republiki Federalnej Niemiec. Liczba prawosławnych stale wzrasta.

Andrzej Charyło: – W jaki sposób społeczeństwo niemieckie postrzega prawosławie?
Joanna Diez: – Państwo niemieckie zachowuje neutralność względem wszystkich konfesji. Ze strony obywateli nie obserwuje się negatywnych reakcji, gdyż w Niemczech nie ma stereotypów i uprzedzeń wobec prawosławia, które utożsamiane jest zazwyczaj z czymś nieznanym, wręcz egzotycznym. Najczęściej kojarzy się z kulturą narodową innych państw, m.in. Grecji, Rosji, Serbii. Jest czymś nowym i wywołuje zainteresowanie.
E.Cz.: – Zapewne w Niemczech, tak jak w całej Europie Zachodniej, można zaobserwować pogłębiającą się laicyzację?
O.T.D.: – Tak, oczywiście. Nie jest ona tak gwałtowna, jak na przykład w Skandynawii, jednak jej skutki są wyraźnie widoczne. Spośród 83 milionów obywateli jedynie nieco połowa to chrześcijanie. Rzymscy katolicy stanowią 27 procent, protestanci 25 procent społeczeństwa. Stale rośnie odsetek muzułmanów, który obecnie wynosi pięć procent. Ponad 30 milionów Niemców deklaruje się jako osoby nie przynależące do żadnej konfesji. Wiele osób odchodzi od Kościoła, aby nie płacić dodatkowego podatku, pobieranego przez państwo i przekazywanego instytucjom kościelnym.
A.Ch.: – Pomimo intensywnego procesu sekularyzacji w Niemczech powstają nowe prawosławne parafie. Kiedy założono najstarsze z nich?
O.T.D.: – Pierwsza prawosławna świątynia w Niemczech została otwarta w 1718 roku przy rosyjskiej ambasadzie w Berlinie. W tym samym roku powstała druga parafia w Poczdamie. W 1743 roku greccy kupcy utworzyli wspólnotę w Lipsku. W pierwszej połowie XIX wieku, na mocy dekretu króla Bawarii Ludwika I Wittelsbacha, panującego w latach 1825-1848, przekazano Grekom świątynię w Monachium, która do dziś jest jedną z większych parafii prawosławnych w Niemczech.

E.Cz.: – Król Ludwik I wspierał Grecję podczas walki o uzyskanie niepodległości.
O.T.D.: – Tak, jego rola była znacząca. Należy wspomnieć, że jego syn, książę bawarski Otton I Wittelsbach został pierwszym królem niepodległej Grecji. Panował od 1832 roku przez trzydzieści lat.
A.Ch.: – Gdzie w kolejnych dziesięcioleciach zakładano prawosławne wspólnoty?
O.T.D.: – W drugiej połowie XIX wieku powstały cerkwie m.in. św. Elżbiety w Wiesbaden w Hesji, św. Symeona w Dreźnie w Saksonii, św. Mikołaja w Stuttgarcie w Badenii-Wirtembergii, św. Sergiusza z Radoneża w Bad Kissingen w Bawarii. Na początku XX wieku wybudowano cerkiew św. Aleksego w Lipsku w Saksonii, sobór Zmartwychwstania Pańskiego w Berlinie, cerkiew św. Archanioła Michała w Gőrbersdorf, obecnie Sokołowsko niedaleko Wałbrzycha. W związku ze wzrostem liczby wiernych, którzy przybyli przede wszystkim z Europy Wschodniej, w latach 60. i 90. ubiegłego wieku wybudowano cerkwie w Monachium, Hamburgu, Frankfurcie i Kolonii. Należy pamiętać, że chrześcijaństwo w Niemczech sięga pierwszych wieków.
E.Cz.: – A dokładniej?
O.T.D.: – Niemcy posiadają prawosławne korzenie, ale obrządku łacińskiego. Od VI do X wieku na ziemiach germańskich żyło liczne grono świętych. Z pewnością jest to chwalebna strona historii niemieckiego narodu, choć bardzo mało znana. Świadomość tego bogactwa jest niewielka wśród prawosławnych Niemców. Trzeba popularyzować historię pierwszych wieków, gdyż jest to również nasza prawosławna spuścizna. W tym celu z inicjatywy patriarchatu moskiewskiego we wrześniu tego roku odbyła się w Berlinie konferencja dotycząca zagadnień związanych ze sprecyzowaniem, którzy święci powinni być ujęci w prawosławnym kalendarzu liturgicznym.

