Numer 2(200)    luty 2002Numer 2(200)    luty 2002
fot.
Reformy patriarchy Nikona
Na odczyt arcybiskupa Jeremiasza o reformach patriarchy Nikona, wygłoszony w ramach Wszechnicy Prawosławnej, przyszło wielu. Bo i temat, kontrowersyjny po dziś dzień, interesuje nas w sposób szczególny. Staroobrzędowcy żyją wśród nas, zwłaszcza tu, w północno - wschodniej Polsce, zaś autorem jednej z ważniejszych prac na temat reform patriarchy Nikona jest przedwojenny profesor Uniwersytetu Warszawskiego Nikołaj Zyzykin. Władyka przybliżył biografię patriarchy, opowiedział o jego reformach, następnie skupił uwagę na pośmiertnych losach hierarchy. Oto skrót jego wystąpienia
   Władyka Jeremiasz podczas wykładu w Centrum Kultury PrawosławnejPatriarcha Nikon urodził się 24 maja 1605 roku w rodzinie chłopskiej we wsi Wieldieminowo w powiecie Kniaginin, niżgorodzkoj obłasti. Podczas chrztu otrzymał imię Nikita. Biografowie podkreślają jego imponującą formę fizyczną, był to człowiek wysoki i bardzo silny.
   Dzieciństwo miał tragiczne. Wcześnie stracił matkę, macocha nienawidziła chłopca do tego stopnia, że postanowiła go spalić w chlebowym piecu - sąsiadka udaremniała ten zamiar w ostatniej chwili.
   Sytuacja w domu była tak trudna, że w wieku dziesięciu lat uciekł do monasteru św. Makarego w Żółtych Wodach w guberni kostromskiej. Spędził tam następne dziesięć lat, nauczył się czytać i pisać. Monaster opuścił tylko po to, by wziąć udział w pogrzebie ojca.
   Krewni ujrzawszy dorosłego już Nikitę namówili go, żeby się ożenił. Posłuchał. Był najpierw psalmistą, później proboszczem w Łyskowie nad Wołgą. Surowy tryb życia duchownego i kazania, wygłaszane do wiernych, zyskały mu duży rozgłos. Za namową kupców, przyjeżdżających na targi do niedalekiego Makariewa, opuścił Łyskowo i przeniósł się do Moskwy. Służył w stolicy około dziesięciu lat.
   Ciche, spokojne życie proboszcza, pełne duszpasterskich sukcesów, przerwała raptowna śmierć trzech synów. Uważał, że jest to znak albo kara Boża. Obydwoje z matuszką wstąpili do klasztoru, ona do monasteru św. Aleksego w Moskwie, on do Anzierskowo skitu na Sołowkach.
   Patriarcha Nikon, oprócz tego, że wypełniał ogólną, bardzo surową regułę, każdego dnia potrafił przeczytać cały psałterz i wybić po tysiąc pokłonów. Wiele czytał, także literaturę patrystyczną.
   W wieku 31 lat przyjął postrig monaszeskij z imieniem Nikon. Po poważnej kłótni z duchowym starcem Eleazarem uciekł na małej łódce z monasteru. Burza zastała go na morzu, rozbił się, z trudem dopłynął do brzegu. Potem zdołał jeszcze przejść 120 km do monasteru Kożejezierskiego, gdzie już pozostał. Tam, po śmierci ihumena, został jego następcą. Niebawem przejechał do monasteru w Nowogrodzie, w którym także wybrano go na ihumena.
   W 1648 roku rozpoczyna się nowy rozdział w życiu Nikona - został przedstawiony młodemu carowi Aleksemu Michaiłowiczowi. Carowi spodobał się surowy mnisi sposób życia Nikona, jego prawdomówność, mądrość, oczytanie (tu należałoby podkreślić, że Nikon w istocie był człowiekiem bardzo oczytanym, ale szereg rzeczy przyjmował bezkrytycznie, co później okazało się brzemienne w skutkach).
