Numer 3(213)    marzec 2003Numer 3(213)    marzec 2003
fot.Marek Dolecki
Mała parafia w wielkiej wsi
Michał Bołtryk
W Zapałowie jest piękna i wielka cerkiew św. św. Kosmy i Damiana.
   - Cerkiew wielka - mówi o. Jarosław Kadyło, proboszcz parafii - bo budowano ją na potrzeby wielkiej wsi Zapałów. Zapałów i dziś jest wielką wsią, liczy około półtora tysiąca mieszkańców. Niestety, inną niż przed wojną. Przymusowa repatriacja Ukraińców na Ukrainę i Akcja Wisła w 1947 roku doprowadziły do tego, że w Zapałowie zostało dziś tylko trzydziestu prawosławnych. I to cała parafia o. Jarosława, jedyna prawosławna parafia w jarosławskim powiecie.

   
   O. Jarosław KadyłoO. Jarosław Kadyło urodził się w 1969 roku w Gliwicach. Jest z wykształcenia prawnikiem i socjologiem. Studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.
   - Pochodzę z rodziny prawosławno - unickiej, która się skatolicyzowała - mówi. - Mój tato Mieczysław urodził się w Tarnopolu, mama Zofia w Mińsku białoruskim w rodzinie katolicko - prawosławnej. Rodzice poznali się na Dolnym Śląsku jako repatrianci. W domu, w Gliwicach, często posługiwaliśmy się językiem rosyjskim. Moja babcia była Rosjanką. Urodziła się w Sarapulu, między Moskwą a Jekaterynburgiem. Po 17 września 1939 roku dostała nakaz pracy w Tarnopolu. Tam poznała mojego dziadka. Ale, rzecz jasna, w Gliwicach cerkwi nie było i ja nie wiedziałem, co to jest prawosławie.
   Jak trafiłem do cerkwi? To długi proces.
   Myślę, że w życiu człowieka są takie momenty, drobne czasami, które decydują o dalszej jego drodze. Ja do takich zaliczyłbym...
   Miałem dziesięć lat. Latem 1979 roku byłem w Bieszczadach. Tam zobaczyłem po raz pierwszy cerkiewkę z czarnego drewna. Ta świątynia była dla mnie czymś nie z tego świata, w którym egzystowałem na co dzień.
   Byłem kiedyś na wczasach w Bułgarii. Kościołów tam nie ma. Ja i inni wczasowicze poszliśmy w niedzielę do cerkwi. Zaszliśmy na ósmą rano. Wyszedł do nas batiuszka z długą siwą brodą i powiada czystą polszczyzną: "Kochani Polacy, u nas służba o dziewiątej, pospacerujcie, a potem przyjdźcie do cerkwi". Było to dla mnie bardzo pozytywne wrażenie.
   W 1988 roku trafiłem przypadkowo do Komańczy. Był lipiec i piękna pogoda. W cerkwi w Komańczy odbywały się uroczystości, może związane z Chrztem Rusi? Ta uroczystość mnie poraziła.
   Potem, także przypadkowo, trafiłem do Poczajowa. Tam było mi dane poznać, może zabrzmi to górnolotnie, prawdę, która tkwi w prawosławiu. Widok religijności przybywających tam pielgrzymów zmienił wszystko w moim życiu.
   Mieszkałem wtedy w Krakowie, studiowałem prawo i socjologię. Poszedłem do cerkwi przy ulicy Szpitalnej. I już tam zostałem.
   Wkrótce zacząłem pracę na UJ jako asystent na wydziale prawa. Ale do cerkwi wciąż chodziłem. Proboszcz Maksymowicz doradził mi rozpoczęcie studiów na Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej. Z błogosławieństwa władyki Szymona tak uczyniłem. Gdzieś pod koniec trzeciego roku przeniosłem się stamtąd do seminarium przy Paryskiej w Warszawie. Jestem zaocznym studentem drugiego roku seminarium.
   14 października 2002 roku, na Pokrow, w cerkwi w Komańczy władyka Adam wyświęcił mnie na duchownego.
    Stało się to w tej samej cerkwi, w której byłem latem 1988 roku.
   Matuszką o. Jarosława jest Olga, Rosjanka z Kijowa. Poznali się w cerkwi w Krakowie. Ich syn Mikołaj ma roczek. Dziadek matuszki Olgi, Mikołaj, mieszka w Kijowie.
   Po objęciu parafii jechali do Zapałowa przez Bobrówkę.
   - Co, Bobrówka? - zawołała matuszka Olga. - Mój dziadek często opowiadał o Bobrówce.
   Potem matuszka zadzwoniła do Kijowa i mówi dziadkowi: - Jestem na parafii w Zapałowie.
   - Po 1939 roku byłem zawiadowcą stacji w Bobrówce, a mieszkałem na stacji w Zapałowie - odpowiedział dziadek Mikołaj.
   Taka to historia.
   A współczesność?
   Ojciec Jarosław oprócz posługiwania w parafii zajmuje się także tłumaczeniami. Przełożył dzieło o. Serafima Rose "Dusza po śmierci". Praca czeka na wydanie. Teraz z błogosławieństwa władyki Adama zajmuje się tłumaczeniem z języka angielskiego innej książki. - Nie chcę wymieniać na razie jej tytułu - mówi.
   Parafia o. Jarosława liczy trzydzieści osób, w tym dwanaścioro dzieci. Ale współczesność Zapałowa to nie tylko to. Właśnie cerkiew św. św. Kosmy i Damiana znalazła się w liczbie 23 cerkwi, które chcieliby przejąć grekokatolicy.
   - Czy są w Zapałowie unici - pytam o. Jarosława.
   - Nie, nie ma - odpowiada. - Moralne prawo jest po naszej stronie. Potomkowie tych, co budowali tę cerkiew, są prawosławni. Nasza nadzieja w Bogu.
   fot. Marek Dolecki

