Numer 8(218)    sierpień 2003Numer 8(218)    sierpień 2003
fot.Zbigniew Dzwonkowski
Krzyże ojca Gabriela
Michał Bołtryk
Odbywam wędrówkę śladami krzyży w supraskiej przymonasterskiej parafii. Krzyże stawiano na pamiątkę 500-lecia istnienia supraskiego monasteru Zwiastowania Bogarodzicy i 2000-lecia chrześcijaństwa. Moimi przewodnikami są archimandryta Gabriel i o. Sergiusz.
   Perygrynacje zaczynamy od Nowodworców. W tej wsi, odległej od Supraśla o sześć kilometrów, żyje 30 prawosławnych rodzin. Większość stanowią rzymscy katolicy. Ośmioramienny metalowy krzyż o wysokości 5,5 metra i rozpiętości ramion 2,5 m stoi na wzniesieniu, w centrum wsi, w miejscu gdzie kilka lat temu był dół, obok katolickiej kapliczki. Napis na metalowej tabliczce informuje, kto ufundował krzyż (mieszkańcy wsi) i w jakiej intencji (500 lat monasteru i 2000 lat chrześcijaństwa). Napisy w języku cerkiewnosłowiańskim i polskim na tym krzyżu, jak i na pozostałych, wykonał o. Sergiusz (do niedawna brat Bogdan), absolwent Akademii Teologicznej Troice-Siergiejewskiej Ławry pod Moskwą.
   - Od tej wsi zaczęliśmy stawianie krzyży - mówi o. Gabriel. - Wraz z parafianami, mieszkańcami tych wsi, chcieliśmy podkreślić swoją obecność na tej ziemi od wieków. Ludzie, jak pamiętam, z entuzjazmem podchwycili pomysł. W niektórych wsiach stawialiśmy krzyże żelazne, w innych dębowe. Na każdym krzyżu jest tabliczka z napisami w dwóch językach. Te informacje na tabliczkach są najkrótszą, najważniejszą informacją o nas, prawosławnych. To nasza metryka. To bardzo ważne dla ludzi z zewnątrz, na przykład turystów.

   Z Nowodworców jedziemy do wsi Karakule. Stoi tu pomniczek z krzyżem i ikonką Zbawiciela "od niepamiętnych czasów", czyli od XIX wieku. Będzie teraz odnawiany. Dalej, na wzniesieniu, na kawałku prywatnej posesji, krzyż metalowy. Data: 25 X 1999 roku. Przy tym krzyżu oświęca się święconki na Paschę. W Karakulach żyje około sześćdziesięciu prawosławnych rodzin.

   Ciasne, 40 prawosławnych rodzin. Krzyż dębowy został postawiony 11 IX 2000 roku. Stoi u wjazdu do wsi od strony Białegostoku. Jego oświęcenie odbyło się w dniu ścięcia głowy św. Jana Chrzciciela. We wsi, jako jedynej w parafii, chodzi się z krestnym chodom podczas oświęcania pól. Przy krzyżu odprawia się molebien.

   Supraśl. Krzyż stanął przy wjeździe do Supraśla od ulicy Cieliczańskiej. Obok krzyża przechodzą pielgrzymi, podążający na święto Supraskiej Ikony Matki Bożej, zatrzymują się, modlą. Krzyż został poświęcony w dniu Konstytucji 3 Maja, 2000 roku.

   Cieliczanka. Przy wjeździe do wsi widnieje stary czteroramienny krzyż, postawiony przez katolików i prawosławnych przed wojną. Kilka lat temu, przed przystąpieniem do remontu krzyża, doszło do nieporozumień. Powstała kwestia, czyj to krzyż.
   - Nasi parafianie - mówi archimandryta Gabriel - przyszli do mnie z pytaniem, jak wyjść z impasu? "Widocznie jest taka wola Boża, abyśmy postawili swój krzyż" - odpowiedziałem.
   Dębowy krzyż stanął 3 IV 2000 roku, na skrawku w centrum wsi. Przy krzyżu zatrzymują się pielgrzymi, podążający do Supraśla z Gródka, Michałowa, Nowej Woli.

   Supraśl, cmentarz. Na nim stoi wiele krzyży. 15 II 2000 r. mieszkańcy Surażkowa ufundowali dębowy krzyż. Stanął przy wejściu na cmentarz. Na krzyżu pasyjka Chrystusa.
   - Ten krzyż - objaśnia o. Gabriel - i napis na nim mogą być wzorem dla nas prawosławnych. Takie krzyże i napisy powinne być na grobach naszych zmarłych przodków.
   W historii prawosławnego Supraśla były cztery prawosławne cmentarze: 1. katakumby, 2. dzisiejsze boisko obok katakumb, 3. cmentarz, gdzie stoi kaplica św. Pantelejmona, 4. cmentarz obecnie użytkowany z cerkwią św. Jerzego.
   Cmentarz w Supraślu jest bardzo zadbany.
   - Od kilku lat - mówi o. Gabriel - stosujemy praktykę, że co roku inna wieś opiekuje się cmentarzem. W tym roku przyszła kolej na mieszkańców Ogrodniczek.