   Car zatrzymał Nikona w Moskwie, został tu archimandrytą Nowospaskiego Monasteru. Szybko zauważono, że jest to ulubieniec cara, tłumy wielbicieli prosiły go o załatwienie szeregu spraw. Nikon bardzo chętnie pomagał, był szczodrym człowiekiem, w ten sposób rosło jego znaczenie wśród bojarów i wybitnych duchownych, takich jak Stiepan Bonifatjew czy Iwan Mironow.
   W 1649 roku Nikon został metropolitą nowogrodzkim, także i tutaj odznaczał się surowością życia, zdolnościami organizacyjnymi, odwagą. Gdy w 1653 roku wybuchł w Nowogrodzie bunt przeciwko władzy carskiej, Nikon odważnie wziął w obronę wojewodę, przechował go w swoim pałacu, za co został nawet pobity przez powstańców buntowników. Mimo to był na tyle silny, że odprawił liturgię. Kiedy nadeszły wojska carskie, wstawił się za buntownikami. Taka postawa zjednała mu wiele sympatii.
   Prowadził też szeroką działalność charytatywną. Wysoko oceniał go car, pisząc o nim izbrannyj i krepkostojatielnyj pastyr', nastawnik dusz i tieles, wozlublennyj lubiniec i sotrużebnik, sołnce swietiaszczeje wo wsiej wsielennoj, osobiennyj drug duszewnyj i tielesnyj.
   Kiedy zmarł patriarcha Józef, większość duchownych uznało, że najlepszym kandydatem na jego następcę jest Nikon. I rzeczywiście, 22 lipca 1653 roku wybrano go na patriarchę.
   Nikon nie chciał przyjąć wyboru. W końcu zażądał, żeby car i bojarowie złożyli specjalną przysięgę, zobowiązując się do szanowania jego woli i posłuszeństwa w wykonywaniu obowiązków, które nazwał dogmatycznymi.
   Po wyborze na patriarchę zaczął stopniowo narastać konflikt między carem a Nikonem. Jego bezpośrednią przyczyną było tzw. ułożenije - zbiór praw, w którym car Aleksy II dość radykalnie ograniczał dotychczasowe przywileje Cerkwi prawosławnej w Rosji - pozbawiał biskupów władzy sądowniczej nad poddanymi w ogromnych cerkiewnych majątkach.
   Była to władza bardzo konkretna - na rozkaz księży, protopopów, bisku-pów ludzi aresztowano, sądzono, wsadzano do więzienia. Car tę władzę postanowił ograniczyć, ale że Nikon, wtedy jeszcze metropolita nowogrodzki, cieszył się ogromnym zaufaniem, postanowił dla niego zrobić wyjątek i postawił go ponad obowiązujące prawo. Tak więc Nikon miał prawo sprawować władzę nie tylko nad poddanymi cerkiewnymi, ale także kontrolować pracę w sądach świeckich, wizytować więzienia i areszty.
   Tym niemniej Nikon, już po wyborze na patriarchę rozpoczął walkę z tym ułożenijem. Ta walka jest przez historyków różnie oceniana. Jedni uważają, że car miał rację, takiej decyzji wymagał interes Rosji jako państwa nowoczesnego i że w ten sposób car Aleksy rozpoczął proces, który w 1764 roku doprowadził do sekularyzacji dóbr cerkiewnych.
   Nikon natomiast dostrzegł w ułożenii zagrożenie dla samodzielności Cerkwi. I walkę z nim rozpoczął od wydania w 1653 roku zbioru praw cerkiewnych i cywilno - cerkiewnych. Zawierał on nie tylko kanony, ale także prawa, które w oparciu o kanony regulowały życie świeckie.
   W czasie, kiedy ułożenije już funkcjonowało, patriarcha Nikon powiększył majątki patriarsze do niebywałych rozmiarów, podwoił je, a nawet potroił.
