Numer 2(392)    Luty 2018Numer 2(392)    Luty 2018
fot.Anna Radziukiewicz
Znowu wokół Supraśla
Antoni Mironowicz
W finansowanym z podatków mieszkańców województwa podlaskiego czasopiśmie „Podlaskie Wrota” nr 3 z grudnia 2017 roku opublikowane zostały marzenia o unii Radosława Dobrowolskiego. Można by ten fakt całkowicie zlekceważyć, ale artykuł napisał burmistrz Supraśla, posiadający stopień naukowy doktora nauk humanistycznych. Burmistrz wielokrotnie podkreślał swoje przywiązanie do wartości narodowych i katolickich, ale werbalnie doceniał też obecność społeczności prawosławnej w mieście.
Artykuł zatytułowany „400 lat zakonu bazylianów” został znamiennie uzupełniony zdjęciem prawosławnej Ławry Supraskiej, wizerunkiem Jozafata Kuncewicza i kluczami papieskimi. Już samo zestawienie wizualnych elementów wskazuje na intencję jego autora. Przesłanie jest jednoznaczne: monaster prawosławny – należy do papiestwa i jego gorącego propagatora Jozafata Kuncewicza. Być może takie jest marzenie burmistrza Supraśla, który z racji pełnionej funkcji powinien z odpowiedzialnością i rozwagą wypowiadać się w sprawach wyznaniowych. Autor artykułu za nic ma od dawna znane ustalenia i fakty, które jednoznacznie wskazują, że monaster supraski, nawet jeśli kiedyś był unicki, to przedtem musiał być prawosławny. Unici bowiem to ci, którzy odeszli od prawosławia, uznali władzę papieską i przyjęli dogmaty Kościoła łacińskiego. Unici nie stanowią odrębnego Kościoła, a są częścią Kościoła rzymskokatolickiego i coraz mniej mają wspólnego z prawosławiem.
Pierwszy akapit artykułu wskazuje na nieznajomość podstawowych faktów z dziejów monasteru supraskiego, założonego w połowie lat 90. XV wieku. O intencjach piszącego najlepiej świadczy pierwszy fragment publikacji (pisownia oryginalna). „Klasztor w Supraślu (…) stał się centrum bazyliańskim od przyjęcia unii brzeskiej w 1603 roku przez zakonników prawosławnych. Aż do 1839 roku, kiedy to w Imperium Rosyjskim zlikwidowało unię między Kościołami prawosławnym i katolickim (tzw. unię brzeską z 1596 roku) pozostawał we władaniu tego zakonu. Pojawienie się w Supraślu bazylianów poprzedził kilkuletni spór przeciwników i zwolenników integracji wyznaniowej. Ostatecznie arbitraż w sprawie klasztoru wydał jego kolator Hieronim Chodkiewicz”.
Odnosząc się do tego sformułowania należy stwierdzić: po pierwsze, unię narzucono monasterowi siłą, a jego przełożony książę Hilarion Massalski został skazany na banicję i opuszcze- nie klasztoru. Po drugie, bazylianie uniccy, którzy przybyli do Supraśla, nigdy nie stworzyli żadnego centrum duchownego, a jedynie rezydencję dla własnej hierarchii, która miała niewiele wspólnego ze wschodnią tradycją religijną. Po trzecie, katolicki kolator klasztoru Hieronim Chodkiewicz nie prowadził żadnego dialogu między przeciwnikami a zwolennikami unii. Magnat narzucił klasztorowi unię i nadał mu nowy statut (regułę). Wreszcie po czwarte, likwidacja unii w 1839 roku odbyła się na wniosek samych unitów, którzy nie chcieli pozostawać w łacińskiej tradycji religijnej. Zjawisko to, w przypadku monasteru supraskiego, odbyło się dobrowolnie.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Antoni Mironowicz
Wiadomości Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławneg
nr 2/2018
fot. Anna Radziukiewicz

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token