Numer 10(208)    październik 2002Numer 10(208)    październik 2002
fot.Marek Dolecki
Cerkiew pełna światła
Anna Radziukiewicz
50 lat temu, 14 sierpnia, biskup białostocko - gdański Tymoteusz wyświęcił w Ostrowiu Północnym nową murowaną cerkiew.
   powitanie władyki JakubaÓsmego września tego roku, podczas Liturgii uświetniającej jubileusz, biskup Jakub poświęcił tablicę pamiątkową, przypominającą o wydarzeniu sprzed pół wieku.

   Nasi przodkowie - zwrócił się władyka Jakub do wiernych - wracali po bieżeństwie do pustych pól, wsi ogołoconych z domów, spalonej cerkwi. W II Rzeczypospolitej mogli postawić dom sobie, ale nie Bogu. Dopiero w 1949 roku mogli położyć kamień węgielny pod nową cerkiew. W ciągu trzech lat cerkiew była gotowa.
   Dziś cerkiew w Ostrowiu otacza wiernych dyskretnym ciepłem swej pięknej, nowej polichromii, pokrywającej wszystkie ściany, blaskiem pozłoconego nowego ikonostasu i ikon napisanych zgodnie z kanonami sztuki ikonograficznej. Cerkiew jest pełna światła. I wypełniona jest po brzegi cerkiewnym śpiewem. Chór pod dyrekcją matuszki Ludmiły Klimuk, z którą śpiewają m.in. i jej córki studentki: Magda akademii muzycznej i Natalia polonistyki, śpiewa - jak kiedyś nazwała narodnaje pienije Słowian dziennikarka radiowa z Belgradu Swietłana - hlasno i jasno. - Myślałam, że to chór z Białegostoku przyjechał - powiedziała potem Anna Prokopiuk, pochodząca z Ostrówka.
   Za odnowienie trzech cerkwi, bo do parafii należy również cmentarna, św. Włodzimierza i św. Jana Chrzciciela w Grzybowszczyźnie, za podwig służenia prawosławnym w Ostrowiu i w około dwudziestu wsiach wokół niego rozsianych, podziękował władyka proboszczowi o. Aleksandrowi Klimukowi, który w tym dniu obchodził dwudziestolecie kapłańskiej służby, i nagrodził go orderem II stopnia Równej Apostołom św. Marii Magdaleny.
   tablica pamiątkowaOrderami III stopnia władyka udekorował starostę cerkiewnego Mikołaja Chomczyka i jego poprzednika Włodzimierza Kosteckiego. List pochwalny został odczytany i wręczony Aleksandrowi Grycowi.
   Wielu duchownych, wiernych, pielgrzymów z Białegostoku i zaproszonych gości - starosta sokólski Franciszek Budrowski, wójtowie Krynek Marian Panasiuk i Szudziałowa Stanisław Fiedorowicz, poseł Eugeniusz Czykwin, modliło się podczas Liturgii, upamiętniającej jubileusz. Modliło się na ziemi, na której pierwszą cerkiew zbudowano być może pół tysiąca lat temu, kiedy wznoszono je w nieodległym Gródku, Krynkach, Jurowlanach, Supraślu. Jak podaje prof. Antoni Mironowicz, w pierwszej wzmiance o ostrowskiej parafii, pochodzącej z 1596 roku, zanotowano, że posiadała ona już dwie włóki ziemi i obsługiwał ją duchowny z pomocnikiem. O kolejnych losach ostrowskiej parafii pisał Sergiusz Borowik w "Przeglądzie Prawosławnym" nr 6 z 1996 roku i w październikowym z 2000 roku.
   Okres największej świetności, jak wynika z tych tekstów, parafia w Ostrowiu przeżywała około stu lat temu. Wtedy czasy unickie mogli pamiętać tylko najstarsi parafianie, a klęskę pożaru, który gdzieś na początku osiemnastego wieku wypalił cały środek dużej wsi i podzielił ją na dwie - Ostrów Północny i Południowy i uzupełnił o Ostrów Nowy, zbudowany przez pogorzelców, tkwił już tylko w zbiorowej pamięci.
   W końcu dziewiętnastego wieku w parafii żyło 3771 dusz w 22 wsiach. Wtedy powstała filialna cerkiew św. Jerzego w odległym kilka kilometrów Szudziałowie, która w 1900 roku była już samodzielną parafią, obejmującą sześć wsi i około tysiąca wiernych. Wielkim wydarzeniem było wyświęcenie w 1903 roku w Ostrowiu dwupiętrowej, murowanej, parafialnej szkoły. Mieściła ona, oprócz dwóch obszernych sal lekcyjnych, dwa mieszkania dla nauczycieli. Szkołę wzniesiono na koszt konsystorza.
   nowe freskiTuż przed wybuchem pierwszej wojny cerkiew gruntownie odremontowano. Postawiono nowy, trzypoziomowy ikonostas, bogato złocony, z nowymi ikonami i drogimi kiotami. To wtedy uczestnik uroczystości napisał "cerkiew pełna światła".
   Mrok wojny i bieżeństwa pochłonął ludzi i cerkiew. Wielu nie wróciło z Rosji, m.in. Eudokia i Teodor Hrybokowie (Grzybkowie) z Ostrowia Północnego, którzy na założonym w 1840 roku cmentarzu ostrowskiej parafii ufundowali cerkiew św. Włodzimierza.
   Niemcy w 1915 roku cerkiew parafialną wysadzili.
   Dziś znów cerkiew pełna światła stoi na miejscu swych poprzedniczek.
   orderem św. Marii Magdaleny udekorowano Mikołaja ChomczykaPrzeorani wojną, bieżeństwem i rewolucją, przeorani również mentalnie ostrowieccy parafianie wracają w rodzinne strony. Część z nich ulega wpływom sekty założonej przez miejscowego chłopa Eliasza Klimowicza w oddalonej gdzieś o pięć kilometrów Grzybowszczyźnie. Eliasz buduje cerkiew, do której ciągną tysiące ludzi nawet z miejscowości oddalonych o ponad sto kilometrów. Niemcy w czasie drugiej wojny przekazali tę cerkiew prawosławnym.
   Dziś i ona świeci blaskiem świeżych tynków, pomalowanego dachu, stojąc otulona drzewami lasu. W niej liturgie służy się co najmniej raz w miesiącu - zawsze w pierwszą niedzielę miesiąca, oprócz tego na św. Jana, proroka Eliasza, Ścięcie Głowy Jana Chrzciciela.
   Trzy cerkwie parafii Zaśnięcia Bogarodzicy w Ostrowiu odremontowane. W głównej zaczęło się od wymiany instalacji elektrycznej. Na ścianach, przedtem pokrytych farbą olejną, pozostały po wymianie brzydkie liszaje. Można było znów je schować pod tę samą farbę. Ale zaprosili ikonopisców z Mińska. Przyjechał Piotr Rusak, Siarhiej Rymaszeuski i Hienadź Drozdau. Całą polichromię wykonali. Do niej nie pasował już ikonostas. Nowy wyrzeźbił Igor Nieczaj z Poczajowa, a ikony rok później, w 1998, napisali Piotr Rusak i Fiodar Drahum z Mińska.
   ikona na zewnętrznych murach cerkwiPodłoga była drewniana, nieocieplona, zaatakowana w niektórych miejscach przez grzyb. Podłogę zamieniła posadzka. Wiatr przestał jesienią i zimą hulać po nogach.
   - W naszej parafii są dobrzy ludzie, żertwiennyje - mówi matuszka Ludmiła Klimuk.
   Nigdzie nie jeździli za zboram. Sami pokrywali koszty wszystkich remontów.
   tu wkrótce stanie nowa plebaniaTeraz przyszedł czas na plebanię. Ten około stuletni budynek, położony po drugiej stronie ulicy, w pobliżu cerkwi, był w najgorszym stanie. Ekspert orzekł, że do remontu się nie nadaje. Podwaliny wygniły, ściany straciły pion. Parafia zdecydowała się na budowę nowej plebanii. Stanie w sadzie obok starej. Z jej okien będzie roztaczał się piękny widok. W jej oknach będą się przeglądały i pola pofałdowane, i lasy zarysowane na horyzoncie. Plebanię zbuduje Dworek Polski, firma z Zalesia koło Warszawy, która pięknie wyremontowała plebanię w Dubiczach Cerkiewnych, z tej bowiem gminy pochodzi jeden z jej współwłaścicieli. Mur będzie "ocieplony" deskami okalającymi okna, drzwi, portal.
   Ciężar budowy znów spadnie na barki 370 parafian, bo tylu ich teraz mieszka w około dwudziestu wsiach, w niektórych po jednej - dwie osoby, na ich proboszcza i matuszkę.
   fot. Marek Dolecki i Michał Grzybek
   