   Niejednokrotnie zarzucano Nikonowi, że lubił przepych. Faktem jest, że na Paschę w 1655 roku zamówił w Wenecji bardzo bogate obłaczenije wartości ponad 30 tys. rubli.
   Nikon dbał o moralność mieszkańców Moskwy. Po ulicach Moskwy chodzili jego słudzy, wyłapywali pijanych księży i wsadzali ich do więzienia. W domach bojarów szukali ikon napisanych według zachodniego stylu, zabierali je i niszczyli.
   Sam patriarcha Nikon w obecności cara rozbił takie ikony. Także sam, bez soboru biskupów, osądził i pozbawił katedry dwóch władyków - Pawła z Kołomy i Symeona z Tobolska. W następstwie takiego postępowania zaczęto nazywać Nikona dyktatorem.
   
   Zawiązał się sojusz protopopów i bojarów, którzy starali się przekonać cara, że Nikon zagraża jego władzy. Te opinie padły na podatny grunt, był bowiem rok 1655 i car Aleksy właśnie wrócił z nieudanej wyprawy przeciwko Szwedom, na którą zresztą namówił go Nikon.
   Do tego doszły inne konflikty. W latach czterdziestych, pięćdziesiątych, sześćdziesiątych XVII wieku do Moskwy po pomoc finansową przyjeżdżali patriarchowie ze Wschodu - aleksandryjski, antiocheński, czasami konstantynopolitański.
   Podczas jednej z takich wizyt patriarcha antiocheński Makary pokłócił się z patriarchą Nikonem o poświęcenie wody. Gość uważał, że wodę należy święcić i w wigilię, i w dzień święta. Gospodarz, że tylko raz. Makary się obraził, wyjechał, ale z drogi zawrócił go car.
   Bardzo ciekawie o tym konflikcie między patriarchą Nikonem i carem powiedział Kartaszow, jeden z ministrów w rządzie Kireńskiego, wielki historyk rosyjskiej Cerkwi prawosławnej: Małodusznaja nieotkrowiennost' caria stała niesnosnoj dla Nikona. Car nie zdobył się na otwartą rozmowę z Nikonem, a Nikon każdy taki przejaw nieufności przyjmował z wielkim niezadowoleniem.
   Kulminacja konfliktu nastąpiła w 1658 r., podczas przyjęcia królewicza gruzińskiego Tejmuraza. Wówczas jeden z carskich dworzan uderzył dworzanina patriarszego. Nikon potraktował to jako atak na własną osobę. 10 lipca 1958 roku wysłannik cara Jurij Romodanowski powiedział Nikonowi, że nie powinien używać tytułu wielkiego gosudara i poczytat' tiebia car wopret' nie budiet. Nikon zareagował w taki sposób, że po liturgii w Uspienskiej cerkwi na Kremlu zdjął szaty patriarsze i powiedział, że jest bardzo leniwym patriarchą, nie dbał, nie uczył ich i że w związku z tym rezygnuje z patriarszestwa.
   Car na to nie zareagował. Patriarcha Nikon oddalił się do klasztoru Woskresienskiego i taka dziwna sytuacja trwała prawie dziesięć lat.
   W 1666 roku przybyli do Moskwy patriarchowie jerozolimski Paisjusz i antiocheński Makary. Odbył się sobór, na którym patriarcha Nikon został potępiony za samowolne opuszczenie katedry, uzurpację władzy świeckiej, za niewłaściwy stosunek do cara i niechrześcijańskie zachowanie.
   Mimo to w latach 1658 - 1670 dochodziło do częstych kontaktów między Nikonem i carem, dwukrotnie patriarcha próbował wrócić, co później mu zarzucano. Car Aleksy zmarł 29 stycznia 1676 roku, patriarcha Nikon odszedł 17 sierpnia 1681 roku, w drodze z miejsca uwięzienia do Moskwy.
