O. Wincenty Pugacewicz przy cerkwi w Uhrusku O. Andrzej Pugacewicz na festiwalu koled w Terespolu
Numer 11(293)    listopad 2009Numer 11(293)    listopad 2009
fot.Anna Radziukiewicz
Pokolenia wiary
Grzegorz Jacek Pelica

W starodawnej, omodlonej wiekami świątyni, podczas uroczystość Uspienija Bogorodicy Prisno-Diewy, obecni na Liturgii św. usłyszeli słowa kazania: – Zbawiaj się sam, a tysiąc wokół ciebie się zbawi, powtarzam wam to, co zapadło kiedyś mi głęboko w sercu. Właściwe słowa. Nie zbawiaj najpierw innych, ale samego siebie. Ale jeśli już jesteś tak umocniony i modlisz się za kogoś, to ta modlitwa jest ważniejsza, bo chcemy komuś pomóc i okazać miłość chrześcijańską. Tak w Uhrusku powiedział o. mitrat Wincenty Pugacewicz.

Odwiedzamy z ks. mitratem i jego synem, o. Andrzejem Pugacewiczem, cmentarz w Białej Podlaskiej, zabytkową nekropolię przy cerkwi św.św. Cyryla i Metodego.
O. Wincenty Pugacewicz dzieli się radością z pięknie wykończonego budynku bialskiej świątyni, dzwonnicy z trzema dzwonami i zadbanego, uporządkowanego cmentarza, które przenosi nas w odległe już lata.
Zaczynamy od krzyża z obeliskiem dla upamiętnienia ofiar Akcji Wisła. Potem stary nagrobny pomnik: Leoncjusz (Lieontij) Iwanowicz Błotnicki (†30.04.1878.). Fundator cerkwi: Nikofor Kuźmicki (1892-1993) i Daria Kuźmicka (zm. w Ameryce).
– Na tym pomniku – wyjaśnia o. mitrat – wykuli żabę, pośród liści, motywów roślinnych... potraficie zauważyć? Przestraszyła się podobno żaby i zmarła, takie jest podanie. Nazywała się Natalia Aleksandrowna Wytcikowa, a odeszła w wieku 36 lat.
Wspólnie odkrywamy, że żaba to baśniowa strażniczka skarbów, obdarowana ukrytą mądrością. „Dobry duch domu” – czytamy, ale także: „W dawnych wiekach utożsamiana z grzechami śmiertelnymi: pychą, rozpustą i chciwością". A my tu na kanunie uspieńskowo posta, który ma pomóc te przywary odsuwać.
Czytamy kolejne napisy: Płk Jewgienij Fiedorowicz Girras („komandir”), a dalej mitrofornyj protojerej ks. Aleksander Biront (14.10.1897-27.08.1968) – sozdatiej chrama siewo, czyli poprzedniej starej cerkwi. Siewo chrama już nie ma, a imię w pamięci i pamięć w kamieniu pozostała.
– Był tutaj proboszczem w latach 1946-1971. Pamiętam go dobrze, bo byłem wtedy w Terespolu – objaśnia o. Wincenty i prowadzi dalej w labirynt nagrobków, odkrywając kolejne karty z dziejów Białej Podlaskiej. – Tu proboszcz Mikołaj Załuski z Janowa Podlaskiego (1942-1944), kolejny z siedmiu u nas pochowanych, dalej o. prot. bialskiego soboru Teodor Baranowski, zmarły w 73 roku życia, 24 marca 1914 r.
Niegdyś posługiwały w Kościele chrześcijańskim całe dynastie kapłańskie, kolejne pokolenia przejmowały służbę duchownych. Kościół rzymskokatolicki pozbył się tego dziedzictwa, wprowadzając obowiązkowy celibat, choć – jak wiemy z historii – w różnych stronach Europy, w kolejnych wiekach funkcje kościelne pełnili potomkowie kapłanów.
W Cerkwi prawosławnej na Lubelszczyźnie znane są wielopokoleniowe rodziny kapłańskie Patronowiczów, Kurmanowiczów, Lewickich. Każda z nich miała swoich przedstawicieli, posługujących dla kolejnych pokoleń, najpierw w obrządku unickim Kościoła katolickiego, potem w Cerkwi prawosławnej.
