Numer 11(281)    listopad 2008Numer 11(281)    listopad 2008
fot.Andrzej Jekaterynczuk
Święty męczennik Merkury Smoleński
O. Stanisław Strach
24 XI / 7 XII

   

   Z pochodzenia był szlachetnie urodzonym Rzymianinem. Jeszcze w młodości przybył na terytorium Rusi, gdzie służył jako żołnierz w oddziałach księcia smoleńskiego. Bóg obdarzył go niezwykłą siłą fizyczną, ale posiadał on też nadzwyczajną siłę wiary. Pragnąc się przypodobać Panu, stał się ascetą – przestrzegał ściśle postu i strzegł swej niewinności.
   Pewnego razu, kiedy Tatarzy pod dowództwem Batyja (Batu-chana) oblegli Smoleńsk (1238 r.), udał się do obozu przeciwnika. Wyszedł na spotkanie pogańskich zastępów, tocząc walkę w obronie świątyni Bogarodzicy i prawdziwej wiary, a jako żołnierz Chrystusowy niepokonany oraz dzielny zwycięzca nad wrogami z pomocą Bożą i wsparciem Bogarodzicy pokonał w pojedynku tatarskiego olbrzyma. Mężny rycerz, wznosząc gorące modlitwy do Pana o zachowanie miasta i wybawienie z ciężkiej opresji jego mieszkańców, poniósł jednak śmierć w nieprzyjacielskim obozie.
   Bóg wysłuchał modlitwy męczennika i sprawił, że Tatarzy ogarnięci trwogą z powodu śmierci swego olbrzyma pospiesznie wycofali się z okolic Smoleńska, a wdzięczni mieszkańcy pochowali ciało świętego w miejscowym soborze katedralnym.
   
   
   Tłumaczenie
   Wielbimy cię w pieśniach jako drugiego niezwyciężonego rycerza, którego udziałem jest zwycięstwo odniesione dzięki natchnieniu (dosł. według ducha), (o) należący do Chrystusa (dosł. Chrystusowy) Merkury. Albowiem gdy na polecenie, wybrańcu (domyśl. Boży), Pani i Bogarodzicy wyszedłeś na spotkanie pogańskich zastępów (dosł. sił), olbrzyma mocarnego z synem zwyciężyłeś za sprawą wsparcia (domyśln. od) Bogarodzicy, będąc w podobieństwie do świętego męczennika Nestora, który upokorzywszy wściekły gniew okrutnego tyrana, Lija bezbożnego (dosł. bezbożnika) zwyciężył Chrystusowym imieniem i mocą. Lub (domyśln. też upodabniając się) do noszącego z tobą jednakowe imię świętego męczennika Merkurego (domyśln. zwyciężyłeś ty), tak jak on w Aleksandrii zwyciężywszy, ugodził w serce tyrana i gwałciciela prawa, przejawiając gorliwe staranie (domyśln. w obronie) pobożności. Ty więc naśladując ich, wrażych i pogańskich cudzoziemców potęgę wstrzymałeś, jako rycerz odważny i nieopieszały. I zakończyłeś swą walkę za prawdziwą wiarę świętej Cerkwi Pani i Bogarodzicy ze wszystkimi wybrańcami Chrystusa Boga – z wielką mocą. I (przeto) czoło twe zostało zwieńczone, (o) święty i wielkomęczenniku.
   
   
   Tłumaczenie
   Kaźniom strasznym (domyśln. obfitującym) najrozmaitszymi mękami okrutny tyran wydał kaźnić wielce cierpiętliwe i wytrwałe (w bólach) ciało twoje, (o) pogrążony w rozmyślaniach o Bogu Merkury, (domyśln. lecz ty) nie zaparłeś się Chrystusa, ni bałwanom nie złożyłeś ofiary, ale oczekując przyszłej nagrody i nieśmiertelnej chwały, znosiłeś cierpliwie (domyśln. te męki), jakby cierpiał ktoś inny.
   
   KOMENTARZ DO TEKSTU STICHER
   Warto zwrócić uwagę na końcowe wypowiedzenia obydwu sticher. Są to w pierwszej
   
   (I zakończyłeś swą walkę za prawdziwą wiarę świętej Cerkwi Pani i Bogarodzicy ze wszystkimi wybrańcami Chrystusa Boga – z wielką mocą. I [przуеo] czoło twe zostało zwieńczone, (o) święty i wielkomęczenniku) i w drugiej
   