   Ostatnie lata jego uwięzienia były trudne. Był poniżany, głodzony, nie dawano mu książek do czytania, pozbawiono możliwości korespondencji.
   Bardzo dużą rolę w tym konflikcie odegrał Paisij, metropolita Gazy, łżemitropolit Gazkij, jak go nazywa Kartaszow. Był to Grek, wykształcony na Zachodzie, absolwent kolegium św. Atanazego w Watykanie i jak wynika z najnowszych badań, szpieg Watykanu.
   
   REFORMY PATRIARCHY NIKONA
   
   Ówczesne życie liturgiczne wymagało poważnych zmian. Nabożeństwa były chaotyczne, odprawiane w sposób nienależny. W czasach Nikona miało miejsce tzw. chomowoje pienije i mnogogłasije. Chomowoje pienije polegało na tym, że do każdego słowa dodawano końcówkę omo. Mnogogłasije brało się stąd, że tekstów było bardzo dużo i żeby nie przedłużać i tak długiego nabożeństwa czytano i śpiewano jednocześnie. Śpiew przy tym był jednogłosowy, grecki. Wszystko to robiło wrażenie straszliwego nieporządku, przez co treść stawała się całkowicie nieczytelna.
   Jeszcze w Nowogrodzie patriarcha Nikon usunął chomowoje pienije i mnogogłasije, wprowadził kijowski, trzygłosowy śpiew. Później jako patriarcha dążył do upowszechnienia tego śpiewu. Uważał, że wszystkie teksty trzeba przeczytać, ale po kolei, nie wykluczał też skrótów.
   Kolejnym problemem, przed którym stanął Nikon, okazały się różnice między greckimi księgami liturgicznymi a księgami słowiańskimi, powstałe w wyniku ręcznego przepisywania tekstów. Dostrzeżono to jeszcze przed patriarszestwem Nikona, tuż po smucie, czyli po 1613 roku. Wówczas grupa mnichów z Troicko - Siergijewskiej Ławry z monachem Arsienijem, swiaszczennikiem Ioannem Nasiedką i pełniącym główną rolę archimnadrytą Dionisijem podjęła prace nad poprawianiem ksiąg. Ta próba skończyła się dla nich tragicznie. W 1618 roku zostali osądzeni i potępieni. Mnich Dionisij, bohater narodowy, obrońca Troice - Siergijewskiej Ławry podczas oblężenia przez polsko - litewskie wojska (1605 - 1607) został osadzony w więzieniu o bardzo surowym rygorze. Tak więc poprawienie tych zmian było zadaniem niezwykle trudnym. I tego zadania podjął się Nikon.
   Jakież to były zmiany? Otóż przy przepisywaniu ręcznym często mieszano części składowe wozgłasow. W ten sposób niejednokrotnie powstawały zdania, które były teologicznym bezsensem, herezją, grzechem.
   Zmiany nie ominęły także Wieruju. Zdanie I w Ducha Swiatago Gospoda Żywotworaszczogo w starych tekstach do czasu Nikona brzmiało: I w Ducha Swiatago Gospoda Istinnogo i Żywotworaszczogo.
   W czasach Nikona w Rosji dominowało dwojepierstije, czyli żegnanie się dwoma palcami. W Grecji natomiast trojepierstije. Na tę różnicę zwrócili uwagę odwiedzający Moskwę wschodni patriarchowie. Nikon postanowił więc zlikwidować dwojepierstije i wprowadzić trojepierstije. Spowodowało to wielki konflikt, który znalazł odbicie w dziełach literackich i malarstwie.
   Z innych różnic należy wymienić suguboje aliłuja - śpiewane dwa a nie trzy razy, a także uważaną za niewłaściwą liczbę 16 ziemnych pokłonów, wybijanych przy modlitwie Efrema Syryjczyka.
   Nikon zlikwidował te zmiany, przeciwko czemu bardzo ostro protestowała część wiernych i duchowieństwa, która następnie - zwana już staroobrzędowcami - rozpoczęła wielki raskoł i wielką tragedię prawosławia.
