Numer 7(301)    lipiec 2010Numer 7(301)    lipiec 2010
fot.Anna Radziukiewicz
Wtorek pod Grunwaldem
Michał Bołtryk
Paweł Łatuszka, będąc ambasadorem Białorusi w Polsce, co roku na przyjęciu z okazji Niepodległości Białorusi odwoływał się w swym wystąpieniu do wspólnej historii Polski i Białorusi, mianowicie bitwy pod Grunwaldem. W owych latach stosunki polsko-białoruskie były bardzo złe. Teraz, w 600-lecie Grunwaldu, czytam co pisze prof. Piotr Łossowski, znawca historii Litwy: „Wiktoria grunwaldzka wywarła też ogromny wpływ na stosunki polsko-litewskie… Gdy w marcu 1938 roku, po wielu latach ostrego konfliktu, posłowie litewski i polski wymieniali noty, mówiące o nawiązaniu normalnych stosunków dyplomatycznych, poseł litewski nawiązał właśnie do tradycji zwycięstwa grunwaldzkiego, kiedy wspólnym wysiłkiem Polacy i Litwini razem pokonali zagrażającego im wroga”.
Cóż, sukces ma wielu ojców…
Polacy starają się wyprzeć z historii i świadomości Polaków udział w bitwie wojsk litewskich (czytaj białoruskich) pod dowództwem księcia Witolda. Czynią to skutecznie od czasów kronikarza Jana Długosza, poprzez powieść Henryka Sienkiedwicza „Krzyżacy” i film Aleksandra Forda pod takim samym tytułem. Litwini (Białorusini) to dzicy, niedźwiedziej postury, mrukliwi puszczańscy osadnicy. A XVI-wieczni Polacy to po sarmacku podkręcający wąsa i broniący wartości chrześcijańskiej Europy…
W Polsce już od roku, a może i dłużej, trwają przygotowania do celebrowania wspaniałego zwycięstwa nad zakonem krzyżackim. Trwają wystawy, wernisaże, konferencje, są okazjonalne wydawnictwa. Mennica Polska wybiła medal w czystym srebrze. Awers przedstawia portret króla Władysława II Jagiełły. Rewers ukazuje „starcie między zakonem krzyżackim dowodzonym przez wielkiego mistrza Ulricha von Jungingena, a wojskami Polski i Litwy pod dowództwem króla Władysława II Jagiełły”. Brak tu wzmianki o Witoldzie. Dalekie od prawdy jest to, że Jagiełło dowodził połączonymi wojskami. Książę Witold sam dowodził litewskimi (białoruskimi) wojskami.
W wielu okazjonalnych publikacjach można przeczytać, że koncepcja bitwy powstała na Wawelu. Ależ skąd! Panowie polscy nie chcieli walczyć z Krzyżakami. Większość otoczenia Jagiełły była opłacona przez Krzyżaków. O każdym posunięciu króla szybko dowiadywano się w Malborku. Kronikarz Jan Długosz zapisał, że król „był człowiekiem zawsze trzeźwym. Nie próbował nigdy ani wina, ani trunku oszałamiającego”. Wzór królewskiej wstrzemięźliwości oraz umiaru? Bynajmniej. Uczeni już dawno dowiedli, że abstynencja Jagiełły nie wynikała ze wstrętu do alkoholu. Jagiełło obawiał się otrucia. Na wszelki wypadek król zabronił komukolwiek dotykać „kielicha, serwetki i innych tego rodzaju przedmiotów”. Władysław Jagiełło czuł się bezpiecznie tylko w swojej ojczyźnie, na dzisiejszej Białorusi, w otoczeniu księcia Witolda i jego dworzan. Tu nie obawiał się zdrady. Stąd pierwsza narada dotycząca rozprawy z Krzyżakami w Nowogródku przed Bożym Narodzeniem 1408 roku. Ostateczną koncepcję bitwy przyjęto na spotkaniu w Brześciu. Zresztą Grunwaldu mogło nie być. Bo jeszcze w marcu 1410 roku oddział specjalny Krzyżaków wyruszył na Grodno, potem Wołkowysk. Chciano porwać, a może i zamordować, Jagiełłę i Witolda. W zamku ich nie było. Wyprawa się nie powiodła. Z zemsty Krzyżacy dokonali w Wołkowysku pogromu.
Ale nastał wtorek 15 lipca 1410 rok i doszło do bitwy.
Kto brał w niej udział ze strony litewskiej (białoruskiej)? Wedle ustaleń uczonych polskich i białoruskich, armia Witolda składała się z czterdziestu chorągwi (w każdej od 900 do tysiąca wojów). Białorusini wystawili pod Grunwald chorągwie połocką, witebską, smoleńską, mścisławską, orszańską, mohylewską, słucką, mińską, pińską, lidzką, nowogródzką, wołkowyską, grodzieńską. Wielu Białorusinów walczyło w chorągwiach wileńskiej, trockiej i miednickiej. Z Podlasia wyruszyły chorągwie drohiczyńska, mielnicka i brzeska. Według Mikołaja Hajduka (esej „Paratunak”) z Podlasia były też chorągwie bielska, kamieniecka, narewska, suraska, brańska, łosicka, kodeńska, a z innych białoruskich ziem słonimska, kryczewska, homelska, bychowska, drucka… Z ukraińskich ziem chorągwie kijowska, krzemieniecka, łucka, włodzimierska. Z właściwej Litwy jest wymieniana w źródłach historycznych tylko kowieńska. Wojom ze Żmudzi Witold polecił obronę zachodniej granicy swych ziem przed Krzyżakami. Polska wystawiła 50 chorągwi. Ale siedem było z ziem prawosławnej Chełmszczyzny, Galicji, Ziemi Bełzkiej, Podola i Pokucia.
Bitwa trwała w najlepsze, a w obozie Jagiełły służono już drugą tego dnia mszę. Wielkie ofiary nieśli drużynnicy Witolda. Jak zapisano w kronice Bychowca, Witold popędził do obozu króla i mówił w te słowy: „Ty mszy słuchasz, a kniaziowie i panowie, bracia moi, omal wszyscy zabici, a twoi ludzie nijakiej pomocy nie chcą im okazać”. Dopiero wtedy Jagiełło rozkazał ruszyć chorągwiom polskim do boju. Zwycięstwo pod Grunwaldem było porażające. Ale w ziemi pruskiej, pod Grunwaldem, zginęło około 15 tysięcy wojów witoldowych. Prawie co drugi wojownik. W przeważającej części to byli Białorusini. Białoruski historyk W. A. Czamiarycki, a za nim Mikołaj Hajduk, pisze: „Na bitwę szli połocczanie, nowogródczanie, smolanie, spod Grunwaldu wracał białoruski naród”.
Szkoda, że większość białoruskich historyków przyjmuje polski punkt widzenia, ograniczając się do legend i mitów kronikarza Jana Długosza.

