Numer 10(304)    październik 2010Numer 10(304)    październik 2010
fot.Anna Radziukiewicz
Łupaszka znowu w Hajnówce
Michał Bołtryk
W hajnowskim kościele św.św. Cyryla i Metodego i Matki Boskiej Fatimskiej obchodzono 28 sierpnia 2010 roku piętnastolecie istnienia parafii. Uroczystościom przewodniczył ksiądz biskup Antoni Dydycz. Przykrym zdarzeniem dla prawosławnych w Hajnówce, a było to święto Zaśnięcia Bogarodzicy, musiało być to, co się stało po nabożeństwie w kościele. Otóż odsłonięto wtedy w katolickiej świątyni tablicę poświęconą żołnierzom V Brygady Wileńskiej Armii Krajowej pod dowództwem mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Pośród wielu znamienitych gości tej uroczystości, takich jak były wojewoda podlaski z PiS-u, obecnie senator RP, Jan Dobrzyński, byli uczestnicy młodzieżowego II rajdu szlakiem V Brygady. Młodzież w dniach 26-28 sierpnia przeszła trasę od Narewki przez Eljaszuki, Budy, Topiło do Hajnówki i przybyła do kościoła na nabożeństwo i odsłonięcie tablicy.
O Łupaszce dobrze pamiętają w Narewce, gdzie – jak piszą jego apologeci – „zastrzelił Białorusinów chcących żyć raczej w państwie białoruskim niż polskim”.
O żołnierzach Łupaszki pisaliśmy wielokrotnie. Szczególne miejsce w zbiorowej pamięci prawosławnych Białorusinów na Białostocczyźnie zajmują tacy „bohaterowie”, jak Bury, Rekin, Głuszec czy też Zygmunt.
I tak w największym skrócie.
Kapitan Romuald Rajs, ps. Bury, kierował oddziałem Pogotowia Akcji Specjalnej – Narodowe Zjednoczenie Wojskowe. Oddział ten został utworzony we wrześniu 1945 roku na bazie drugiego szwadronu rozwiązanej V Brygady Wileńskiej, dowodzonej przez majora Zygmunta Szendzielarza ps. Łupaszka. Oddział Burego zamordował 31 stycznia 1946 roku trzydziestu białoruskich furmanów. Rajd oddziału, trwający od 28 stycznia do 2 lutego 1946 roku, był znaczony łunami pożarów wsi i krwią mordowanych niewinnych mężczyzn, kobiet i dzieci. Bury spalił wsie Zaleszany, Wólkę Wygonowską, Szpaki i Zanie. W ciągu trzech dni zamordowano – rozstrzeliwując i paląc żywcem – osiemdziesiąt osób. Wszystkie ofiary były Białorusinami wyznania prawosławnego.
Prokurator z białostockiego Instytutu Pamięci Narodowej prowadził w sprawie zbrodni Burego przez kilka lat śledztwo. W 2005 roku stwierdził w „postanowieniu” o umorzeniu tegoż: „Zabójstwa tych osób należy rozpatrywać jako zmierzające do wyniszczenia części tej grupy narodowej i religijnej, a zatem należące do zbrodni ludobójstwa, wchodzących do kategorii zbrodni przeciwko ludzkości. Na podstawie wszystkich dowodów nie może być wątpliwości, że sprawcą kierowniczym, osobą wydającą rozkazy był Romuald Rajs, pseudonim „Bury”, a wykonawcami część jego żołnierzy”.
Dowódcą 1 szwadronu V Brygady Wileńskiej był „doskonały oficer, człowiek brawurowo odważny, wybitnie zdolny oficer liniowy, niezwykle energiczny i pełen inicjatyw dowódca” Zygmunt Błażejewicz, ps. Zygmunt. Dowodzony przez niego szwadron prawie rok po wojnie, 16 maja 1945 roku, zastrzelił czterech mieszkańców Potoki, a 22 maja, w prawosławne święto ku czci św. Mikołaja, spalił wieś Potokę. W jednym domu spłonęło troje dzieci. Najstarsze miało dziesięć lat, najmłodsze sześć.
W ostatnim dziesięcioleciu Łupaszka i jego żołnierze kilkakrotnie odwiedzili Podlasie i przypomnieli tubylcom kawałek historii.
W 2001 roku do Bielska Podlaskiego przywieziono fotografie Łupaszki. Wystawa nosiła tytuł „Grudzień 1970”, ponieważ Łupaszka odegrał „bardzo ważną rolę” na Pomorzu po wojnie. Autorami tamtej wystawy byli pracownicy IPN z Gdańska.
