Numer 8(254)    sierpień 2006Numer 8(254)    sierpień 2006
fot.Andrzej Karpowicz
Z czołomyjskiej kroniki
Sergiusz Borowik
Część I
    
   Depesza gubernatora siedleckiego z miasta Biała, niedziela, 12 stycznia, południe. Delegacja wszystkich 45 przyłączających się parafii unickich i 26 duchownych zebrała się w cerkwi, do której o godzinie 10 przybył arcybiskup warszawski. Po ubraniu go przeczytałem zebranym ogłoszenie o najwyższej zgodzie na starania ich i przyłączenie do cerkwi prawosławnej. Nabożeństwo odbyło się z należną godnością, przy znacznym udziale ludności
   (Litovskije Eparchialnyje Viedomosti, nr 3, 1875).
    
   Jedną z tych 45 parafii była parafia we wsi Czołomyje w powiecie i guberni siedleckiej. Kronika cerkiewno-parafialna parafii czołomyjskiej zawiera 42 karty numerowane (84 stron), zapisywane obustronnie. Na wewnętrznej stronie okladki jest napis:
   Proboszczowie parafii Mordy
   W 1788 r. Tomasz Połoski (chrzcił w br. syna proboszcza czołomyjskiej parafii Bazylego Charłampowicza, Jana Wincentego Baltazara 3-ga imion od żony Magdaleny urodzonej Żyto...skiej)
   1791 tenże Thomas Połoski, Parochus Mordensis był kumem.
   Na pierwszej (nienumerowanej) karcie zapisano:
   1775-1787 ks. Michał Połoski
   1787- ks. Bazyli Charłampowicz.
   Kronikę zaczął pisać w 1881 roku ks. Zachariusz Miecielski, ale opisał tylko ten rok.
   Nowy proboszcz, ks. Marceli Łopatyński, w swoim zapisie za 1882 rok zawarł też sporo wiadomości z historii parafii. Dalej zapisy były coroczne, regularnie od 1883 do 1906 roku z wyjątkiem 1903.
    
   O cerkwi
   (z zapisu w 1881 roku)
   Parafialna cerkiew w Czołomyjach św. Symeona Słupnika (1/14 września), murowana, wybudowana w 1855 r. na koszt skarbu państwa przy udziale miejscowego ziemiaństwa i parafian. Kształt prostokątny z małą przybudówką na północno-zachodniej stronie części ołtarzowej, przeznaczoną na riznicę. Kryta blachą, nad przedsionkiem kwadratowa wieża z kopułą i dzwonami (dwa nieduże). Wnętrze prostokątne, sufit z desek oszalowany, podłoga ceglana, a w ołtarzu z desek. Ołtarzową część podwyższono o 6 wierszków (96,4 cm). Ikonostas ustawiony też w 1855 roku, jednopoziomowy. W nim ikony Zbawiciela i Bogarodzicy oraz w południowej części św. Symeona Słupnika, a w północnej św. Mikołaja Cudotwórcy. Nagornaja ikona Zwiastowania Bogarodzicy artystycznie wykonana, umieszczona w murowanej ramie. Carskie wrota balaskowe prostej roboty z okrągłymi ikonami Zwiastowania i czterech Ewangelistów, a nad nimi Ostatnia Wieczerza. Na południowych i północnych drzwiach ikony archaniołów. Wyposażenie cerkwi jest zadawalające, chociaż skromne. Pogost cerkiewny ogrodzony drewnianym parkanem.
   Cmentarz w Czołomyjach założono w 1854 roku i też ogrodzono drewnianym parkanem. Do tego czasu grzebano zmarłych na cmentarnym pogoście.
   Starostą cerkiewnym jest mieszkaniec Czołomyj Michał Zacharczuk. Obowiązki pełni od 29 lat.
    
   Z historii
   (według zapisu z 1882 roku)
   Wspomniana wyżej cerkiew została wybudowana na miejscu poprzedniej drewnianej, która spłonęła wraz z całym wyposażeniem w 1852 roku. W kształcie też była prostokątna, nie było w niej ikonostasu i organów. Stojąca osobno dzwonnica spłonęła też dwa lata później. Dzwony stopiły się. Cerkiew była ubezpieczona na 12 tysięcy złotych, które odebrał właściciel majątku Jan Zembrzucki i przeznaczył na budowę wspomnianej murowanej cerkwi.
   W nowej cerkwi ołtarz i żertwiennik urządzono według reguły wscho-dniej Cerkwi w 1878 roku. Wyświęcił 23 grudnia tegoż roku dziekan sokołowski. Do tego czasu ołtarz był murowany w stylu zachodniej cerkwi.
   Wspomniana wyżej ikona św. Mikołaja była przywieziona z kościoła w Mordach, gdzie zachowała się po zniszczeniu miejscowej cerkwi. Ikona była duża, sążeń wysokości i trzy czwarte sążnia szerokości (około 1,7 x 1,3 metra). Artystycznie wykonana. Święty przedstawiony w postaci stojącej z pastorałem w prawej ręce i Ewangelią w lewej. U nóg przedstawiono pastuszków pasących owce. Ikona była odnawiana w 1862 roku.
    