A.Ch.: – Św. Frydolin z Säckingen, misjonarz z VI wieku, zwany apostołem Górnego Renu, czczony jest lokalnie przez Cerkiew prawosławną.
O.T.D.: – Imiona niektórych świętych, których działalność była związana z ziemiami germańskimi, są już teraz lokalnie wspominane. Obecnie w diecezji berlińskiej i niemieckiej Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej poza granicami Rosji czcimy liturgicznie m.in. św. Arbogasta ze Strasburga, żyjącego w VII wieku, i św. Wilibrorda z Utrechtu z VIII wieku. Podczas konferencji w Berlinie wygłosiłem referat dotyczący św. Ansgara, pierwszego biskupa Hamburga, żyjącego w IX wieku, nazywanego apostołem Północy, który szerzył chrześcijaństwo na terenie dzisiejszych północnych Niemiec, Danii i Szwecji. Można go również określać mianem apostoła Słowian, ponieważ był misjonarzem na ziemiach znajdujących się na wschód od Łaby. Cerkiew prawosławna wspomina go 16 lutego.
A.Ch.: – W Niemczech czczony jest też współczesny święty, męczennik Aleksander Schmorell, kanonizowany w Monachium w 2012 roku.
J.D.: – Jest pierwszym nowym męczennikiem wspólnie kanonizowanym od czasu połączenia patriarchatu moskiewskiego z Rosyjską Cerkwią Prawosławną poza granicami Rosji. Urodził się w 1917 roku w Orenburgu w Rosji, ojciec był Niemcem wychowanym w Rosji, matka Rosjanką, zmarłą, gdy Aleksander był małym dzieckiem. Rodzina, uciekając przed prześladowaniami bolszewików, wyjechała do Monachium. Aleksander Schmorell był członkiem inspirowanej chrześcijańskimi ideałami antynazistowskiej grupy studenckiej „Biała Róża”. W 1943 roku został aresztowany i skazany na śmierć. Kilka godzin przed egzekucją napisał: „Nie zapominajcie o Bogu!”. Ciało 26-latka pochowano na cmentarzu w Monachium. Po wojnie Amerykanie wybudowali obok niego garnizonową świątynię. Na początku lat 90. XX wieku obiekt po wystawieniu na sprzedaż zakupiła rosyjska społeczność prawosławna. Obecnie sobór Świętych Nowych Męczenników i Wyznawców Rosyjskich i św. Mikołaja w Monachium znajduje się kilkadziesiąt metrów od grobu świętego, który swoją życiową postawą starał się sprzeciwiać antychrześcijańskiej sile i świadczyć o swojej wierze. Nie odcinał się od problemów społeczeństwa, lecz odważnie walczył ze złem. Jest to przykład dla wszystkich. Cerkiew wspomina go 13 lipca.
A.Ch.: – Każdy prawosławny chrześcijanin powołany jest do świętości i świadczenia o swojej wierze, niezależnie od czasów i miejsca, w którym żyje.
J.D.: – Święci naszej Cerkwi, bez względu na pochodzenie, ukazują nam postawę odwagi i przeciwstawiania się złu. Prawdziwy chrześcijanin to człowiek, którego wiara przejawia się we wszystkich aspektach jego życia, czyli zarówno w rodzinie, w pracy, w relacjach z różnymi ludźmi. Bycie dobrym przykładem dla innych to rola nie tylko duchownego i jego matuszki, lecz również zadanie każdego człowieka, który kocha Boga i chce tę miłość pokazać innym. Należy starać się nieść wszystkim radość, optymizm i nikogo nie odtrącać. Powinniśmy łączyć, jednoczyć, a nie dzielić. Dotyczy to zarówno życia cerkiewnego, jak i rodziny, która jest domową Cerkwią. Nie można o tym zapominać szczególnie w dzisiejszych czasach, w których jest tak wiele rozwodów, konfliktów i moralnego zepsucia.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

fot. Andrzej Charyło

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token