W 2007 roku po Podlasiu peregrynowała wystawa „W imieniu Rzeczypospolitej… skazani na karę śmierci w województwie białostockim w latach 1944-1956”. Ekspozycję przygotowali historycy z Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Białymstoku. Wystawę można było obejrzeć w Białymstoku, Siemiatyczach, Bielsku Podlaskim. Wśród ponad trzystu fotografii, prezentowanych na osiemnastu planszach, można było zobaczyć „bohaterów” – Burego, Rekina, Głuszca… W ten sposób najstarsi mieszkańcy powiatu bielskiego dzięki historykom z IPN-u mogli przypomnieć sobie i przeżyć, po raz który z rzędu, zdarzenia z 1946 roku. Odsłonięcie tablicy w hajnowskim kościele świadczy o tym, że akcja upamiętniania osiągnęła wyższy szczebel.
Uczestnictwo w uroczystości senatora Jana Dobrzyńskiego, wojewody podlaskiego z ramienia PiS-u, także przywołuje niemiłe wspomnienia. Tenże wojewoda był przeciwnikiem upamiętnienia pomordowanych prawosławnych mieszkańców Białostocczyzny „zabitych, zamordowanych, zaginionych i zamęczonych w latach 1939-1956”. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku, rozpatrując skargę parafii prawosławnej Świętego Ducha w Białymstoku, stwierdził, że wojewoda naruszył przepisy. Tym samym prawosławni mogli zacząć budowę kapliczki na swoim terenie i za swoje pieniądze.
Wiele się zmieniło od tamtego czasu. Ale nie wszystko. Np. Bury został zrehabilitowany, a jego rodzina otrzymała odszkodowanie. Tymczasem w Sejmie od lat leży projekt nowelizacji ustawy o kombatantach, zgłoszony przez posła Eugeniusza Czykwina, pozwalającej na zadośćuczynienie rodzinom ofiar Łupaszki, Burego, Rekina, Głuszca, Zygmunta… Blokowanie uchwalenia tej nowelizacji przez PO może postawić w dyskomfortowej sytuacji licznych kandydatów z prawosławnego środowiska, startujących z ramienia tej partii w wyborach samorządowych.

Opinie

[1] 2012-05-21 10:03:00 ernest
Tak to właśnie kreuje się morderców na herosów, gdy za kryterium wszelkiej słuszności służy "katolicka racja stanu" i nacjonalizm.
[2] 2012-11-18 10:41:00 nikola
Banda Burego zamordowała pierwszą żonę mojego dziadka Nadię Lulewicz i ich synka 5 letniego Jasia,dziadek uszedł życiem a Jaś zmarł na jego rekach. Jeżeli ktoś ma namiary w jakiś książkach lub linkach na to wydarzenie i nazwisko Lulewicz prosiłabym o kontakt.
[3] 2013-03-12 17:27:00 Wania
Bury ukradl mojemu dziadkowi kilo ziemniakow. Taki byl polski patriota katolik
[4] 2013-08-19 15:12:00 Saki
Mieszkam w Hajnówce i uważam że ten numer z tablicą jest dalece niestosowny i celowo zrobiony żeby siać ferment i niezgodę . Znam księdza i nie mogę się na dziwić że na coś takiego pozwolił. Niech sobie upamiętniają łupaszkę gdzieś w Polsce ale nie pod bokiem gdzie tutejsi mieszkańcy pamiętają jego "zasługi"
O burym nie wspomnę.
[5] 2013-08-24 18:42:00 Kazimierz
A jaką tu pisać opinię na opisane tu wydarzenia. Zresztą opisane skrótowo, bo ja akurat znam szczegóły. A tu w uroczystości uczestniczy przedstawiciel premiera czy też rządu RP - bo wojewoda. W kościele katolickim odsłaniają tablicę zbrodniarza. Mordercę bezbronnych ludzi, mordercę dzieci. Wojewoda i kościół. Panie Premierze i Prezydencie RP, panie Prymasie RP, wstyd mi za Was. Mnie jako Polakowi i katolikowi, wstyd i hańba. Hańba i dziadostwo. Czy cała Polska to w całości już dom wariatów. Pojednanie, ekumenizm, ewangelia miłości - to są puste słowa używane w Polsce bezprawnie. Tu nie da się pisać merytorycznie. O czym. O pospolitym dziadostwie. Szkoda sił na łobuzerię. To tyle.