   O cerkwi w Mordach
   (zapis z 1882 roku)
   Według opowieści ludzi z Czołomyj i osady Mordy, w Mordach istniała samodzielna prawosławna parafia, cerkiew i duchowni. Około stu lat temu cerkiew została spalona. Kiedy i kto ją wybudował, ani jak wyglądała, nie wiadomo. Ostatnim duchownym był niejaki Połoski, który odprawiał nabożeństwa w kościele lub w domu właściciela majątku, gdyż w tym czasie cerkwi już nie było. Do parafii w Mordach należeli mieszkańcy osady zamieszkali na Ruskiej ulicy, tam też stała i cerkiew, oraz mieszkańcy wsi Głuchów, Wojnów, Bejdy, Klimy, Klimonty, Raguziec i Wólka Sosenska.
   Wszyscy z biegiem lat przeszli na katolicyzm. Plac, na którym stała cerkiew, obecnie jest bardzo zaśmiecony. Dom parafialny rozebrał i wraz z placem zabrał właściciel majątku Jan Zembrzucki mniej więcej czterdzieści lat temu. Później, przed rokiem 1864, plac sprzedał miejscowym Żydom i mieszczanom.
   Przejście prawosławnej parafii w Mordach na katolicyzm można wytłumaczyć następująco – w Mordach nie było kościoła i katolickie nabożeństwa sprawowano w cerkwi, co powodowało przyciąganie prawosławnych na katolicyzm. Gdy około 1700 roku w Mordach wybudowano ogromny murowany kościół, a cerkiew już była prawie walącą się ruiną, ludność zaczęła chodzić do kościoła i przyjmować katolicyzm.
    
   O parafii i parafianach
   (zapis z 1881 roku)
   Parafia czołomyjska położona jest w odległości piętnastu wiorst od swego gubernialnego i powiatowego miasta, Siedlec. Parafia ma swoją starą nazwę i składa się z tych wsi, które były do niej przypisane w dawnych czasach (nie wyszczególniono nazw wsi). W osadzie Mordy, dopisanej do parafii czołomyjskiej sto lat temu, stała drewniana cerkiew, którą zamknięto ze względu na starość i zniszczenie, a parafię przyłączono do Kościola łacińskiego. Wszyscy parafianie czołomyjskiej cerkwi są pochodzenia kaukaskiego, stanu chłopskiego. Główny sposób życia to praca na roli. W czasie wolnym od robót polowych zajmują się wykonywaniem drewnianych narzędzi rolniczych, które sprzedają na okolicznych targach. Rozprzestrzeniające się pijaństwo niszczy w parafianach dobre cechy duszy i religijność, więc powoduje upadek moralności.
   W parafii widoczny jest brak oddania i szacunku dla obyczajów swoich przodków.
   Po przyłączeniu parafii do cerkwi wschodniej w 1875 roku wielu parafian przyjęło postawę wyczekującą pod wpływem duchownych katolickich, a jeszcze bardziej miejscowego ziemiaństwa i ich służb, od których część parafian była uzależniona materialnie. Wyczekiwanie polegało głównie na nieuczęszczaniu do cerkwi na nabożeństwa i nieprzystępowaniu do sakramentów. W kronice tych parafian nazywa się opornymi (uporstwujuszczije).
   Dane statystyczne, podawane przez niektórych proboszczów jako podsumowanie wpisu rocznego do kroniki ilustrują, jak powoli  przełamywano ten stan.
   W 1881 roku ochrzczono dziewięć dusz, ślubów było trzy, zmarły 32 osoby. Do spowiedzi paschalnej przystąpiło 20 osób, nie przystąpiło podlegających (oporni) 939 osób, dzieci małoletnich, których nie obowiązywała spowiedź było 89.
   W 1882 roku te liczby wynoszą odpowiednio: chrztów 13, ślubów 0, zmarłych 40, u spowiedzi 18, opuściło 894, dzieci 135.
   Kolejny zapis statystyczny pochodzi dopiero z 1888 roku. Wtedy do spowiedzi przystąpiło 65 osób, o cztery więcej niż w poprzednim, a w 1889 roku 74 osoby.
   W 1890 roku do cerkwi uczęszczało regularnie średnio sto osób.
   Następną informację zapisano dopiero w roku 1900: chrztów 10 (na 49 urodzeń), ślubów dwa, zmarłych 19. Spowiadało się 90 osób, nie przystąpiło 1156, dzieci 162, czasowo nieobecnych 59, zatem razem parafian 1467.
   Podobnie było w 1901 roku: chrztów 15 (urodzeń 39), ślubów 6, zmarłych 12, spowiadających się 114, nie przystąpiło 1172, dzieci 150. W następnych latach dane statystyczne w kronice nie były podawane.
   Od 1885 roku w parafii istnieje bractwo, które, jak wynika z zapisów, działa aktywnie. Z jego udziałem rozwinięto kontakty z parafią Świętej Trójcy w Siedlcach. Czołomyjski krestnyj chod był gościnnie przyjmowany w siedleckiej cerkwi na uroczystościach i trapiezach, a siedlecki krestnyj chod rewizytował parafię czołomyjską, gdzie po wspólnym nabożeństwie została zorganizowana majówka.
   Proboszcz parafii Świętej Trójcy, a jednocześnie siedlecki dziekan, prot. Naum Miziecki, ze szczególną troską pomagał przekonywać czołomyjskich opornych.
   Bractwo czołomyjskie organizowało też pielgrzymki do monasteru żeńskiego w Wirowie.
   

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token