Numer 4(394)    Kwiecień 2018Numer 4(394)    Kwiecień 2018
fot.Anioł zjawiający się kobietom niosącym wonności. Ikona z końca XV wieku.
Biblia – księga wieczna
Anna Radziukiewicz
Z wybitnymi ludźmi jest tak, że każdy chce mieć ich w swoim panteonie – swego narodu, grupy wyznaniowej, nawet ideologii. I tak jest z Franciszkiem Skoryną. Na temat tej postaci czytałam niemało, zwłaszcza przygotowując podręczniki do nauki białoruskiej literatury – Skoryny tam nie mogło zabraknąć – czy w ubiegłym roku wystawę wraz z folderem, kiedy obchodziliśmy pięćsetlecie wydania jego „Biblii Ruskiej”.
Skorynę po wschodniej stronie naszej granicy wpisano w schemat sowieckiej ideologii. I trzymają go w tym schemacie do dziś nauczyciele, a za nimi uczniowie, czyli najszersza rzesza obywateli. Kiedy zapytasz nauczycieli historii czy literatury białoruskiej, kim jest Skoryna, odpowiedzą – postępowym humanistą, który jeśli nawet nie zdołał zerwać do końca z religią, to w swoim zachowaniu i myślach pozostawał daleko od chrześcijańskiego światopoglądu.
Ci nauczyciele nie czują się zobowiązani do tego, by sami czytać przedmowy, posłowia i skazanija Skoryny – do całej Biblii i do jej ksiąg poszczególnych, a było ich 88, i wyciągnąć z nich wnioski, określić oblicze Skoryny. Posiłkują się autorytetami. Za taki uważają np. Michaiła Piatuchowicza (1891-1938). A ten pisze, że Skoryna odnosi się krytycznie do tekstów Pisma Świętego. Że jest pełen poczucia własnej wartości i daleki od chrześcijańskiego ideału pokory.
Inny sowiecki literaturoznawca, Wital Wolski, pisał ze trzy dziesięciolecia później, analizując przedmowy Skoryny, że całkowicie nieobecne w nich są cerkiewne treści.
Jeszcze bardziej radykalny okazał się rówieśnik Wolskiego, Mikałaj Aleksiutowicz, autor pierwszej w Związku Radzieckim monografii na temat Skoryny. Twierdził, że Biblia Skoryny przeciwstawiała się cerkiewnym tradycjom, duchowi ortodoksyjnego chrześcijaństwa i była skierowana przeciw ciemiężycielskiej i reakcyjnej roli duchowieństwa, wrogiego wobec nauki i postępu.
Inni dodawali, że Skoryna szukał w Biblii jedynie świeckiej wiedzy, lekceważąc tym samym jej autorytet jako księgi świętej.
Okazuje się, że pisać można wszystko i narzucać narodowi swoje ideologiczne wzory. Ten uwierzy i przyjmie je za swoje.
Można też pisać, że Skoryna był rzymskim katolikiem, żył w czasach przed unią brzeską, więc unitą być nie mógł, ale katolikiem owszem. Dlaczego? Bo nosił imię Franciszek, a takie nie występuje w prawosławnym kalendarzu – odpowiadają zwolennicy tego poglądu. Bo studiował na zachodnich uniwersytetach, w Krakowie, w Padwie. I szukają potwierdzenia swej tezy w przedmowach i posłowiach Skoryny do biblijnych ksiąg.
Są tacy, którzy unikają nazwania jego wiekopomnego wydawniczego dzieła pełną nazwą, jaka widnieje na stronie tytułowej, czyli „Biblia Ruska”. I określają jako Biblią Skoryny, „Ruską” wymazując.
Są i tacy, którzy mówią, że nie została napisana w języku ruskim, tylko starobiałoruskim. W starobiałoruskim w szesnastym wieku! Kiedy białoruski rodził się z dialektu gdzieś w połowie XIX wieku, wydźwigany dopiero w drugiej jego połowie do języka literackiego. Przypomnijmy, ruski w XVI wieku był w pełni swego rozkwitu, będąc podstawowym nośnikiem dojrzałej ruskiej kultury.
Dlatego z radością przyjęłam wydaną w tym roku w Mińsku
przez parafię św.św. Piotra i Pawła, przy pomocy drukarni Orthdruk, książkę „Francisk Skaryna. Pradmowy i pasliasłoui da Knih Biblii”. Do druku przygotowało ją Bractwo Trzech Wileńskich Męczenników. Nie jest to wydanie, które by zachwycało stroną edytorską. Ale treść jest bardzo cenna. Przetłumaczono z ruskiego na białoruski, czyli dla współczesnego czytelnika na mowę bardziej zrozumiałą, wszystkie skorynowskie przedmowy i posłowia do biblijnych ksiąg. Rzecz opatrzono cennym komentarzem o. Siarhieja Harduna, profesora teologii.
Jak widzi dzieło Skoryny prawosławny teolog?
Stwierdza przede wszystkim, że podchodził Skoryna z ogromnym szacunkiem do Pisma Świętego, tak samo jak i do prawosławnych nabożeństw. Pyta, dlaczego doktor medycyny wydaje księgi Biblii i prawosławne teksty liturgiczne? Dlaczego nie wydaje ksiąg zawierających wiedzę medyczną czy filozoficzną? I słyszy często odpowiedź – bo takie były czasy. Wszyscy pisali wtedy jedynie na tematy teologiczne i wydawali księgi kościelne.
Tu o. Siarhiej podpowiada, że w Europie XV i XVI wieku wydawano już mnóstwo ksiąg dotyczących różnych dziedzin nauki. Choćby słynny Mikołaj Kopernik, duchowny rzymskokatolicki, kanonik, rówieśnik Skoryny, bardziej interesował się astronomią niż teologią i dokonał rewolucyjnego odkrycia, pisząc prace naukowe. Albo nieco starszy od doktora z Połocka Gieorgij Katermak z Drohobycza, inaczej Jurij z Drohobycza, jak się podpisywał, też doktor medycyny, zajmował się praktyką naukową medyczną. Tymczasem Skoryna wydaje księgi Pisma Świętego. Dlaczego? Sam Skoryna na to pytanie odpowiada. Bo w tej księdze mądrości początek i koniec, bo przez nią poznaje się Boga Wszechmogącego, bo w niej są zapisane wszystkie prawa, jakimi ludzie na ziemi kierować się powinni. W niej są zawarte leki dla duszy i ciała. Tu jest nauka filozofii dobrych zachowań i nauka, że powinniśmy kochać Boga i bliźniego. Tu jest o władaniu każdą ludzką zbiorowością i każdym miastem, żeby poprzez wiarę, wzajemną przyjaźń i zgodę pomnażało się dobro wspólne.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Anna Radziukiewicz
Францiск Скарына, Прадмовы i пасляслоўi да кнiг Бiблii, Мiнск-Беласток 2018, c. 184.


Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token