[6] 2013-09-03 16:13:00 Wojciech
Dziwnym trafem niektórzy Prawosławni z Podlasia mają jakieś zarzuty wobec polskich "niezłomnych" bojowników o wolność i niepodległość (jak np. mjr Szendzielorz), którzy po 1945 zostali zamęczeni i zamordowani w ubeckich katowniach żydokomuny za Wolną i Niepodległą Polskę.
Jakoś mało słyszałem / czytałem o tym, że taki sam nieludzki los spotkał jakichś Prawosławnych ze wschodu Polski, którzy cierpieli torturowani przez ubecką bolszewię i oddali życie za Wolną i Niepodległą Polskę.
[7] 2013-09-10 22:01:00 Kazimierz
Panie Wojciechu. Używa pan sloganów, stosuje Pan podsunięte przez nasze media słowa "wytrychy". Nie mówię tu o zamęczonych w ubeckich katowniach niewinnych ludziach. Mówię tu o ludziach, którzy krzycząc "precz z komuną" mordowali cywilną ludność, kobiety i dzieci. Zabili np. 40 furmanów, akurat narodowości białoruskiej, których najpierw zmuszono aby przewieźli im drewno na bunkry. No a potem, żeby nikt nie wiedział gdzie bunkry zastrzelono ich. A przecież każdy normalny człowiek wiedziałby, ze będzie musiał ich zabić. Chyba że był pijany. Prawdopodobnie tak było. A i tak po „przemianie” w 1989 r jego żona i syn osobno dostali odszkodowania od obecnego państwa. Rodziny niewinnych zabitych zero. Nawet Komisja Badania Zbrodni (na polskim narodzie???) stwierdziła, ze to była zbrodnia przeciwko narodowi. Nawet. I co, i nic. Pomniki są. Zgoniono cywilów ze wsi, zamknęli w jakimś budynku i podpalono. Jak niektórzy uciekali – strzelano. Zabito również kobiety i dzieci. Tylko, że o takich i wielu innych podobnych wydarzeniach nasze gazety nie piszą, a telewizja nie mówi. Przypuszczam, że o północy Pan śpi. Gdyby Pan oglądał kilka tygodni temu około północy TVP Info to dowiedziałby się Pan przy okazji kto i kiedy sprowokował niesłychaną rzeź Wołyńską – straszną śmierć 200 tys. Polaków. Polacy błagali o zastrzelenie, obojętnie czy w przód czy tył głowy. Rozcinano żywym kobietom i dziewczynkom brzuchy. Mordowano każde polskie dziecko od niemowlęcia i kobiety ciężarnej. Dlaczego o tym kto sprowokował Ukraińców do nieznanej w historii Europy zbrodni. Dlaczego nie pisze się o (podawanej tylko o północy) tej anatomii zbrodni. Przy okazji, gdyby zadumać się, to może by Pan znalazł też kto, kiedy i dlaczego wyhodował takich zbrodniarzy, o których pisze się m.in. na tej stronie, a których (takich właśnie „niezłomnych”) się czci i nagradza. To ludzie (organizatorzy) z charakterem pańskich „niezłomnych”, przed wojną spalili bądź zburzyli ponad 100 cerkwi na Chełmszczyźnie i Podlasiu. Gdzie tu ekumenizm, ewangelia miłości, itp. itd. Przecież to wszystko to bzdura. Za komuny była cenzura. Ale był drugi obieg i Wolna Europa. A teraz nie ma drugiego obiegu, bo nie ma kto finansować. A cenzura jest poprowadzona wg znanej wszystkim linii której nie wolno przekroczyć, a jest to cenzura wszystkich właścicieli mediów. Jeśli ktoś po wojnie zabił 1 milicjanta lub 1 partyjnego i jeszcze (tak dodatkowo) krzyknął precz z komuną, to mógł zabić nawet 100 niewinnych cywilów, kobiety i dzieci a i tak jakikolwiek wyrok by miał, to bez żadnej weryfikacji wyrok był anulowany a on lub rodzina pieniądze. Wielu z tych „niezłomnych” to ludzie o spaczonych zwyrodniałych naturach. Oficjalne „czynniki” nazywają ich „żołnierze wyklęci” a rodziny ich ofiar zwą ich „przeklęci”. Jeśli Pan jest uczciwym człowiekiem, to pisze tak o nich dlatego, że nie ma Pan pełnej informacji a historia obecnie nieraz jest pisana niezależnie od zdarzeń i faktów, czyli kreowana. A dodatkowo, jeśli artykułuje pan pretensje do złych ludzi czyli innych niż Polacy, to po jakiego diabła upominaliśmy się o Polski Wołyń, gdzie po I wojnie mieszkało ok. 65% Ukraińców a tylko kilkanaście % Polaków. To taki krańcowy wybrany z wielu przykład. Dobrze chociaż, ze tych furmanów nie określił Pan, ze to „padło białoruskie”. A tak „gdzieś” się „wypowiedział” jeden forumowicz. No bo Lachy Pany, jak to Wilniusom wykrzyczeli kibole, chyba Lecha Poznań. Koniec.