Opinie

[1] 2010-07-19 11:20:00 Dracul
Bardzo sluszny i cenny komentarz! Warto pamietac i przypominac sobie oraz innym jak najczesciej, ze Wielkie Ksiestwo Litewskie nie ma prawie nic wspolnego z XX/XXI-wieczna Republika Litewska. WKL to bylo potezne panstwo prawoslawnych Slowian, w ktorym katoliccy nie-Slowianie (przodkowie wspolczesnych Litwinow, Lotyszy i Estonczykow) stanowili ok. 10% populacji. Rowniez kiedy Mickiewicz (chyba za zlosc wspolczesnym polskim nacjonalistom) pisal "Litwo! Ojczyzno moja!", to mial na mysli slowianskie WKL.
[2] 2010-07-29 12:44:00 Elvus
Za złość raczej litewskim nacjonalistom... Zasadniczo to Litwini nie potrafią zrozumieć tego, co Dracul wyłożył.
[3] 2010-07-29 16:48:00 arnold
Wszystko to prawda. Problem w tym, że akurat chorągwie wileńska, trocka, miednicka, grodzieńska, lidzka, bielska, brańska, suraska czy drohiczyńska to w większości katolicy a nie prawosławni, Polacy lub Litwini a nie Białorusini. Oczywiście rację ma Dracul, że obecna Republika Litewska nie ma nic wspólnego z Wielkim Księstwem Litewskim, które było państwem w większości słowiańskim. Słowiańskim nie oznacza jednak, że wyłacznie białoruskim czy prawosławnym
[4] 2010-08-07 00:45:00 Ex Oriente
Ale kompleksy! Bitwa była 600 lat temu,a Białorusini chcą ją nagle sami wygrać!
Dużo bzdur w tym tekście, oczywistych dla historyka nadinterpretacji. Litwinów miało zginąć prawie tylu, co było wojsk polsko-litewskich łącznie!
I jeszcze ten Mikoła Hajduk! Kilka razy spotkałem się z historykami, którzy w dobrej wierze czytali jego twórczość. A potem nie mogli zrozumieć, jak ktoś mógł wydać takie bzdury. W Białymstoku nie ma zwyczaju sporządzania recenzji wydawniczych? - pytali.
I co im odpowiedzieć? Publikujcie naprawdę dobrych historyków białoruskich (są tacy), a nie ignorantów!
[5] 2010-08-07 15:05:00 Halina
nie wiem co o was wszystkich myslec,gdzie jest naprawde prawda? Jak dojśc do tego, że bedziemy zyli w zgodzie.Np. dlaczego ja wyznania prawosławnego od urodzenia, nie jestem polakiem.dlaczego? Jak to wszystko zrozumiec, aby nie byc na samym dnieMikołaj Hajduk z moich stron, osobiście go wysmiewali na wsi, nie wiem co on pisal, co napisał, ale jak zrozumiec otoczenie w dalszym zyciu,. skoro sąsiedzi,katolicy, mowią ,że nie jestesmy polakami,Jak? Modlitwa jest w duszy, ale jak zyc na co dzień?Zapaść sie?..

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token