   Wydaje się jednak, że główną przyczyną konfliktu między carem a Nikonem był pogląd Nikona na stosunek władzy świeckiej do kościelnej.
   Nikon bał się podporządkowania Cerkwi państwu i w związku z tym nawet przed wyborem na patriarchę podkreślał samodzielność, a czasami nawet wyższość władzy cerkiewnej nad świecką.
   Jeszcze jako metropolita zasugerował carowi Aleksemu sprowadzenie do Moskwy relikwii wielkich jerarchów Filipa, Jermogiena i Iowa. W 1652 roku sam przywiózł z Sołowek relikwie metropolity św. Filipa do Moskwy. Trzeba pamiętać, że św. Filip został zamordowany na rozkaz Iwana Groźnego po tym, jak odmówił mu błogosławieństwa i w Uspienskim soborze na Kremlu publicznie oświadczył: - Nie wiżu w tiebie oblika prawosławnogo caria. Św. Filip, po niesprawiedliwym soborze, na którym biskupi zachowali się tchórzliwie, został potępiony, osadzony w więzieniu i ostatecznie uduszony.
   Bardzo ciekawy jest tekst przeprosin autorstwa Nikona odczytany przez niego w imieniu cara Aleksego przed relikwiami św. Filipa jeszcze na Sołowkach: "Oddaję pokłon i skłaniam swój carski san przed św. Filipem".
   Nikon wymagał, żeby car respektował kanony, by stosował reguły życia cerkiewnego w życiu codziennym i państwowym, uważał, że car jest obrońcą Cerkwi, że powinien być wdzięczny, że może składać pożertwowanija, bo Cerkiew się za niego modli. Bronił samodzielności sądu nad duchownymi. Mocno podkreślał też wagę działalności charytatywnej.
   Jak można ocenić Nikona?
   Opinie historyków różnią się. Jedni, m.in. metropolita Makary, słynny historyk cerkiewny z XIX wieku, czy XX-wieczny już Kartaszow, uważali, że Nikon był człowiekiem, który lubił władzę, chciał stworzyć system rzymski w Rosji, wprowadzić wyższość władzy cerkiewnej nad państwową.
   Zyzykin uważał odwrotnie. Nikon był człowiekiem, który bronił samodzielności Cerkwi, prawosławnej zasady symfonii, współpracy między władzą państwową i cerkiewną. Zarzucał przeciwnikom Nikona, że posługiwali się filozofią i ideami zaczerpniętymi ze świata pogańskiego, zaś sam car wstąpił na drogę podporządkowania władzy cerkiewnej państwowej. Ta droga doprowadziła do reform Piotra I, a następnie, w ich wyniku, do zniewolenia Cerkwi (poprzez ustanowienie Swiatiejszego Sinoda z przewagą czynnika świeckiego), osłabienia duchowości rosyjskiej, w końcu do rewolucji i siedemdziesięciu lat ateizmu.
   Podczas Soboru Rosyjskiego w 1917 roku, który - przypomnijmy - przywrócił urząd patriarchy i przeprowadził cały szereg ważnych reform, jego uczestnicy odbyli pielgrzymkę do grobu Nikona, jakby przepraszając go za dotychczasowe milczenie i niesprawiedliwy wyrok soboru z 1666 roku. I w tym kontekście Zyzykin cytuje wypowiedź metropolity Antoniego Chrapowickiego: Po głubokomu ubieżdieniju błagoczestiwych russkich ludiej - pisze metropolita - nastaniet wremia, kogda etot wielikij ugodnik Bożyj budiet prosławlen na ziemle i priczislen k torżestwujuszczej Cerkwi na niebiesach. Swiatoj patriarch, jeszczo pri żyzni swojej tworił iscelenija, obładał prozorliwost'ju i drugimi wysokimi darowanijami i posle smierti swojej podajot iscelenije i darujet błagodatnuju pomoszcz wsiem z lubow'ju i wieroj k niemu pritiekajuszczym. (...) Ety wiery imiejut osobienno nowojerusalimskije monachi, kotoryje wierujut w nietlenije jego moszczej i jeżedniewno tworiat po niom panichidu, na kotoruju połagajetsa osobiennyj otpust. Christos Istinnyj Bog, duszu ot nas prestawlszehosia raba swojego patriarcha Nikona, w sielenijach prawiednych uczynit i w niedrach Awraama upokoit, s prawiednymi soprycztiet i nas jego swiatymi molitwami pomiłujet jako błag i czełowiekolubiec.