– Mojego ojca Grzegorza – przedstawia historię rodu o. Wincenty – nazywanego też Gurij, wyświęcił na diakona biskup Tymoteusz (Szretter). Tato urodził się w 1898 roku, a służył między innymi w Lidzbarku Warmińskim przy o. Aleksym Nesterowiczu, pracującym niegdyś w Chełmie (1959-1979), później w Białymstoku (1979-1986).
– Jak w młodości postrzegało ojca środowisko uczniowskie? – pytam o. Andrzeja.
– W szkole średniej byłem jedynym prawosławnym i do tego synem księdza. Ale poza paroma przezwiskami, typu popa-syn, jak to między kolegami w pewnym wieku, nie było większych zadrażnień na tym tle. Dopiero po ukończeniu szkoły okazało się, że w klasie był inny uczeń wyznania prawosławnego Tyle, że ja nie miałem żadnych możliwości udawania kogoś innego – śmieje się o. Andrzej.
– Moja wiara dojrzewała dość długo – mówi. – Kandydat do kapłaństwa wtedy szedł do seminarium zaraz po szkole podstawowej. Udawał się do Warszawy, tam była szkoła średnia, gdzie były też przedmioty "seminaryjne", teologiczne.
A ja poszedłem do technikum mechanicznego o specjalności budowa maszyn. Moje powołanie nie dojrzewało więc tak od razu. Po maturze poszedłem do klasy zerowej seminarium, które mieściło się przy monasterze św. Onufrego Wielkiego w Jabłecznej. Gdy byłem w pierwszej klasie, archimandrytą był obecny nasz arcybiskup Abel. Rektorem o. Bazyli Roszczenko.
Wybór był chyba dojrzalszy, miałem czas do przemyśleń… W pewnym momencie myślałem, że pozostanę diakonem. Zdawałem sobie sprawę, że zostając kapłanem, człowiek bierze na siebie ogromną odpowiedzialność. Zdawałem sobie z tego sprawę, obserwując nie tylko życie liturgiczne i duchowe mojego taty, ale także widząc jego i siebie w relacjach społecznych, rodzinnych.
O znaczeniu posługi przy ołtarzu szybciej wyrobiłem sobie pojęcie i nabyłem umiejętności, biorąc przykład z mojego ojca. W znaczeniu postawy: wielu rzeczy kapłanowi czynić nie wypada. Więcej – ma on dawać dobry przykład. Działalność kapłana, kazanie kapłana, to jest jego życie. Ono często przemawia bardziej do wiernych niż jedna czy druga homilia.
Święcenia diakońskie o. Andrzej przyjął w 1987 roku, po zawarciu związku małżeńskiego z Krystyną. Proboszczem jest od 25 marca 1988 roku.
Najpierw pełnił obowiązki w Kijowcu, a od roku 2005 jest proboszczem i dziekanem w cerkwi Narodzenia Bogarodzicy w Białej Podlaskiej. Z o. Marcinem Gościkiem, wikariuszem parafii, katechizuje dzieci i młodzież prawosławną. Uczniowie pochodzą z Białej Podlaskiej, ale także z Sycyny, Bubla Starego i Pawłowa.
Parafia liczy ponad 550 wiernych, z czego systematycznie uczestniczy w życiu liturgicznym ponad 120 osób. Młodzież chętniej zbiera się w dolnej cerkwi, większość udziela się w Bractwie Młodzieży Prawosławnej. Przynajmniej raz w miesiącu ma miejsce w Centrum Kultury Prawosławnej, współorganizowana przez młodzież, konferencja naukowa. Bialska parafia jest gospodarzem Centrum. …
W parafialnej cerkwi 21 września 2009 roku, po raz dwudziesty, obchodzono święto ku czci patronki cerkwi Narodzenia Bogarodzicy, choć główna obecnie cerkiew została powierzona opiece św.św. Cyrylowi i Metodemu, dolna św. Męczennikowi Atanazemu Brzeskiemu.

fot. autor

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token