[8] 2013-09-19 20:48:00 Jasza
Wam oczywiscie blizszy ciału łukaszenka i lenin.Trzeba było trwać przy Polsce,albo wynosic sie razem z sowietami!!Wy jednak ich witaliście,w 39 rozbrajaliscie Polskich Zołnierzy,mordowaliście ich!!!
[9] 2013-09-30 11:49:00 Piotr
Niedawno odnaleziono i zidentyfikowano szczątki mjr. "Łupaszki". Wierzę, że wkrótce w Białymstoku odnalezione zostaną szczątki "Burego", "Huzara" i innych. A psy, nich szczekają sobie dalej...
[10] 2013-10-22 14:41:00 Łukasz Aleksiejuk
Drogi Wojciechu,
Niewielu z nich nie miał ochoty oddawać życia za Wolną i Niepodległą Polskę bo większość ludzi miała większe problemy niż zmiana władzy gdzieś dwieście kilometrów od ich domu. Mój dziadek walczył w obronie Warszawy w '39 - potem poniewierał się po takich obozach jak Stutthof, więc dziwne, że zmarł dopiero 5 lat temu w wieku 92 lat. Babcia opowiadała mi z kolei o Sowietach którzy w Kleszczelach zostali zakwaterowani w domach mieszkańców - dom pradziadków zamierzali na odchodne spalić, co udałoby im się gdyby nie pomoc sąsiadów. Pomijając już to jak babcia i jej siostra chowały się w ziemniakach bo Sowietom gwałcić się zachciało.
Możesz mieć wrażenie że to bez związku, ale piszę o tym celowo. Prawosławni wycierpieli tyle samo co katolicy, albo i więcej, bo na głowie mieli jeszcze po wojnie takie persony jak "Bury". Czy pchałbyś się na ich miejscu do organizacji która morduje Twoich pobratymców? Sądzę, że nie. Mojej babci do dziś została szczera niechęć do komuchów i Sowietów, ale co jak co, wątpię, by kogoś stać było na takie rozdwojenie jaźni jak wstąpienie do utożsamianej na tych terenach właśnie z Romualdem Rajsem grup. Smutne jest tylko to, że ten człowiek pochodził z Wileńszczyzny i nie rozumiał specyfiki Podlasia - tego, że tu każdy na wsi był "swój".
[11] 2013-11-21 23:25:00 Mari
''Niech sobie upamiętniają łupaszkę gdzieś w Polsce ale nie pod bokiem gdzie tutejsi mieszkańcy pamiętają jego "zasługi". Hajnowka jest Polska, od wiekow, wiec maja prawo.
[12] 2014-03-02 21:41:00 Slawek
Niestety, istnieje wiele dowodów na to, że ludność prawosławna sprzyjała nowym czerwonym gospodarzom Polski. Niemniej jednak jestem za pojednaniem i powinno się do niego dążyć, broń Boże jątrzyć.
[13] 2014-03-03 13:02:00 Sylwia
Jestem katoliczka ale slub bralam w cerkwi.Moj maz jest prawoslawny z dziada pradziada.Nie chce dzielic tu kto jest lepszy.Oboje z mezem czynnie dzialamy przeciw takiej propagandzie ktora ma miejsce wsrod mieszkancow podlasia.Otoz ,takich bohaterow jak Lupaszka , Bury i innych powinnismy czcic jak najwznioslej.To byli bohaterowie z prawdziwego zdarzenia.Nie wierzcie w opowiesci swoich dziadkow i babc bo oni poprostu nie wiedzieli kto byl prawdziwym bandyta a kto zolnierzem z Ak.Duza Rosjan ,bialorusinow ,ukraincow,podszywalo sie pod zolnierzy ak stad tez mylne opinie.Te wszystkie pozary ,morderstwa byly przez zwyklych bandytow ktorzy glosno mowili ze my od lupaszki i zeby ludzie mysleli ze to oni.Boze daj tym umeczonym ludziom spokojnie zasnac.