   To pozytywna ocena patriarchy Nikona. Przeważa jednak ocena negatywna. Przypominane są wszystkie przypadki jego samowoli, dyktatorskie decyzje, cytowane są wypowiedzi, do końca nie wiadomo, czy prawdziwe.
   Jakie wnioski możemy wyciągnąć z historii Nikona i jego reform? Po pierwsze, reformy w Cerkwi są zawsze rzeczą bardzo trudną, ale są potrzebne. Po drugie, największe nieszczęście w historii Cerkwi zawsze sprawiali rygoryści.
   Podam przykład, który często powtarzam. Cerkiew w północnej Afryce została faktycznie zniszczona przez donatystów, grupę bardzo surowych chrześcijan, którzy uważali, że ci, którzy podczas prześladowań w IV wieku ugięli się, załamali, złożyli ofiarę bogom pogańskim, czy zdradzili miejsce pobytu biskupa, nigdy nie mogą już być w Kościele, że nie ma dla nich pokuty, że są potępieni na wieki. Donatyści prowadzili bardzo surowy monastyczny styl życia, weszli w konflikt z Konstantynem Wielkim. Rozłam przez nich spowodowany przetrwał kilkaset lat i sprawił, że najazdy arabskie całkowicie starły chrześcijaństwo z tej części Afryki, choć przetrwało ono i w Egipcie, i na Bliskim Wschodzie.
   Podobnie wygląda sprawa reform Nikona. Nikon swoje reformy próbował wprowadzać zbyt rygorystycznie, chociaż miał rację. Zderzył się przy tym z rygoryzmem i fanatyzmem swoich przeciwników. Kartaszow pisząc o nim i o carze użył sformułowania dwa nieproswiaszczonnych lica wstrietiliś. Zarzucał im, że nie mieli dostatecznie wiele odwagi, żeby porozmawiać, co doprowadziło do konfliktu.
   Trzeba jednak powiedzieć, że Zyzykin ma wiele racji pisząc, że Nikon odrzucił formy nacjonalnowo russkowo błagoczestija, kak wysszewo kritierija istinnosti wiery. To jest bardzo ważna kwestia. Na tę chorobę, jak sądzę, chorujemy wszyscy. Dla prawosławnych Rosjan wtedy, w czasach Nikona, te wszystkie formy błagoczestija, dwojepierstije, zniekształcone wozgłasy, pokłony miały stanowić wyraz prawdziwej pobożności.
   Niestety, właśnie tą drogą poszli staroobrzędowcy, którzy z jednej strony zachowali wielką pamięć o starej tradycji i umiłowanie tych starych obyczajów. Ich życie cechowała ewangeliczna surowość i prostota, z drugiej zaś strony zapomnieli, że Cerkiew żyje nie obrzędami, nie ślepym powtarzaniem starych formułek, lecz stałym odnawianiem Ducha Świętego w sobie, stałym dążeniem do odnowienia człowieka.
   Nikon postępował tak, jak wtedy postępowano. A były to czasy trudne, brutalne, pełne przemocy, i on, niestety, te metody stosował. Jednak mimo wszystko należy do tego zdrowego nurtu cerkiewnego.
   

wysłuchała Ałła Matreńczyk
   fot. Sergiusz Hryniewicki


Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token