Opinie

[1] 2003-03-16 22:49:00 Kriss
O. Jarosław ma chyba słaby wywiad środowiskowy - jego parafianie to grekokatolicy, którz chodza do cerkwi przekazanej w użytkowanie PAKP. Jak to nie ma grekokatolików - z tego co mi wiadomo to z Zapałowa pochodzi młody kapłan greckokatolicki.
[2] 2003-03-16 22:51:00 Kriss
"Moralne prawo jest po naszej stronie"... cóż za przesadna pewność siebie.
[3] 2003-03-17 21:22:00 subdiakon Piotr UKGK
Jeszcze w numerze lutowym "Przeglądu Prawosławnego" p. Bołtryk pisał:
"Strona unicka przyjęła następujące stanowisko: cztery cerkwie - w Bielance, Wysowej, Mołodowicach, Przemyślu - i kaplica
na górze Jawor przechodzą na własność grekokatolików, pozostałe dziewiętnaście świątyń staje się własnością prawosławnych".
Ledwie minął miesiąc, a tenże p. Bołtryk pisze:
"Ale współczesność Zapałowa to nie tylko to. Właśnie cerkiew św.św. Kosmy i Damiana znalazła się w liczbie 23 cerkwi, które chcieliby przejąć grekokatolicy".

Dla każdego, kto umie czytać, komentarz zbyteczny. Panu Bołtrykowi pozostaje życzyć
dalszego owocnego tworzenia artykułów pod
tytułami takimi jak "UCZCIWOŚĆ PODSTAWĄ..."
itp.
A co do Księdza Jarosława - ja bym się specjalnie nie oburzał. W końcu to kapłan
młody, gorliwy, prawosławny nie od tak dawna - a skoro parafię w Zapałowie
objął ledwie parę miesięcy temu, to może
jeszcze wszystkiego nie wiedzieć. Zresztą
fakt, że stamtad pochodzi ks. J.N., niczego jeszcze nie dowodzi - może jego rodzina wymarła, wyemigrowała albo przeszła do PAKP?
Księdza Jarosława zostawiłbym w spokoju także i dlatego, że w końcu Jego wypowiedzi
przeszły przez redakcyjną obróbkę pana Bołtryka, który potrafi np. napisać takie oto zdanie:
"Przymusowa repatriacja Ukraińców na Ukrainę i Akcja Wisła w 1947 roku doprowadziły do tego, że w Zapałowie zostało dziś tylko trzydziestu prawosławnych".