   Z cmentarza jedziemy do Sokołdy. Przy wjeździe do wsi, obok starego, z XIX wieku, krzyża pomniczka stanął 31 VIII 1999 roku metalowy, ośmioramienny krzyż. Fundatorami są Jerzy - mieszkaniec USA oraz parafianie wsi Sokołda i Podsokołda.
   Przy krzyżu odprawia się zawsze ostatnią litiję - nabożeństwo za duszę zmarłej osoby, odprowadzonej na cmentarz w Supraślu.

   Na drugim końcu Sokołdy, od strony Krynek, w sadzie, w otoczeniu starych jabłoni stoi kolejny krzyż.
   W Sokołdzie szczególnie czci się ikonę św. Aleksandra Newskiego. Na jego święto, przy krzyżu w sadzie odprawia się molebien, po którym wszyscy spożywają wspólny posiłek, agapę. Przy krzyżu bardzo gościnni mieszkańcy wsi spotykają pielgrzymów podążających do Supraśla. Opiekunem krzyża jest pani Ania z Sokołdy.

   Woronicze. Przy wjeździe do wsi, w lesie, obok drogi, stał bardzo stary drewniany krzyż. Został ścięty i spalony. Na tym tle powstał konflikt katolicko - prawosławny. Prawosławni mieszkańcy Woronicz i Międzyrzecza (cztery osoby) z pomocą mieszkańców wsi Surażkowo postawili dębowy krzyż w pobliżu wsi Woronicze. Data: 19 I 2000 r. Napis w języku cerkiewnosłowiańskim informuje o historii krzyży w tej wsi: 1. - 1812 r., 2. - 1900 r., 3. - 1941 rok. Jest też napis po białorusku.

   Wierzchlesie. Duża wieś, samodzielna parafia z cerkiewką św. Jerzego. W tej wsi urodził się o. Gabriel. On też ufundował metalowy krzyż, w centrum wsi, obok dawnej szkoły. Data 18 VI 2000 roku. Napis po białorusku i polsku: "W dziękczynieniu Bogu za to, że Bóg dał urodzić się, żyć, uczyć się w tej miejscowości, być prisłużnikom w cerkwi od czwartej klasy szkoły podstawowej".

   Podłaźnie. Przy wjeździe do wsi stoi kamienny krzyż. Obok niego niedawno postawiono nowy drewniany. To fundacja rodziny Czabanów. Żyje tu 6 rodzin o tym nazwisku. To cała wieś.

   Łaźnie. Pięćset metrów przed wjazdem do wsi między brzózkami widnieje piękna kapliczka z Supraską Ikoną Bogarodzicy. Obok stoją dwa krzyże. Tu odprawia się ostatnią litiję za zmarłych odprowadzanych na cmentarz. Kapliczkę odnowiono jesienią 2002 roku.

   W centrum wsi postawiono wielki krzyż w czasach, gdy archimandrytą supraskiego monasteru był obecny biskup Miron. Łaźnie hitlerowcy spacyfikowali, tu rozstrzelali 11 października 1943 roku 55 osób - z Łaźni, Sokołdy i Woronicz. Krzyż i płytę z nazwiskami postawiono w 1993 roku.

   Surażkowo. Przy drodze Surażkowo - Supraśl mieszkańcy Surażkowa (4 rodziny prawosławne) i Turo (3 prawosławne rodziny) postawili 31 VIII 1999 roku krzyż. Na krzyżu wisi ikonka św. Charytona Ispowiednika.
   - Charyton Ispowiednik - mówi archimandryta Gabriel - był założycielem monasteru w Ziemi Świętej na Górze Kuszenia.
   - Skąd w Surażkowie taki nietypowy patron?
   - Ci mieszkańcy posiadali silną świadomość życia ascetycznego - odpowiada o. Gabriel. - Nie mam wątpliwości, że o tym świętym, o życiu ascetów pustyni w Ziemi Świętej opowiadali miejscowym mnisi z supraskiego monasteru.
   Obok dużego krzyża stoi pomniczek z krzyżem krestopokłonnym.
   - W dawnych czasach - mówi o. Gabriel - przy wjeździe i wyjeździe ze wsi stały kresty pokłonne. Ludzie przechodząc obok zdejmowali czapki, żegnali się.
   Do dębowego krzyża mieszkańcy Surażkowa odprowadzają zmarłych w ich ostatniej drodze.
   Przez uroczysko Dębowik dojeżdżamy do Supraśla.

   Objazd kończymy w Supraślu nad rzeką Supraśl, na tyłach zabudowań monasterskich. Na skarpie, dawniej zwanej Suchym Hrudom, ma stanąć duży metalowy krzyż.Tablica z napisami w dwóch językach będzie informowała: "W tym miejscu na Suchym Hrudzie, w 1500 roku według latopisu, zatrzymał się krzyż puszczony przez mnichów z pobliskiego Gródka na wody rzeki Supraśl (Sprząśli) w poszukiwaniu cichej przystani życia monastycznego i duchowego. Tu rozpoczęła się historia monasteru i Supraśla".
   
   * * *
   Na podlaskich wsiach stało kiedyś dużo krzyży drewnianych. Krzyże wraz z wsiami zestarzały się, upadły. Powiada się, że kiedy umierają krzyże, umierają też ludzie.
   - Stawiajmy w naszych wsiach krzyże - apeluje o. Gabriel. - Nie dajmy umrzeć ludziom i naszej historii.
   
   fot. autor

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token