Numer 8(266)    sierpień 2007Numer 8(266)    sierpień 2007
fot.Ałła Matreńczyk
Jeszcze jedna cerkiew
Dorota Wysocka
We wsi Kaniuki, w parafii Ryboły, 3 czerwca, biskup siemiatycki Jerzy uroczyście wyświęcił cerkiew św.św. Cyryla i Metodego.
   
   Nie pierwsza to tutaj świątynia. Istnienie poprzedniej, choć nie wiadomo komu była dedykowana, poświadczają dokumenty, nie zagubiła się też pamięć o niej.
   Przy brzegu Narwi stoją krzyże, jeszcze niedawno wykopywano tam ludzkie kości, a przecież cmentarze były niegdyś ściśle z cerkwiami powiązane.
   Może jej patronem był św. Eliasz? Z jego świętem związany jest obchód pól. Z tradycji tej nie zrezygnowano nawet w latach PRL, gdy trzeba się było starać o specjalne pozwolenia.
   Świętem wsi są także tak zwane Pokrowki, pierwsza niedziela po czternastym października, ale być może ma to związek z wezwaniem cerkwi parafialnej w sąsiednich Puchłach.
   Mieszkańcy wsi, coraz starsi, pragnęli, choć co jakiś czas, modlić się u siebie.
   Pięć kilometrów do parafialnych Ryboł dla powiększającej się grupy starszych ludzi stawało się odległością nie do pokonania. Swoje cerkwie miały już inne wsie w tej parafii – Wojszki, Pawły – więc czemu nie Kaniuki? W filialnych świątyniach, w ustalonej kolejności, wierni spotykali się w niedzielne wieczory.
   O wzniesieniu w wyludniających się Kaniukach (w tej chwili mieszka tam około sześćdziesięciu osób) cerkwi od podstaw nie było nawet co marzyć.
   W latach 90. nadarzyła się jednak okazja przeznaczenia na ten cel dawnego budynku mieszkalnego.
   Wtedy to przestała tu działać gminna spółdzielnia Samopomoc Chłopska i zamknięto jej sklep w Kaniukach. Wcześniej dom zajmowała bardzo bogobojna rodzina, która swoje siedlisko przekazała państwu.
   Parafia złożyła odpowiednie wnioski, urzędnicy gminni okazali się w tej sprawie przychylni i już w 1998 roku dawny sklep przystosowano do potrzeb sakralnych.
   Ambicje mieszkańców były jednak większe. Dobrowolnie zbierali składki, poszukiwali sponsorów.
   Cerkiew piękniała. Z zewnątrz pozostała zadbaną chałupką z okiennicami, choć także z dzwonnicą i kopułkami.
   Wkład jednej z dawnych mieszkanek uhonorowano nawet specjalną tablicą: Sija czasownia swiatych Kirilla i Mefodija uczitelej slowenskich’ ukraszena wo mnogom żertwami Anny Klimjuk, Kaniuki 1998-2007.
   Nad wezwaniem świątyni długo się zastanawiano.
   Ostateczną decyzję podjął proboszcz, o. Grzegorz Sosna.
   W okolicy jeszcze krótko po powrocie z bieżeństwa stała kapliczka św.św. Cyryla i Metodego, byli też oni patronami seminarium nauczycielskiego w Stawku koło Trześcianki, do tej więc tradycji sięgnął.
   3 czerwca był tego roku świętem Kaniuk, ich obecnych i dawnych mieszkańców, którzy licznie zjechali na uroczystość wyświęcenia.
   Najbardziej zaangażowanym w urządzenie świątyni wręczono dyplomy i listy pochwalne. Na cerkiewnym placu poświęcono też krzyż.
   
   Dorota Wysocka
   fot. archiwum parafii w Rybołach
   

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token