Numer 10(400)    Październik 2018Numer 10(400)    Październik 2018
fot.
Złota zasada wzajemności
o. Konstanty Bondaruk
Te właśnie słowa uważane są za „złotą zasadę”, uniwersalne prawo moralne, fundament relacji międzyludzkich. „Traktuj innych tak, jak chciałbyś, aby oni traktowali ciebie”. Zasada ta ma także dwie formy – pozytywną i negatywną. W pierwszej chodzi o to, aby czynić innym to, czego oczekujemy od nich wobec siebie, natomiast w drugiej o to, aby nie czynić tego nam samym. W obu przypadkach chodzi o nakaz czynienia dobra i unikania zła. W swym obszernym i bardzo głębokim Kazaniu na Górze Chrystus wypowiedział tę myśl w następujący sposób: Wszystko więc co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy (Mt 7,12).
Ilustracją tej uniwersalnej zasady jest jedno z głównych przykazań chrześcijaństwa: „Miłuj bliźniego jak siebie samego”. Ta mądra myśl istniała zupełnie niezależnie od siebie w rożnych religiach i filozofiach świata. Na długo przed Chrystusem wyraził ją chiński myśliciel Konfucjusz. Na pytanie, czy jest coś, czym należałoby się kierować w życiu, mędrzec odpowiedział: „To, czego nie narzucasz sobie, nie narzucaj innym” (Dialogi konfucjańskie XV:23). Podobną ideę propagował także Budda Sijakjamuni oraz inni myśliciele. Na pytanie, jak należy postępować z ludźmi, Tales z Miletu odpowiedział: „Nie czyń tego, co ganisz u innych”, Pittakos z Mityleny proponował: „Nie czyń tego, co cię oburza u innych”.

Pouczenie Tobiasza
Zasada ta została wypowiedziana już w Starym Testamencie ustami Tobiasza. Znajdujemy ją we wspaniałym, obszernym pouczeniu ojca na łożu śmierci, skierowane do syna, również Tobiasza. I zawołał swego syna, Tobiasza, który przyszedł do niego. I rzekł mu: „Spraw mi piękny pogrzeb! Szanuj swoją matkę i nie zapomnij o niej przez wszystkie dni jej życia. (...) Pamiętaj, dziecko, na Pana przez wszystkie dni twoje! Nie popełniaj dobrowolnie grzechu i nie przestępuj nigdy Jego przykazań. Przez wszystkie dni twojego życia spełniaj uczynki miłosierne i nie chodź drogami nieprawości (...) dawaj jałmużnę z majętności swojej (...) Nie odwracaj twarzy od żadnego biedaka, a nie odwróci się od ciebie oblicze Boga (...) Strzeż się, dziecko, wszelkiej rozpusty, a przede wszystkim weź sobie żonę z potomstwa twych przodków. Czym sam się brzydzisz, tego nie czyń nikomu (...) Pamiętaj o moich zaleceniach i nie wymazuj ich z serca. (Tb 4,3-20)
Oczywiście Tobiasz był człowiekiem doświadczonym i pragmatycznym. Wierzył, że godziwe postępowanie zawsze zostanie przez Boga wynagrodzone. Niestety, ta prosta zasada „ coś za coś”, „dobro za dobro” nie sprawdziła się w przypadku Hioba. Bóg srodze go doświadczył, mimo iż tamten był bez zarzutu, jakkolwiek ostatecznie – wywyższył.

Symetria
w stosunkach międzyludzkich
Jednak teologowie są zgodni co do tego, że w kontekście całego Kazania na Górze ta uniwersalna norma ma u Jezusa Chrystusa bardziej radykalny charakter: nakazuje czynić bliźnim to, co podpowiada miłość. W swych słowach Chrystus wyraził sens zasady, na której powinny się gruntować stosunki międzyludzkie, gdzie miłość wzajemna nie jest postrzegana jako zasługa, lecz obowiązek. Słowa: „jak chcecie, aby wam ludzie czynili” zostały wypowiedziane po całym szeregu innych porad i wymogów: „miłujcie wrogów waszych, dobro czyńcie tym, którzy was nienawidzą, błogosławcie tych, którzy przeklinają was, każdemu, kto prosi u ciebie daj”. Zdawałoby się, że czynić innym to, co nam samym jest miłe, to rzecz oczywista i naturalna. Przecież dobrze wiemy, czego chcemy i czego oczekujemy od ludzi. Jednak kryje się w tym poważny szkopuł.
Chrystus mocno podkreśla równowagę i symetrię. Czego oczekujesz od innych i ty sam tak się zachowuj! W życiu zdarza się mnóstwo sytuacji, kiedy nie wiemy co zrobić, jak postąpić. Odprawić kogoś z niczym, czy wysłuchać jego prośby? Dać czy nie dać? Obstawać przy swoim, czy pójść na ustępstwo, gniewać się, a może jednak przebaczyć? Zaufać, czy może być bardziej przezornym, bo przecież wokół pełno jest krętaczy. Jak mawiał pewien mądry człowiek (Władysław Bartoszewski): „Kiedy nie wiesz jak postąpić, na wszelki wypadek postępuj przyzwoicie”. Chrystus powiada: „jaką miarą my mierzymy, taką i nam będzie odmierzone”.
Jednocześnie Pan nasz podkreśla – po prostu rób dokładnie to, czego oczekujesz od innych. Warto zwrócić uwagę na argumentację Chrystusa. Kiedy lubicie tych, którzy was lubią, to co w tym nadzwyczajnego? Tak postępują nawet poganie, którzy nie znają Prawdziwego Boga. Nie byłoby w chrześcijaństwie niczego wyjątkowego i pociągajacego, gdyby wyznawcy Chrystusa żyli według zasady: lubię tych, którzy są przyjaźnie do mnie nastawieni, jestem dobry dla dobrych i pożyczam tylko tym, którzy solidnie w terminie zwracają dług. Nie było niczego nadzwyczajnego w życiu wedle logiki odpłaty. Godne uznania jest to, kiedy okazujemy miłość i dobroć, nie oczekując wzajemności.

Ludzie są podobni
w każdej epoce
W czasach Chrystusa ludzie niewiele różnili się od nas. Dbali o te same rzeczy, które zaprzątają i nasze głowy.
Zasada przyzwoitości jest równoznaczna z przykazaniem: „będziesz miłować bliźniego swego jak siebie samego”. Jest to jeden z głównych tematów nauczania proroków. To niebiańska zasada i będzie ona realizowana przez wszystkie istoty zdolne do życia w świętej wspólnocie nieba. Ta uniwersalna zasada dobroci i łagodności znalazła swój doskonały wyraz i uosobienie w życiu i charakterze Chrystusa. Każdy kto posiadł ten ideał charakteru, powinien w swym życiu przejawiać litość i wyrozumiałość swego Mistrza i Nauczyciela. Wpływ łaski udoskonala serce, uszlachetnia uczucia i pomnaża dobroć. Jednak zasada ta ma jeszcze głębsze znaczenie. Każdy kto jest pośrednikiem w przekazywaniu łaski jest zobowiązany dzielić ją tak, jak sam chciałby otrzymywać. W Liście do Rzymian apostoł Paweł pisał: Jestem przecież dłużnikiem tak Greków, jak i barbarzyńców, tak uczonych, jak i niewykształconych (Rz 1,14).

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)


o. Konstanty Bondaruk

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token