Numer 12(282)    grudzień 2008Numer 12(282)    grudzień 2008
fot.Anna Radziukiewicz
Krzyże na cerkwi w Bobrownikach
Michał Bołtryk
W Bobrownikach, przy granicy z Białorusią, 19 października 2008 roku władyka Jakub poświęcił dwa ośmioramienne krzyże. W chwilę potem zostały one posadowione na kopułach świątyni Zmartwychwstania Pańskiego i dzwonnicy.
   
   Drewnianą cerkiewkę na cmentarnym wzgórku wzniesiono bardzo szybko. Kamień węgielny wyświęcił biskup Jakub 27 października 2006 roku. Do tamtego zdarzenia nawiązał władyka w swoim słowie do licznie zgromadzonych wiernych.
   – Dwa lata temu – mówił – przybyło tu nas wielu. Cieszy mnie, że jest tak i dziś. A to znaczy, że o. Roman, proboszcz mostowlańskiej parafii, potrafi gromadzić ludzi wokół siebie i dobrego dzieła. Dzisiejsza uroczystość w Bobrownikach to kolejny ważny moment w budowie, jak też w życiu parafii. Krzyż na dachu to zwieńczenie pewnego etapu prac. A potem, myślę, że w ciągu dwóch lat, wyświęcimy cerkiew.
   Wtedy zacznie się życie tej świątyni. Tak, świątynia żyje, bo w cerkwi są służby Bogu, przychodzą ludzie, uczestniczą w św. Liturgii. Budowa świątyni jest ważna dla parafian, bo dobre dzieło łączy ludzi. Takie przedsięwzięcie jest także ważne dla proboszcza. Mostowlany to pierwsza parafia o. Romana i pierwsza budowa cerkwi. Wiadomo, że parafia jest mała, niezbyt bogata. Ojciec Roman więc nie zbierał pieniędzy na budowę, ale starał się dotrzeć do ludzi, którzy dawali potrzebne materiały i pracowali. Po dwóch latach mamy widoczne efekty. To wielki sukces młodego proboszcza..
   Do budowy cerkiewki doszło, można powiedzieć, w zwyczajny sposób.
   O. Roman Kiszycki opowiada: – Nasza parafia, choć jedna z najmniejszych w diecezji białostocko-gdańskiej, jest dosyć rozległa.
   Mieszkańcy Bobrownik, a jest tu około pięćdziesięciu prawosławnych, mają do Mostowlan około ośmiu kilometrów. To parafianie w większości starsi. Brak tu dobrej komunikacji między wsiami. W rozmowach ze mną zaproponowali: „Ojcze, zbudujmy cerkiew na cmentarzu w Bobrownikach”. Podjęliśmy decyzję o budowie, władyka Jakub błogosławił. I da Bóg, w niedługim czasie będą w tej świątyni służby.
   Cerkiew będzie służyć także mieszkańcom Chomontowiec, Jaryłówki i Skroblaków.
   Wśród zgromadzonych na uroczystości poświęcenia krzyży był także autor projektu świątyni i krzyży Jerzy Uścinowicz. Ma w swoim dorobku dwadzieścia projektów świątyń (wliczając w to kaplice). Z nich zrealizowano pięć cerkwi i trzy kaplice.
   – Ojciec Roman – mówi Jerzy Uścinowicz – proponując mi udział w tym przedsięwzięciu od razu zauważył, że parafia jest uboga. Dodał, że znalazł ofiarodawcę drewna na budowę świątyni. Taki był początek naszej współpracy. Budulec (drewno i kamienie polne) narzucał formę projektu. Powstała świątynia drewniana. Bliskość Białorusi także miała wpływ na formę.
   Architektura cerkiewki nawiązuje do drewnianej chaty białoruskiej. Dawniej na Białorusi takie świątynie były proste, budowano je na planie kwadratu. Taką też zaprojektowałem dla Bobrownik.
   Jest też ciekawa innowacja – dzwonnica, połączona integralnie z cerkwią, będzie również miejscem na poświęcenie wody na Jordan.
   Świątynia pięknie prezentuje się od strony drogi prowadzącej na Białoruś. Będzie świadczyć o prawosławiu na tych terenach, a w pewnym sensie nawet neutralizować granicę. W Polsce od dawna drewnianych świątyń nie budowano. Pięknie byłoby, aby dzieła rozpisania cerkwi podjęła się Bielska Szkoła Ikonograficzna.
   
   Michał Bołtryk
   fot. Jerzy Uścinowicz
   
   
_____________________________________

   
   
Parafia św. Jana Teologa w Mostowlanach
Bank Spółdzielczy
Oddział w Gródku
60 8060 0004 0392 7690 2000 0010
z dopiskiem
„Cerkiew w Bobrownikach”

   

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token