   (ale oczekując przyszłej nagrody i nieśmiertelnej chwały, znosiłeś cierpliwie (domyśln. te męki), jakby cierpiał ktoś inny).
   W przytoczonych fragmentach sticher, podobnie jak w wielu innych utworach liturgicznych poświęconych świętym, dość często powtarza się motyw nagrody w niebie: wieńców chwały, wiecznego szczęścia za wierność w wierze i wytrwałość w świętości (w nieskazitelnej postawie życiowej). Motyw ten oparty jest oczywiście na lekturze Pisma Świętego, np. Błogosławiony mąż, który wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia, obiecany przez Pana tym, którzy Go miłują (Jk 1,12; Biblia Tysiąclecia). Każdy, który staje do zapasów, wszystkiego sobie odmawia: oni by zdobyć przemijającą nagrodę, my zaś nieprzemijającą. Ja przeto biegnę nie jakby na oślep; walczę nie tak, jakbym zadawał ciosy w próżnię, lecz poskramiam moje ciało i biorę je w niewolę, abym innym głosząc naukę sam przypadkiem nie został uznany za niezdatnego (1 Kor 9,25-27; BT). Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują (1 Kor 2,9; BT), a także Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony (Mt 10,22; BT).
   Należy też zwrócić uwagę na ostrzeżenia, które kieruje do człowieka Słowo Boże, gdy ten nie chce dochować wierności Chrystusowi, a także Jego Cerkwi, i jeśli uporczywie lekceważy Boże przykazania.
   Ostrzeżenia te są aktualne zwłaszcza dziś – w dobie pogłębiającej się laicyzacji i relatywizmu religijnego, w dobie negacji wszelkich autorytetów, kiedy człowiek z pobudek egoistycznych wyrzeka się swej wiary, wyrzeka się Boga. Na przykład kto się bowiem Mnie i słów Moich zawstydzi przed pokoleniem wiarołomnym i grzesznym, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniołami świętymi (Mk 8,38; BT), a także I rzekł Zasiadający na tronie: „Oto czynię wszystko nowe”. I mówi: „Napisz: (...) dla tchórzów niewiernych, obmierzłych, zabójców, rozpustników, guślarzy, bałwochwalców i wszelkich kłamców: udział w jeziorze gorejącym ogniem i siarką. To jest śmierć druga (Ap 21,5-8; BT) i I pójdą ci [kozły, tzn, grzesznicy z kontekstu – ks. S.S.] na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego (Mt 25,46; BT).
   
   KOMENTARZ JĘZYKOWY
   W aspekcie językowym zwraca uwagę forma pierwszego wypowiedzenia, a także sposób wyrażenia stosunków syntaktycznych pomiędzy trzema wypowiedzeniami składowymi drugiej stichery:
   
   – pol. „Kaźniom strasznym (domyśl. obfitującym) najrozmaitszymi mękami okrutny tyran wydał kaźnić wielce cierpiętliwe i wytrwałe (w bólach) ciało twoje1), (o) pogrążony w rozmyślaniach o Bogu Merkury, (domyśl. lecz ty) nie zaparłeś się Chrystusa2), ni bałwanom nie złożyłeś ofiary (dosł. nie ofiarowałeś)3)”.
   Centrum pierwszego (1) wypowiedzenia stanowi imiesłów czasu przeszłego  (dosł. wydawszy), w drugim (2) natomiast funkcję tę pełni orzeczenie w postaci słowa osobowego  (nie zaparłeś się), podobnie i w trzecim (3) centrum jest czasownikiem osobowym  (ni złożyłeś ofiary – dosł. ni ofiarowałeś). Można by więc przypuszczać, iż pierwsze wypowiedzenie, którego składniki syntaktycznie zależą bezpośrednio od imiesłowu, powinien pełnić funkcję podrzędną względem wypowiedzeń z verbum finitum.
   Wszakże tak nie jest, zważywszy na strukturę składniową tego wypowiedzenia, albowiem jako jego składnik występuje rzeczownik w mianowniku  (tyran), który pełni funkcję subiekta (wykonawcy) czynności wyrażonej imiesłowem. Jest więc podmiotem różnym od tego, który występuje w zespolonych z nim wypowiedzeniach, gdzie centrami są czasowniki osobowe, a podmiotem zaimek drugiej osoby – ty (domyśln. Merkury). Natomiast regułą poprawnościową łączenia się zwrotu imiesłowowego ze zdaniem (wypowiedzeniem) względem niego nadrzędnym jest m.in. to, że podmiot obydwu wypowiedzeń musi być ten sam.
   Wobec powyższego należy stwierdzić, iż wypowiedzenie to w konstrukcji syntaktycznej tekstu występuje jako samodzielne, gdzie imiesłów potraktowany został jako niezależne orzeczenie, ewentualnie gdzie został opuszczony czasownik osobowy – copula (łącznik). Pomiędzy drugim (2) a trzecim (3) wypowiedzeniem, ze względu na treść i wskaźnik zespolenia  (nie),  (ni), który jest wykładnikiem stosunku syntaktycznego zachodzącego pomiędzy tymi wypowiedzeniami, istnieje relacja łączna (wyłączająca). Natomiast pomiędzy pierwszym (1) a drugim (2) nie ma wykładnika wyrazowego.
   Tu musimy zdać się jedynie na umiejętność logicznego myślenia, aby określić właściwą relację pomiędzy tymi wypowiedzeniami. Stwierdzamy, iż jest to relacja współrzędna przeciwstawna (jej odpowiednikiem w stosunku podrzędnym byłaby relacja przyzwalająca). Uzasadnieniem jest to, iż okrutny tyran, pragnąc złamać świętego, poddał go strasznym torturom, lecz Merkury nie wyrzekł się Chrystusa, ani też bożkom nie złożył ofiary (stosunek współrzędny przeciwstany). Można by tu dla uwydatnienia relacji pomiędzy pierwszym (1) a drugim (2) wypowiedzeniem wstawić spójnik przeciwstawny
   
   pol. „... tyran wydał (dosł. wydawszy) kaźnić (...) ciało twoje (...), lecz nie zaparłeś się Chrystusa...”. Natomiast w relacji podrzędnej przyzwalającej przed pierwszym (1) wypowiedzeniem składowym musiałby wystąpić pierwszy człon zestawionego spójnika upodrzędniającego:  (chociaż – ale), a przed drugim – drugi, lub też inny spójnik przyzwalający:
   
   pol. „Chociaż (...) tyran wydał (dosł. wydawszy) kaźnić (...) ciało twoje (...), ale nie zaparłeś się Chrystusa...”.

   
   ks. protoijerej Stanisław Strach
   

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token