[14] 2014-03-12 19:44:00 Franciszek
WIEM ŻE KOŚCIÓŁ KATOLICKI ZAWSZE BYŁ Z POLSKA I POLAKAMI!A KIEDY KOŚCIÓŁ PRAWOSŁAWNY ?
[15] 2014-04-01 08:56:00 dariusz
każda opcja panująca robi z byle kogo bohatera w tym przypadku z burego
[16] 2014-05-10 05:47:00 Stanisław
Znam troszkę historię Podlasia z okresu 44-56, ludność białoruska, litewska, ukraińska w opisujecie jako prawosławna sprzyjała nowym władzom. Bała się rozdziału ich ziem co i tak nastąpiło. Ale w tamtym okresie nie było to jeszcze faktem. dlatego w swoim postępowaniu często Polacy byli uważani za osoby, które rozbić ich narodowość. Oddziały AK, WIN. NSZ miały za zadanie przeciwstawiać się takim działaniom i likwidować, karać najbardziej aktywnych działaczy, szpicli nowych władz. Mord tych 40 furmanów niestety to jedna z czarniejszych historii tego okresu, ale opisana historia jest półprawdą ponieważ oni pracowali najpierw dla sowietów a dopiero w drodze powrotnej zostali zatrzymani i zabici.
Faktem jest że większość działaczy UB i milicji rekrutowała się z ludności białoruskiej, ukraińskiej rosyjskiej i siłą rzeczy to te narodowości widnieją w spisach zabitych. Dla polaków z podziemia wojna nie skończyła się z chwilą przyjścia sowietów. należy również pamiętać o tym jakie procentowo po ich wejściu nastąpiły wysiedlenia i wywózka na wschód. Dziwnym trafem to polaków było najwięcej. Denuncjowanie polskich patriotów nie tylko tych walczących, ale również tych chcących tworzyć zręby prawdziwej polskości ziem dawnej RP stało się sposobem walki z polskością tych ziem. proszą sięgnąć do dokumentów i poczytać listę polaków, którzy wyjechali na ,,wycieczkę" do Kazachstanu, na Kołymę tylko za to,że byli Polakami zamieszkującymi ziemie byłej RP. Do tego niestety przyczynili się najczęściej ich współmieszkańcy.
Myślę, że najbardziej winnym tej sytuacji po 44 roku winni są radzieccy towarzysze, który w sposób umiejętny wykorzystali istniejące napięcia narodowościowe tych ziem powstające już od 20 roku, kiedy to na tych ziemiach pojawiali się już towarzysze i to oni zasiali ziarna nienawiści narodowej, które wyrosły po 44. Przesądzanie o winie jakiejkolwiek ze stron jest nadużyciem. Sytuacje co najmniej dziwne były po obydwu stronach.
Z całym szacunkiem dla wszystkich mieszkam na Podlasiu dopiero 20 lat znam mnóstwo ludzi, prawosławnych, katolików, tatarów jesteście wspaniałą mieszanką kulturową, która przez wiele wieków żyła w zgodzie i tak niech pozostanie.
[17] 2014-05-16 22:03:00 Slawek
Witajcie jestem z Powiatu Brzozowskiego nie wiem czemu ludzie potomków Akcji wisła piszą tak ja nic niemam do Ukraińców ani do łemków Bojków ani Dolinan ani do inych wysiedlonych bo nie wiadomo kto jest kim no ale nie rozumie tych ludzi poniemieckich terenów np Szczecin Opole Olsztyn Koszalin i reszta poniemieckich będąc zagranicą oni nie wiedzieć gdzie Połódniowo Wschodnia Polska a o Podkarpaciu że to Ukraina a zapewne ich Ojcowie Matki Dziatki i Babki zamieszkiwali Galicje i Bieszczady tylku ich Akcja wisla pszegnała i dotego sami są ukraińcami ale na podkarpaciu ludzie wyznają obrzadek wschodni Prawosławie grekokatolicyzm wielu ludzi aby uniknąć Akcji wisla zmieniła wyznanie niedziwie się ale ci co zostali wysiedleni to trafili na lepsze położenie Polski nie sądziće ale na Podkarpacie odwiedzają wioski ukraińskie Pawłokoma Ulucz Siedliska Wola wołodzka Wołodz Hroszówka Jabłonica Jawornik Ruski Hute porey Jabłonica ruska Dynów i zapewne wiele inych na prawej stronie sanu zasańskich miejscowości pozdrowienia z Pogórza Dynowskiego
[18] 2014-07-21 09:08:00 Miki
W Narewce to chyba do tej pory w szkole podstawowej nie mówią o 17 września 1939 r. Ja ukończyłem tam podstawówkę w 1993, o "bratniej pomocy braci Rosjan" dowiedziałem się dopiero w szkole średniej.
