Numer 7(397)    Lipiec 2018Numer 7(397)    Lipiec 2018
fot.
80 lat temu burzono cerkwie
Redakcja
MIŁOŚĆ I WOLNOŚĆ są znakami chrześcijaństwa. One nie mogą palić, niszczyć, rujnować, zabijać. Jeśli się tak czyni, neguje się chrześcijaństwo.
Przed 80 laty na Chełmszczyźnie i Lubelszczyźnie, z polecenia władz państwa polskiego, przeprowadzono akcję burzenia cerkwi. Niszczono nawet zbudowane w XVI wieku. Bezczeszczono ikony, Najświętszy Sakrament.
Wykonawcy tej haniebnej akcji przekonani byli, że działają w imię polskiej racji stanu, umacniają polskość. Zaślepieni wielkomocarstwowymi koncepcjami, postanowili wzmocnić siłę państwa, burząc świątynie.
Akcję, która głęboko zraniła liczącą około cztery miliony obywateli prawosławną społeczność II Rzeczypospolitej, przeprowadzono w przeddzień wybuchu wojny, w której prawosławni żołnierze, nie bacząc na przeszłość, bronili ojczyzny, a ich lojalność wobec państwa budziła zdziwienie dowódców.
Jakimi racjami kierowały się ówczesne władze, podejmując wrogie wobec ludności, lojalnej wobec polskiego państwa, działania? Odpowiedź znajdujemy w archiwach, w dokumentach z tamtego okresu.
Realizując politykę rządu Kierownik Akcji Koordynacyjnej, dowódca Dywizji Piechoty Legionów w Zamościu, pułkownik Marian Turkowski, w wydanych 24 stycznia 1939 roku „Dalszych wytycznych do akcji rewindykacyjno-polonizacyjnej” nakazywał: „Stać twardo na stanowisku, że w Polsce tylko Polacy są gospodarzami, pełnoprawnymi obywatelami i tylko oni mają coś w Polsce do powiedzenia. Wszyscy inni są tylko tolerowani. Wytworzyć wśród mas polskich kompleks wyższości w stosunku do ludności niepolskiej. Mowa polska winna być wyrazem wyższości tak kulturalnej, jak i obywatelskiej”.
Wydarzenia sprzed osiemdziesięciu laty pokazują, do czego może doprowadzić bezrozumne, fałszywe pojęcie patriotyzmu, bezwzględne przekonanie o swojej racji i swoim monopolu na rozumienie polskiej racji stanu.
Cerkwie burzono na oczach zrozpaczonej, reagującej jedynie płaczem i modlitwą, ludności. Jednak, jak czytamy w memorandum soboru biskupów Cerkwi w Polsce do prezydenta Rzeczypospolitej, marszałka Polski i prezesa Rady Ministrów „żadne błaganie nie było w stanie zmienić tych okrutnych i nieprawych zarządzeń i czynów”.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Redakcja

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token