[4] 2003-04-11 19:14:00 Stefania
Nie zgadzam sie z opinia Krissa ,moja cala rodzina chodzi do cerkwi w Zapalowie i nie uznajemy sie za grekokatolikow tylko za prawoslawnych .
[5] 2003-07-21 15:30:00 Andrzej
Właśnie dzisiaj o.jarosław, mój przyjaciel z ławy szkolnej zadzonił do mnie. To niebywałe i piękne przejść taką drogę. W 1988r. w Komańczy (o ile pamiętam) byliśmy razem. Nie wdając się w historyczne kontrowersje, o których piszą wyżej Komentatorzy, ciszy mnie, że Jarek dotarł do swojej parafii, a wiem, że dotarł do niej przede wszystkim we własnym sercu.
[6] 2003-08-20 10:22:00 mirosław
Moja rodzina pochodzi z Zapałowa , konkretnie dziadek Maciej Kowal , przesiedleni w 1947 r. na Mazury. Czy jest jeszcze ktoś o tym nazwisku w Zapałowie?
[7] 2003-08-27 12:17:00 darek
A czy twój dziadek był Polakiem czy Ukraińcem?
[8] 2004-03-11 17:51:00 Hrekokatołyk
Dla mene sprawa je prosta. W Zapalowi ti Ukrainci jaky powernyły na ridni zemli perejszły na prawoslawia a razom z tym cerkwa je takoż prawosławnaja.
[9] 2005-09-12 01:03:00 Aldona
Do o.Jarosława - kolegi z klasy: to niebywałe doprawdy, że mój kolega jest proboszczem. A ja nic nie wiem. Pozdrawiam Cię Jarek ciepło i życzę jak najlepiej. Nie wdaję się w sprawy merytoryczne tylko serdecznie serdecznie pozdrawiam :))
[10] 2006-10-23 18:20:00 słabosłyszących
podoba mi się kosciół czy prawosławne czy grecko czy rzymsko to samo , ale jest jeden wiara. duzo zniszczony cerkiew murowane i drewniane to szkoda trzeba robi remont, ale naprawdę slicznie kosciół(cerkiew) srodku piękne naprawde slicznie bogaty kosciół .mówią ludzie to nie nasza cerkiew to ukrainca, a ja powiedział to nie o co czy to ukrainca ani niemcy ani polacy ani ameryka to tylko jest jeden wiara to pan bóg dał wszystko ziemia stworzył ,to sami wymyslają o granica a pan bóg nie pozwala ziemia granica panstwa bo widac wojna wszedzie zabija smierc a ja nie podoba mi się tego wojna . KRóLUJ NAM CHRYSTE
[11] 2008-02-20 18:01:00 bogdan
jestem jednym z tych trzydziestu .nasi rodzice i dziadowie tą cerkiew wybudowali i uchronili od rozebrania . dzięki ich mądrości nasza świątynia żyje .unici ; już dawno asymilował ich kościół katolicki .nie wiem czy w obecnej chwili ktoś przyznałby się do tego że jest unitą . dlatego odbieranie w tej chwili cerkwi ma na celu doprowadzenia jej do stanu ruiny .przykład odebrana katolikom cerkiew w Sieniawie.
[12] 2008-02-21 16:19:00 diakon Piotr UKGK
Panie Bogdanie - skoro sam p. Bołtryk (tylko w innym artykule) zaprzecza, jakoby grekokatolicy chcieli odebrać cerkiew w Zapałowie, to po co Pan dalej ciągnie ten wątek? Mało to jątrzenia między nami? Nb. cerkiew w Sieniawie nie została "odebrana katolikom" (!), jest nadal własnością łacinników, udostępnianą grekokatolikom do kultu.
[13] 2008-03-04 01:35:00 Ilona
Do. O. Jaroslawa: Jarku, Bogu dziekowac, ze Cie, jako i mnie, ze Wszechnicy Jagiellonskiej przesiedlil... Pracuje z niepelnosprawnymi w Northampton. Cieplo pozdrawiam.
[14] 2008-03-05 00:41:00 diakon Piotr UKGK
Materiał z TEŁENOWYN (1.III.2008), m.in. o Zapałowie: pokazują cerkiew, ks. Kadyło wypowiada się i celebruje:

http://pl.youtube.com/watch?v=MVtb0m0Y7zQ&NR=1
[15] 2008-04-07 18:51:00 anonim
ja sam/sama pochodzę z prawosławia i lubie wchodzić na tą stronę
[16] 2008-12-03 23:06:00 Ewa
Do o.Jaroslawa: Jarku, serdecznie Cie pozdrawiam. Jestem pod ogromnym wrazeniem drogi, ktora pokonales. Szkoda, ze w Gliwicach czy podczas wedrowki noworocznej po Tatrach w 1991 roku nic nie wspominales o swoich korzeniach. Fascynujca sprawa.
[17] 2009-02-28 20:46:00 Beata
Twoja Mama urodziła się w powiecie Baranowicze, a ochrzczona została w Rubieżewiczach w kościele katolickim, jej przodkami byli Polacy- katolicy ( jestem przekonana, że masz tego pełną świadomość). Bez względu na to, że Twoja ideologia nie konweniuje z z pochodzeniem Twej Mamy to jednak ojcu nie przystoi zmieniać faktów historii rodziny.
[18] 2013-04-26 18:10:00 sergiy
jak moge skontaktować się z O. Jarosław Kadyło ? mam pytanie o Zapałowie i cerkwie św. św. Kosmy i Damiana .
[19] 2013-10-10 12:26:00 Stanisław
Pochodzę z Zapałowa. Historia cerkwi w Zapałowie w okresie wojny była bardzo bużliwa. Cerkiew była dwukrotnie zamykana.
Raz podczas okupacji rosyjskie w 1939r. Pop wywieziony na Sybir. Drugi raz w1947r po akcji "Wisła". Prawdą jest,że cerkiew budowali grekokatolicy w tym moi rodzice.Wiadomości o cerkwi w Zapałowie można znależć w albumie Cerkwiw grekokatolickie w Polsce wydanym w Kanadzie. W okresie wojennym w czasie zamknięcia cerkwi uczęszczało się do kościoła katolickiego i to był naturalne.Po wojnie przez długi czas cerkiew była zamknięta. Miałem wiadomości,że w cerkwi odbywały się msze rzymskokatolickie. Skąd się wzięli prawosławni w Zapałowie nie wiem. Czy jako podlegli zwieżchności Moskwy nie byli wywiezien, czy napływowi z repartianci. Grekokatolicy i prawosławni to ta sama wiara tylko zwierzchność inna. Jerzeli w Zapałowie nie ma grekokatolików to dobrze,że odbywają się w cerkwi msze prawosławne. Ojcze Jarosławi,nie szukajmy po czyjej stronie jest prawo moralne. Najważniejsze,że cerkiew jest czynna i głosi się w niej Chwałę Bożą.
[20] 2013-10-10 12:39:00 Stanisław
Pani Stefanio Kriss wcale nie mówił, że Pani jest grekokatoliczką. Pytanie Darka jest złośliwe.
[21] 2013-11-05 11:10:00 Maciej
Chciałbym poruszyć temat cmentarzy żołnierzy sowieckich; konkretnie w Bielsku-Białej i w Gliwicach. Jestem katolikiem, nie wypada mi więc kierować pism bezpośrednio do Kościoła Prawosławnego. Czy nie byłoby jednak stosowne postawienie na tych cmentarzach przynajmniej kapliczki i poświęcenie jej? Ci biedacy nie mają krzyży na grobach, chociaż pewnie większość była ochrzczona w Kościele prawosławnym. Mają tylko czerwone gwiazdy. To nie w porządku; cokolwiek o nich myślimy, każdemu należy się chociaż krzyż na mogile.

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token