[19] 2014-09-19 10:44:00 Janka
Panie Stanisławie, ludność prawosławna powiatu bielskopodlaskiego zaczęła zasilać szeregi UB i PPS właśnie po rajdzie Burego, uznała bowiem że jest to najskuteczniejszy sposób obrony przed "bandami". Wystarczy zajrzeć do archiwów w Bielsku Podlaskim i Białymstoku żeby to stwierdzić. Usprawiedliwianie masowych mordów na ludności cywilnej, palenie wsi z inwentarzem, współpracą z nową ludową władzą to nadużycie historyczne, a także postawa amoralna - nie można usprawiedliwiać mordów w ramach odpowiedzialności zbiorowej. Niestety Polska historiografia charakteryzuje się przesadnym etnocentryzmem i wciąż w literaturze, na seminariach i konferencjach spotykamy się z usprawiedliwianiem zbrodni dokonywanych na wzór hitlerowski przez polskich patriotów a to tym, że to była tzw "moskiewska wieś" (na lubelszczyźnie), a to, że współpracowali z władzą moskiewską... Kolejny fałsz to upolitycznianie ludności chłopskiej, jakoby białoruski chłop był aktywnym działaczem komunistycznym. Moi dziadkowie byli takimi chłopami, w ciągu swojego życia byli poddanymi Cara, obywatelami 2 kategorii w II RP, chłoporobotnikami w PRL i w końcu obywatelami demokratycznej III RP. Ich strategią na przeżycie było nie wychylanie się, a nie mariaż z władzą. I dotyczy to znacznej większości autochtonicznej ludności tych terenów.
[20] 2015-03-01 15:17:00 Arek
Franciszku to żart? Targowica i rozbiory Polski przy czynnym a wręcz inicjującym stosunku KK. Nie bez powodu Kościuszko wieszał biskupów. Ale tego w radiu maryja nie usłyszysz. KK jak mało który dba tylko i wyłącznie o siebie, a jego hierarchowie ogrzewają się w blasku władzy jaka by ona nie była, aby im chociaż trochę po drodze
[21] 2015-08-30 18:26:00 Niezłomny
Szanowni Państwo jednego, czego nie lubię to wzajemnego "wybielania się". Pochodzę z rodziny o korzeniach katolickich i prawosławnych. Więc nie widzę tu powodu do mieszania religii. Propaganda sowiecka od dawna wbijała kliny niezgody na kresach wschodnich zwłaszcza tam, gdzie etnicznie ludność polska była w mniejszości. Wskazywanie na to , że katolicki ksiądz lub prawosławny pop to, to a to. To świadczy tylko o małostkowości piszącego. Można zarzucić co sądzą Państwo o akcji "Wilno" i udziału w tym Białoruskiej SS? Ludzie dobrzy i źli są wszędzie. Znam świadectwa z rodziny o okrucieństwach UPA, jak i wpadkach AK na omyłkowo wziętych ludziach. Wszystko zależy od pryzmatu i punktu odniesienia. Jeżeli od prywatnych krzywd rodzinnych to mówmy tylko o tym bo ma się to nijak do np. Konferencji w Teheranie 1943 r. Żeby mądrość i wzajemne zrozumienie szerzyło się szybciej niż głupota i propaganda to tych postów i tego tematu by nie było. Jak można zabijać sąsiada bo jest innego wyznania, czy narodowości bo jakis agitator mówi, że to przez niego nasz los jest gorszy. A poźniej płacz, lament i wzajemna nienawiść. Nas zaborcy nie rozebrali, sami to zrobiliśmy i co gorsza robimy to znowu. Zamiast przeprosić sie wzajemnie. Zadbać o pomniki dawnych sąsiadów, których zubiła ślepa nienawiść. Boga, czyli najwyższy absolut nie obchodzi czy w obrządku katolickim będziemy sìę modlić 1 godzinę, czy w prawosławnym 3. Będziemy rozliczani ze świadectwa czyńów naszych rąk. Ja osobiście dobrze się czuję w obu przybydkach wiary.

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token