   
   AO. Aleksander Klimuk obchodził 8 września 20 lat święceń kapłańskich. Urodził się w 1953 r. w osadzie Czeremcha. Potem przeniósł się z rodzicami do Kuzawy,
   gdzie w miejscowej cerkwi przysługiwał. Zapewne dlatego, że w rodzinie byli duchowni, między innymi wujek o. Anatol Szydłowski, proboszcz poarafii na Woli w Warszawie, w cerkwi czuł się zawsze jak w domu. Po seminarium duchownym ukończył Chrześcijańską Akademię Teologiczną. W Królowym Moście, gdzie niósł pierwszą po nauce posługę jako psalmista, poznał przyszłą matuszkę Ludmiłę z domu Grycuk z pobliskiego Kołodna, wówczas studentkę polonistyki. Po ślubie przyjął święcenia diakońskie i kapłańskie. Dwa i pół roku służył w Sokółce, a od 1982 roku w Ostrowiu Północnym. Matuszka Ludmiła uczy polskiego w szkole w Szudziałowie, przedtem uczyła w szkole w Ostrowiu, będąc do 1992 roku, do zamknięcia placówki, jej dyrektorką. - Dobrego mamy batiuszkę - mówią parafianie - skromnego, pracowitego, troszczącego się o cerkiew.

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token