Numer 9(399)    Wrzesień 2018Numer 9(399)    Wrzesień 2018
fot.
Nasza misja głos i obecność
tłum. o. Włodzimierz Misijuk
Dzisiaj przynoszę przesłanie kierowane do nas wszystkich – do was i do mnie – przez św. Hermana z Alaski. Oto jego słowa: „Od dzisiaj, od tej godziny i od tej minuty, umiłujmy nade wszystko Boga i starajmy się spełniać Jego Świętą Wolę”. Pielgrzymowanie prawosławnych chrześcijan w Ameryce Północnej, droga Cerkwi Prawosławnej w Ameryce rozpoczyna się od przybycia prawosławnych mnichów misjonarzy na Alaskę. Jednym z nich był człowiek święty – człowiek żyjący świętym życiem i dający świadectwo świętości.
Tożsamość Cerkwi Prawosławnej w Ameryce ujawniała się podczas naszej dalszej wędrówki. Byliśmy poddawani testom i próbom, napotykaliśmy trudności, doświadczaliśmy kryzysów i osiągaliśmy sukcesy. Zastanówmy się wspólnie nad tą naszą wędrówką. Być może dowiemy się, co stanowi o naszej tożsamości dzisiaj. W prawosławnej misji na Alasce i w Północnej Ameryce uznajemy priorytet świętości. Potwierdzamy znaczenie świętego świadectwa mnicha Hermana dla naszego własnego współczesnego świadectwa w Ameryce Północnej. Od dzisiaj, od tej godziny i od tej minuty, umiłujmy nade wszystko Boga i próbujmy spełniać Jego Świętą Wolę.
Mnich Herman należał do ośmioosobowej grupy misjonarzy, którzy przybyli na Kodiak w 1794 roku. Pokonali ponad siedem tysięcy mil, ich podróż trwała niemal trzysta dni. Rozpoczęła się w monasterze Wałaam w rosyjskiej Karelii i zakończyła się na Kodiaku na brzegu rosyjskiej Alaski. Misjonarze usiłowali ewangelizować rdzennych mieszkańców Alaski w prymitywnych warunkach, pośród wielu niebezpieczeństw i trudności. Niedługo po przybyciu na Alaskę misjonarze wybudowali cerkiew Zmartwychwstania Pańskiego.
Władzą zwierzchnią była na Alasce Kompania Rosyjsko-Amerykańska. Jej polityka w odniesieniu do rdzennych mieszkańców była nieprzyjazna. Misjonarze próbowali ich bronić. Autochtoni kochali mnicha Hermana za jego skromność i okazywane im współczucie. Choć nie nauczył się języka miejscowego ludu, język miłości, szacunku i czułej troski zjednał mu serca Aleutów. W poszukiwaniu samotności eremity, pragnąc zdystansować się od zwierzchniej władzy, mnich Herman przeniósł się na Wyspę Świerkową (Spruce Island) u wybrzeży Alaski. Zmarł w 1836 roku w wieku 81 lat, służąc misji i swym ukochanym Aleutom przez 43 lata.
Świętość mnicha Hermana została uroczyście ogłoszona podczas jego kanonizacji w roku 1970, niecałe pół roku po przyznaniu Kościołowi Prawosławnemu w Ameryce statusu autokefalii. Ciało mnicha zostało przeniesione ze Spruce Island do cerkwi Zmartwychwstania na wyspie Kodiak. Z relacji wielu świadków wiadomo, że nabożeństwa kanonizacji były pełne radości i światła. W uroczystościach kanonizacji uczestniczył zwierzchnik Cerkwi w Finlandii, arcybiskup Paweł. Jego obecność symbolizowała więź św. Hermana z monasterem Wałaam, bowiem arcybiskup Paweł był mnichem tego monasteru, zanim Finlandia utraciła tę część Karelii, a wraz z nią monaster Wałaam, na rzecz Związku Radzieckiego.
Historia misji na Alasce to opowieść o męczeństwie, trudach podróży morskiej, niebezpieczeństwach czyhających na odludziu – to opowieść prawdziwie apostolska.
Pierwszym wymiarem naszej tożsamości jest świętość, którą żył i którą uosabiał święty Herman. Właśnie to jest źródłem naszej obecności i misji w Ameryce Północnej. To zarówno dar, którego trzeba strzec, jak i wyzwanie, któremu trzeba sprostać w naszym własnym życiu.
Drugim wymiarem naszej tożsamości jest misyjny zapał i ewangelizacyjne osiągnięcia, które przejawiły się w życiu św. Innocentego (Wieniaminowa). Przyszły wielki misjonarz, jeszcze jako o. Jan, przybył na Alaskę w roku 1824 jako dwudziestosiedmioletni duchowny z żoną i dziećmi, aby pełnić duszpasterską posługę najpierw w Unalasce, a później w Nowym Archangielsku (obecnie Sitka). Przyjechał tu w odpowiedzi na wezwanie, aby rdzennym ludom Alaski przynieść Dobrą Nowinę Chrystusa. Dysponował wielkimi zdolnościami jako etnograf i językoznawca, badacz i wynalazca.
Podczas wizyty w Rosji w 1839 roku o. Jan owdowiał. W 1840 przyjął postrzyżyny monastyczne z imieniem Innocenty i jeszcze w tym samym roku dostąpił chirotonii biskupiej. Została mu powierzona wielka diecezja, która swym obszarem obejmowała całą Alaskę i znaczną część Syberii.
Gdy na przełomie lat 1860-1861 hieromnich Mikołaj (Kasatkin) podróżował do Japonii, niespodziewane zimowe opóźnienie na rosyjskim Dalekim Wschodzie umożliwiło mu spotkanie i długie rozmowy z arcybiskupem Innocentym. To spotkanie miało decydujący wpływ – dostarczyło o. Mikołajowi wskazówek i szerszego spojrzenia na jego późniejsze apostolskie działania w Japonii. Dzięki arcybiskupowi Innocentemu o. Mikołaj zrozumiał niezbędność nauki języka japońskiego i tłumaczenia Pisma Świętego. Zastosował te rady w praktyce.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

tłum. o. Włodzimierz Misijuk

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token